Złoto Dezerterów
Kompozytor: Michał Lorenc
Rok produkcji: 1998
Wytwórnia: Pomaton EMI
Czas trwania: 52:51 min.

Ocena redakcji:

 

„C.K. Dezerterzy” to jedna z najlepszych polskich komedii lat 80. Januszowi Majewskiemu udało się połączyć koszarowy humor, wyborne aktorstwo, wierne odtworzenie realiów I wojny światowej oraz absurdalność biurokracji. Film był tak dużym hitem, że już w III RP reżyser postanowił nakręcić sequel. Tym razem akcję osadzono w II WŚ, a głównym wątkiem został napad na bank dokonany przez żołnierzy AK oraz Kanię. Niestety, w tym przypadku sprawdziło się porzekadło, że drugi raz nie wchodzi się do tej samej rzeki. Próba zrobienia „Złota dla zuchwałych” skończyła się porażką – humor jest wymuszony, gwiazdorska obsada nie błyszczy i ciągnie się to wszystko w nieskończoność.

 

Nie zawiodła za to muzyka. Do pierwszej części skomponował ją Węgier, Gyorgy Selmeczy, który potem już nie pisał dla kina. Ale ponieważ „Złoto…” jest produkcją w pełni polską, Majewski zatrudnił najlepszego z najlepszych – Michała Lorenca. I znowu… wydanie jego ilustracji jest nie chronologiczne, co stanowi niechlubny standard. Na szczęście nie powinno to przeszkadzać w czerpaniu przyjemności z płyty.

 

lorenc-4484208-1590000933Tym razem kompozytora wsparła Warszawska Opera Kameralna pod batutą Tadeusza Karolaka oraz grający muzykę etniczną zespół DesOrient w składzie: Małgorzata Szarlik-Woźniak (skrzypce), Marta Stanisławska (bębny, cymbały), Klaudiusz Baran (akordeon), Bogdan Kupisiewicz (mandolina, flet), Mariusz Puchłowski (flet), Robert Siwak (perkusja) i Michał Woźniak (kontrabas). Ta mieszanka musiała zadziałać – na ekranie muzyka mocno się wybija.

 

Jej siłą napędową i znakiem rozpoznawczym jest wojskowy marsz, który pojawia się aż trzykrotnie. Zbudowany jest on w bardzo prosty sposób – werblowa perkusja, flet, trąbka i smyczki tworzą lekką i przyjemną melodię, która pod koniec wybrzmiewa z rozmachem. Za drugim razem, w „Marsz retro”  słychać już inną melodię, w wolniejszym tempie – wybijają się flety, dzwonki, trąbka oraz dołączające w drugiej części heroiczne smyczki. Z kolei trzeci marsz to repeta pierwszego.

 

Lorenc proponuje przy tym odpowiednio zróżnicowaną ścieżkę, w której dzieje się dużo. Pojawia się obowiązkowy motyw żydowski (związany z postacią Habera i jego córki) – powoli rozgrywany, z charakterystycznie brzmiącymi skrzypcami, fletem i rodzajem tamburynu. Ciekawym zabarwieniem jest też okraszona miejskim folklorem melodia z „Tango Pausen”, gdzie werblowa perkusja towarzyszy powolnemu akordeonowi. Motyw ten związany jest z cwaniakiem Rudym i pojawia się jeszcze w brawurowym „Czerniakowskim tangu”, w którym słychać również cymbały.

 

Nie mogło zabraknąć przy tym muzyki akcji związanej z napadem oraz ucieczką z łupem. Cały action score zaczyna się już od utworu drugiego, w którym pojawiają się podniosłe smyczki i łagodne perkusjonalia – to obietnica wielkiej przygody. Są też mroczniejsze fragmenty, które mają budować napięcie i sprawdzają się głównie na ekranie. Takie na pewno są: smyczkowo-perkusyjna „Podróż do banku”, utrzymana w tonie walca „Parada Hitlerów”, czy ubarwione fagotem i dętymi drewnianymi „Zatańczmy to Edwardzie”.

 

Typowo ilustracyjne fragmenty dominują w środkowej i finałowej części płyty, jaka często przypomina stylistyką „Psy”, co słychać chociażby w dramatycznym „Pościgu” (ciężkie dęciaki i horrorowe smyczki zmieszane z kotłami), otwierającym film „Peruki i okulary” czy „Windą do getta” z niepokojącymi skrzypcami w tle.

 

Wspomniane wcześniej ułożenie materiału działa raczej na plus, choć i tak w „Złocie…” panuje pewien dźwiękowy chaos, który potrafi znużyć. Na szczęście Lorenc pamięta jeszcze, jak pisać chwytliwe melodie, które będą czymś więcej, niźli zwykłą tapetą. Może przeszkadzać (typowy dla tego kompozytora) action i underscore, który jednak tylko potwierdza nieprzeciętny talent Lorenca do kina gatunkowego.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Marsz dezerterów
  • 2. Złoto dezerterów
  • 3. Temat miłości
  • 4. Podróż do banku
  • 5. Mała Sara
  • 6. Marsz Retro
  • 7. Tango "Pausen" z uczuciem mieszanym
  • 8. Parada Hitlerów
  • 9. Zatańczmy to Edwardzie
  • 10. Piersi Katarzyny F. zwyczajnie
  • 11. Biały i czerwony
  • 12. Czerniakowskie tango
  • 13. Parada czołgów
  • 14. Haber
  • 15. Złoty sejf
  • 16. Pościg
  • 17. Marsz dezerterów II
  • 18. Sztuczne wąsy i brody
  • 19. Walc generała
  • 20. Peruki i okulary
  • 21. Windą do getta
  • 22. Węgierski łącznik
  • 23. Niemiecki robak
  • 24. Marsz dezerterów III
4
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

3 komentarze

  1. PrzeMysław Marciniak

    A pan Michał Lorenc kończy dziś 60 lat, myślałem, że może będzie jakaś informacja na stronie może jakaś niespodzianka w postaci wywiadu z jubilatem, konkursik…

    Odpowiedz
  2. Mefisto

    Czekamy na 66 🙂

    Odpowiedz
  3. PrzeMysław marciniak

    I to jest argument:-) Pozdrawiam

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...