Gake no ue no Ponyo – Image Album
Kompozytor: Joe Hisaishi
Rok produkcji: 2008
Wytwórnia: Tokuma Japan Communications
Czas trwania: 34:41 min.

Ocena redakcji:

 

Wielkimi krokami zbliża się premiera najnowszego dzieła słynnego studia Ghibli. Już w lipcu na ekranach japońskich kin pojawi się kolejne, po "Ruchomym zamku Hauru", anime wyreżyserowane przez Hayao Miyazakiego. "Gake no ue no Ponyo" ("Ponyo On The Cliff") będzie filmem opowiadającym o rybce, a zarazem księżniczce, imieniem Ponyo, która bardzo chce zostać człowiekiem. Jednym z powodów tego marzenia, jest chęć zaprzyjaźnienia się ze pięcioletnim chłopcem o imieniu Sosuke. Zapowiada się zatem kolejny film Miyazakiego przeznaczony dla młodszej widowni, choć pewnie i starsi koneserzy tego gatunku nie oprą się magii animacji studia Ghibli. Świadczyć może o tym fakt, że "Ponyo On The Cliff" jest obecnie w Japonii najbardziej oczekiwaną premierą tego lata.

hisaishi-1137695-1590000939Stałym współpracownikiem Hayao Miyazakiego jest Joe Hisaishi. Kolaboracja tych dwóch twórców nie bez przesady jest często porównywana do współpracy Spielberga z Williamsem czy Elfmana z Burtonem. Obaj są niezwykle utalentowanymi twórcami, którzy potrafili wielokrotnie znaleźć wspólny język, tworząc takie przeboje jak "Ruchomy zamek Hauru", "Księżniczka Mononoke" czy "Spirited Away". Ich kolejny wspólny film ma szansę powtórzyć sukces poprzednich, o czym można się przekonać słuchając wydanej niedawno płyty z muzyką promującą "Ponyo on a Cliff". Jest to, tradycyjny już, Image Album a więc zbiór piosenek, melodii i koncepcji muzycznych, które powstają na wczesnych etapach tworzenia anime. To właśnie z nich narodzi się ostateczna ścieżka dźwiękowa…

Image Album z "Ponyo On The Cliff" to jedna z najbardziej zróżnicowanych płyt sygnowanych nazwiskiem Hisaishiego, jakie kiedykolwiek ujrzały światło dzienne. Krążek otwiera singiel promujący film, a więc "Ponyo On The Cliff" wykonywany przez dziecięco-dorosły duet Fujimaki Fujioka i Nozomi Ohashi. To prosta i wręcz przesłodzona piosnka, melodycznie przypominająca trochę singiel promujący starszy film Miyazakiego – "Mój sąsiad Totoro". Już ta kompozycja pokazuje jak niezwykła będzie ścieżka dźwiękowa z "Ponyo On The Cliff"… Na płycie pojawia się też kilka innych piosenek, skomponowanych przez Hisaishiego. Ich różnorodność jest wprost zatrważająca. Od dziecinnej kołysanki "A Lullaby of Ponyo" przez zachowany w rytmie tanga "Fujimoto's Theme" czy wykonywane przez dziecięcy chór "Younger Sisters", aż po popową balladę "The Rondo Of The House Of The Sunflower", którą śpiewa Mai – córka Joe Hisaishiego.

ponyo_single-6305176-1590001124Filmy Miyazakiego, do których Hisaishi pisze muzykę już od prawie 25 lat, doskonale pokazują rozwój tego kompozytora. Z twórcy, nieco kiczowatych, elektronicznych piosenek stał się on artystą, który pokochał orkiestrę symfoniczną i za jej pomocą potrafi obecnie, z wielką łatwością, poruszać się we wszystkich stylach muzycznych. Doskonałym tego przykładem jest, imponujący wpływami klasyków, "Ruchomy zamek Hauru", tak diametralnie różniący się od chociażby wspomnianego "Mojego sąsiada Totoro". Najnowszy krążek Hisaishiego zdaje się być symbolicznym powrotem kompozytora, do tego co tworzył dwie dekady temu. Znów pojawiają się pastelowe i dziecinnie naiwne melodie, oparte na prostych i mało wyrafinowanych harmoniach. Jednocześnie Japończyk stara się przemycać tutaj, jak najwięcej ze swojego obecnego, symfonicznego stylu. To sprawia, że Image Album z "Ponyo On The Cliff" jest zderzeniem, co najmniej dwóch skrajnych trendów: naiwnej, dziecięcej radości oraz melancholijnego i nieco nostalgicznego smutku. Ten podział jest widoczny zarówno w piosenkach jak i muzyce symfonicznej pojawiającej się na płycie.

