Night Of, The
Kompozytor: Jeff Russo
Rok produkcji: 2016
Wytwórnia: Lakeshore Records
Czas trwania: 49:29 min.

Ocena redakcji:

Długa noc

„…minimalistyczna ilustracja samotności…”

Ta noc dla Nazira miała wyglądać inaczej. Impreza, jakaś panna i kumple – taki był plan. Zamiast tego jednak była kradzież taksówki ojca, przypadkowo poznana dziewczyna, narkotyki, seks i… trup. Mało wrażeń? Jeszcze ucieczka z miejsca zbrodni (razem z narzędziem, czyli nożem), zatrzymanie za jazdę niezgodnie z przepisami, nieudana ucieczka z komisariatu oraz oskarżenie o zabójstwo. W końcu dochodzi do procesu, a bohaterowi z pomocą przychodzi drobny adwokat John Stone. Taką historię opowiada mini-serial HBO od Stevena Zailliana oraz Richarda Price’a, gdzie zgrabnie udaje połączyć się kryminał, thriller z dramatem sądowym i pokazać sieć powiązań między częściami wymiaru sprawiedliwości. Produkcja trzyma w napięciu, jest świetnie zagrana m.in. przez Johna Turturro, Riza Ahmeda i nieodżałowanego Michaela Kennetha Williamsa.

Kolejną zaletą serialu jest też oprawa muzyczna, za którą odpowiadał Jeff Russo. Kompozytor głównie pracował dla telewizji, jednak przełomem było dla niego serialowe „Fargo”, za które otrzymał nominacje do Emmy. „Długa noc” brzmi jak coś, czego należy się spodziewać po thrillerze czy innej produkcji spod znaku tajemnicy. Jest bardzo oszczędna, niepokojąca i tajemnicza, przypominająca styl Cartera Burwella czy nawet Thomasa Newmana. Innymi słowy, nie spodziewajcie się bombastycznych dźwięków, ani chwil tryumfu.

Nerwowa atmosfera wyczuwalna jest już w temacie z czołówki, z silnymi dźwiękami smyczków, jakby odmierzającymi czas w rytmie niby-walca. Zagrane zarówno przez kwartet smyczkowy, jak i fortepian wersje mają bardzo ciężkie wejście wiolonczeli. Dźwięki te podkreślają samotność i dramatyzm całej sytuacji. Jednak nie stanowi to żadnej bazy do tworzenia melodii, lecz pomaga w budowaniu klimatu. Pełnego wyciszenia, samotności oraz smutku.

Duża w tym zasługa fortepianu, dodającemu całości odrobiny elegancji w miejskim brudzie („Subtle Beast”, „Father of a Killer”, „Naz’s Testimony”). Choć potrafi on wejść w klimat znany ze „Skazanych na Shawshank”, jak w „21st Precinct” i „Deliberation”. Zadziwiający pod względem pianina jest „Freddy’s Intro” – bardzo ciepły oraz delikatny portret człowieka, który tak naprawdę rządzi więzieniem i jest w mocnej kontrze do opisującego go utworu.

Ale jeśli chodzi o mroczniejszą atmosferę, nie można zapomnieć o smyczkach. Od bardzo depresyjnego „Tattoo” z przeszywającym solo wiolonczeli i niepokojącymi skrzypcami w tle, po „Cot on Fire”, gdzie początek podlany jest elektroniczno-dronowym tłem, które w połowie zmienia się w ciężkie uderzenia fortepianu i smyczków.

Odrobinę humoru dodają też drobne plumkające dźwięki w „The Waving Cat” oraz włoskim „Crisco & Cellophane”. Obydwa utwory są powiązane z postacią prawnika Stone’a, pokazując zarówno jego skomplikowaną relację z przygarniętym kotem, jak i sferę dnia codziennego. Przeciwwagą jest bardzo poważne „Outbreak” z niemal rozpędzonym fortepianem na początku, pokazujące jak bardzo prawnik zaczyna traktować sprawę serio i działać jak na adwokata przystało.

Russo czasem pozwala sobie na zabawę formą i zmianę tonu. „Say the Words for Me” brzmi bardzo radośnie, dzięki ciepłym dźwiękom duetu fortepian/skrzypce oraz wplecionemu w tle dziecięcemu chórowi. Ekscentryczne „Dr Katz” działa dzięki nietypowym perkusjonaliom oraz abstrakcyjnym dźwiękom metalicznych przedmiotów. Z kolei „Did I Raise an Animal?” to mroczne, przekręcone dźwięki wiolonczeli, a „The Kiss” nie ma w sobie niczego romantycznego, jest wręcz podejrzanie nieprzyjemne.

„The Night Of” potwierdza predyspozycje kompozytora do tworzenia dobrze dopasowanych do obrazu ścieżek dźwiękowych. Jeśli spodziewacie się muzyki mającej na celu tylko trzymać w napięciu, by w finale dać mocne, emocjonalne katharsis – nic z tego. To zaskakująco wyciszona, czasami melancholijna i minimalistyczna ilustracja samotności, która dla wielu może być zbyt monotonna. Ale chyba żaden kompozytor nie był tak blisko stylu Burwella jak Russo – zarówno tutaj, jak i w serialowym „Fargo” – jednocześnie podążając własną drogą. Moja ocena to 3,5 nutki.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • The Night Of (Main Title Screen Version Quartet)
  • Subtle Beast
  • Andrea's Cat
  • Crisco & Cellophane
  • 21st Precict
  • The Tombs
  • Freddy's Intro
  • Cot on Fire
  • The Plea
  • Say the Words for Me
  • Helen's Intro
  • Dr. Katz
  • The Philistins
  • Did I Raise an Animal?
  • Father of a Killer
  • The Waving Cat
  • The Kiss
  • Notice to Appear
  • Naz's Testimony
  • Ladies and Gentleman
  • Outbreak
  • Tattoo
  • Deliberation
  • The Call of the Wild
  • The Squadroom
  • The Night Of (Main Title Extended: Piano and Orchestra)
  • The Night Of (End Credits)
3.9
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...