Marcus
Kompozytor: George Shaw
Rok produkcji: 2007
Wytwórnia: MovieScore Media
Czas trwania: 40:11 min.

Ocena redakcji:

 
Jeśli ktoś szuka przepisu na sukces i wielką karierę kompozytora muzyki filmowej w Hollywood, to bardzo się zawiedzie. Nawet doświadczeni życiorysami wielu znanych twórców, nie jesteśmy w stanie znaleźć skutecznego sposobu na sławę i dostęp do wymarzonych projektów. Rynek filmowy nieustannie się zmienia tak jak i zmieniają się drogi, którymi można dotrzeć na szczyt popularności. Młodym twórcom trudno jest zaistnieć w świecie wielkiego filmu, który pełen jest układów i ogromnych pieniędzy. Żaden producent o zdrowych zmysłach nie powierzy pisania muzyki do filmu o kilkumilionowym budżecie, młodemu niedoświadczonemu kompozytorowi. Z drugiej strony współczesna technologia sprawia, że każdy, dzięki programom komputerowym, nawet jeśli nie ukończył żadnej szkoły muzycznej, może stworzyć monumentalną symfonię i stać się kompozytorem. Jednak spośród ogromnej rzeszy, bardziej lub mniej wyedukowanych, młodych twórców muzyki filmowej, w przyszłości przyjcie nam usłyszeć tylko o nielicznych. O tych, którzy posiadali największy talent, szczęście i upór w dążeniu do celu. Jestem przekonany, że jednym z takich kompozytorów będzie George Shaw.
 
Po tym jak George kilka miesięcy temu samodzielnie wydał dwie płyty ze swoją muzyką – "Loch Ness Monster & Other Short Films" oraz "Purity" – na rynku pojawiło się jego pierwsze oficjalne wydawnictwo. Zawiera ono muzykę tego młodego, amerykańskiego kompozytora z niskobudżetowego horroru pod tytułem "Marcus" oraz kilka jego starszych kompozycji. Płytę wydała firma MovieScore Media założona przez jednego z najbardziej znanych dziennikarzy piszących o muzyce filmowej – Mikaela Carlssona. Podobnie jak Soundtracks.pl, także MovieScore Media zajmuje się sprzedażą muzyki w formie cyfrowej. Po uiszczeniu opłaty można pobrać zakupioną płytę z internetu – z zestawie otrzymamy także okładki do wydrukowania.
 
shaw-2890291-1590001018To co do razy uderza w muzyce George’a Shaw to jej rozmach. Mimo że jak na razie komponuje od wyłącznie do filmów krótkometrażowych i niskobudżetowych, to jego ścieżki dźwiękowe, brzmią zupełnie jakby pochodziły z hollywoodzkich superprodukcji. Jest tutaj orkiestra, soliści, wokaliści, chóry, trochę elektroniki,  świetne orkiestracje i zapadające w pamięć tematy. Słuchając jego muzyki od razu nasuwają się skojarzenia ze Srebrną Erą muzyki filmowej, zdominowaną przez melodyjne partytury oparte na silnych tematach i różnych ich aranżacjach. Także sposób orkiestracji, dobór instrumentów i niektóre rozwiązania harmoniczne wskazują na idolów młodego kompozytora, jakimi niewątpliwie są John Williams czy Jerry Goldsmith.
 
Na płycie znajdziemy 40 minut muzyki, z których połowa to ścieżka dźwiękowa z "Marcusa" a resztę stanową starsze kompozycje George’a. Mimo że film "Marcus" to horror, muzyczny temat przewodni stanowi tutaj kołysanka w metrum ¾. Wygrywana na cymbałkach przypomina melodię spokojnie sączącą się z dziecięcej pozytywki. Z czasem jednak nabiera ona bardziej złowrogiego i mrocznego brzmienia, pokazującego, z jakim rodzajem filmu mamy tak naprawdę do czynienia. Melodia tematu przewodniego w kilku miejscach bardzo przypomina "Hedwig’s Theme" z "Harry’ego Pottera" Johna Williamsa. Z kolei sama koncepcja wykorzystania w tym celu kołysanki od razu budzi skojarzenia z "Labiryntem fauna".
 
