Maps to the Stars
Kompozytor: Howard Shore
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: HOWE Records
Czas trwania: 38:42 min.

Ocena redakcji:

 

Krytycy obwieścili wielki powrót do formy Davida Cronenberga. Trochę trudno zrozumieć ich entuzjazm. „Mapy gwiazd” są mętne i naiwnie skandalizujące. Co gorsza męczą i nudzą nadmierną statycznością. W niewielkim stopniu różnią się rytmem od nudnawych z powodu przepełnienia słowami „Cosmopolis” i „Niebezpiecznej metody ”.

 

Podobnie jak w poprzednich dwóch filmach, Cronenberg niewiele miejsca pozostawia swojemu kompozytorowi. O ile jednak w „Cosmopolis” to zaniedbanie odbijało sobie w dwójnasób na świetnym krążku, a „Niebezpieczna metoda” wbijała się ostro w świadomość widza mocnym tematem, „Mapy gwiazd” nie mają muzycznie wiele do zaoferowania ani na ekranie, ani poza nim.

 

shore-1739346-1590001177

Już pierwszy utwór powinien wzbudzić niepokój słuchacza. Howard Shore proponuje dźwiękowy pejzaż. Zdecydowanie najbardziej interesuje go samo brzmienie. Łączy jednolite elektroniczne tło z migotliwymi dzwonkami i dziwnie chaotycznym pizzicato. Udaje mu się uzyskać kosmiczny, dziwaczny efekt, który wprowadza w filmową opowieść konieczną nutę niesamowitości.

 

Tego rodzaju niejasna, skręcająca w kierunku ambientu muzyka dominuje na krążku. Słuchanie jej nie jest kłopotliwe. Nie ma tu przykrych, dźwiękowych eksperymentów z wczesnych lat twórczości Shore'a. Więcej można znaleźć lekkości i łagodności, co jednak nie czyni tej kompozycji bardziej interesującą.

 

Trochę ożywienia wprowadzają bębny, których swawolny rytm dodaje energii i szczególnej dzikiej egzotyki. Podobnie jak w „Cosmopolis” Shore'owi przyszło ilustrować scenę imprezy, co zaowocowało klubową estetyką („Wildfire”, „Burn Out”). Słuchaczom o bardziej tradycyjnych potrzebach pozostają refleksyjne utwory liryczne, pełne przejmujących, choć meandrycznych fraz smyczków.

 

Ogólnie rzecz biorąc, Shore prezentuje materiał spójny, o jednolitej atmosferze. Jednak fakt, że ścieżka dźwiękowa do „Map gwiazd” została wydana, jest zaskakujący. Po wyjściu z seansu pamiętałem jedynie eteryczny podkład przy napisach początkowych oraz chwile budującego napięcie, ale niezbyt interesującego underscore'u. Wątpiłem, by uzbierało się z tego choćby 15 minut dającej się słuchać muzyki.

 

Producenci płyty prezentują jednak aż 38 minut. Pytanie o sens powstania tego krążka pozostaje przy tym aktualne. Kompozycja Shore'a jest organicznie przywiązana do filmu. Jej bezkształtny charakter nie drażni, tylko bardzo skutecznie usypia. Nawet miłośnicy obrazu będą mieli kłopot, by w skupieniu przesłuchać całość. Chyba, że ktoś ma problemy ze snem, wtedy niech po „Mapy gwiazd” sięga bez wahania.

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Greyhound
  • 2. Set Me Free
  • 3. Stolen Waters
  • 4. Wildfire
  • 5. A Little Crazy
  • 6. Walk of Fame
  • 7. Fire and Water
  • 8. Asylum Corridor
  • 9. Brother and Sister
  • 10. Secrets Kill
  • 11. Burn Out
  • 12. Love Is Stronger Than Death
  • 13. I’m Sorry
  • 14. I Write Your Name
  • 15. Liberty
  • 16. Blanket of Stars
2
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. Mefisto

    Zgoda. W filmie muzyka praktycznie nie istnieje. Na płycie to niedrażniąca, ale mocno nijaka kompozycja.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...