I znów bardzo widoczne są fascynacje Hisaishiego amerykańskimi i europejskimi klasykami. Obok prostych i dziecinnych tematów, pojawiają się tu bowiem także serie pięknych i rozczulających melodii, jakimi zachwycali nas wielcy mistrzowie w połowie ubiegłego wieku. Słuchając nowych tematów japończyka i doświadczając ich rozmachu nie sposób nie przypomnieć sobie twórczości Nino Roty, Ennio Morricone czy Henry’ego Mancini’ego (zresztą temat z utworu "A Flash Signal", w przedziwny sposób kojarzy się z "Moon River" ze "Śniadania u Tiffani’ego"). W czterech instrumentalnych kompozycjach Hisaishiego, pojawiających się na Image Album, nad orkiestrą symfoniczną tradycyjnie góruje fortepian, na którym gra sam kompozytor. Zgodnie z charakterem filmu dominują lekkie i dość melancholijne orkiestracje z mnóstwem fletów, skrzypiec, fortepianu i czelesty, obrazujące podwodny świat (porównania do "Aquarium" z "Karnawału zwierząt" Camille’a Saint-Saëns jak najbardziej wskazane). Aby podkreślić niewinność i ulotność swoich melodii Hisaishi po raz kolejny wykorzystał metrum ¾, komponując kilka naprawdę urokliwych walczyków ("Mother of the Sea", "A Flash Signal").


ponyo_single2-3039949-1590001126Image Album z "Ponyo On The Cliff" jest ciekawą zapowiedzią najnowszej ścieżki dźwiękowej japońskiego kompozytora. Pokazuje czego możemy się spodziewać po najnowszym wspólnym dziele Hisaishiego i Miyazakiego, ale jednocześnie pozostawia kilka niedomówień. Brakuje tutaj między innymi fragmentów, które mogłyby ilustrować, zapowiadaną przez reżysera, dramatyczną scenę szalejącego tsunami. W końcu, mimo ogromnej różnorodności, nie ma tutaj muzyki akcji, która w ostatnich latach stała się mocną stroną Hisaishiego ("The Story Of The Great King And The Four Gods", "A Chinese Tall Story"). W każdym razie opisywany tutaj Image Album należy traktować jedynie jako preludium przed faktyczną ścieżką dźwiękową, która zostanie wydana w nadchodzących tygodniach. Zawarty na niej materiał jest bowiem tak różnorodny, że trudno będzie znaleźć osobę usatysfakcjonowaną wszystkimi tymi kompozycjami. Jednocześnie znajomość tej płyty, wzmaga ciekawość, jak Joe Hisaishi zdoła z tak niejednorodnego materiału, stworzyć kolejną, spójną ścieżkę dźwiękową, na miarę swoich poprzednich współpracy z Hayao Miyazakim. W jednym z wywiadów kompozytor wspomniał, że tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich filmów, nagrywa bardzo krótkie, często kilkusekundowe, kompozycje… Co z tego wyniknie przekonamy się już niedługo. Premiera soundtracku planowana jest na 16 lipca i ma się na nim pojawić około 40 kompozycji…

Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. Ponyo on The Cliff – Nozomi Ohashi i Fujimaki Fujioka
  • 2. A Coral Tower
  • 3. Ponyo comes
  • 4. Mother of the Sea
  • 5. Younger Sisters – Little Carol
  • 6. Fujimoto's Theme – Nozomi Ohashi
  • 7. A Flash Signal
  • 8. A Lullaby of Ponyo – Fujimaki Fujioka
  • 9. A True Feeling – Nozomi Ohashi
  • 10. The Rondo of the House of the Sunflower – Mai
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...