Większość muzyki z "Marcusa", jaką znajdziemy na płycie to typowa muzyczna tapeta z horroru, mająca za zadanie potęgować napięcie i mroczny klimat filmu. Sporo tutaj kontrastowania niskich basów z smyczkami grającymi na wysokich rejestrach czy pojawiających się znienacka dysonansów. Jednak jeden utwór rekompensuje wszystkie trudności wynikające z słuchania tego typu bezkształtnych tworów… "Carol Of Dead" to bez wątpienia najlepsza kompozycja na całym krążku pokazująca ogromny talent kompozytora. Mamy tutaj kolędę śpiewaną początkowo acapella przez polifoniczny chór, na który w pewnym momencie nakłada się temat przewodni filmu. Harmonie, jakie się w ten sposób wytwarzają są zaskakująco piękne. Pod tym względem jest to dzieło godne samego Johna Williamsa. W dalszej części tej kompozycji mamy już pokaz orkiestracyjnych umiejętności George’a i niebanalnych rozwiązań instrumentalnych. Słucha się tego naprawdę świetnie.
 
Pozostałe kompozycje, jakie można znaleźć na tej płycie także dostarczają nie małej satysfakcji. Części z nich można było wysłuchać wydanej przez George’a płycie pod tytułem "Loch Ness Monster & Other Short Movies". Nowością są tutaj utwory z filmów "Revengers" i "Chandler Hall". Pierwszy z nich to w wielkim skrócie film akcji ze wschodnimi sztukami walk w roli głównej. Mamy tutaj zatem różnie egzotyczne, azjatyckie brzmienia oraz świetny, mocny temat przewodni. Z kolei fragment ścieżki dźwiękowej z "Chandler Hall" to przykład ma to, że Shaw potrafi także komponować muzykę niezwykle emocjonalną. Początek tej kompozycji może skojarzyć się z partyturą Clinta Mansella do "Źródła" i choć dalej wszelkie podobieństwa znikają, jest to naprawdę świetny i niezwykle intymny utwór. Bardzo dobrze spisuje się tutaj wiolonczela w roli instrumentu prowadzącego.
 
Ta płyta to dowód na to, że w niedalekiej przyszłości usłyszymy jeszcze sporo dobrego o George’u Shaw. Jego zaangażowanie i rzetelność, z jaką komponuje kolejne ścieżki dźwiękowe, są zaprawdę imponujące. Często jego muzyka jest zwyczajnie za dobra na filmy, do których powstaje. Oglądając zwiastun chociażby "Revengers" można się zastanowić, dlaczego Shaw zadał sobie tyle trudu żeby skomponować tak dobrą muzykę, do filmu sprawiającego tak fatalne wrażenie? Odpowiedź może być tylko jedna – profesjonalizm. Tylko kompozytor, który będzie dawał z siebie wszystko, nie zależnie od jakości filmu, jest w stanie wspiąć się na szczyt. George Shaw jest niewątpliwie na dobrej drodze.
 
banner_d-1367906-1590001060
Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. Main Titles
  • 2. Brooke, I'm Home
  • 3. Bloodbath
  • 4. Brooke Comes To
  • 5. Stabbed in the Neck
  • 6. Nose Bleed
  • 7. First Punch
  • 8. Seizure
  • 9. Carol of Death
  • 10. The Loch Ness Monster: Theme
  • 11. Spew: Epilogue
  • 12. Under Pressure: A Bad Man Did a Terrible Thing
  • 13. Revengers: Suite
  • 14. Chandler Hall: In Serious Trouble
  • 15. The Taking: End Credits
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...