Mandalorian, The: Season 2
Kompozytor: Ludwig Göransson
Rok produkcji: 2020
Wytwórnia: Walt Disney Records
Czas trwania: 50:44 min.

Ocena redakcji:

Mandalorianin: sezon 2

Mandalorian, The: Season 2

„…solidna robota, lecz jakaś odtwórcza…”

Kompozytor: Ludwig Göransson

Rok produkcji: 2020

Wytwórnia: Walt Disney Records

Czas trwania: 50:44 min.

Mandalorian, The: Season 2

Kompozytor: Ludwig Göransson

Rok produkcji: 2020

Wytwórnia: Walt Disney Records

Czas trwania: 58:13 min.

 

Din Djarin powrócił! Kto? Mandalorianin, który musi odstawić małego, zielonego towarzysza do swoich. Czyli do Rycerzy Jedi. Tak pokrótce prezentuje się fabuła drugiego sezonu „Mandalorianina” od Jona Favreau oraz Disney+. Jest więcej akcji, więcej odniesień do sagi George’a Lucasa i więcej postaci oraz bardzo satysfakcjonujący finał. To najlepsza rzecz jaka przytrafiła się „Gwiezdnym wojnom” od czasu pierwszego filmu. Drugi sezon podnosi poziom tak wysoko, że już nie mogę doczekać się dalszych przygód naszego łowcy nagród.

 

Nie inaczej jest z warstwą muzyczną, która kontynuuje wyznaczoną w pierwszej serii ścieżkę. Ale czy można było spodziewać się czegoś innego, skoro wrócił Ludwig Göransson? Innymi słowy, jest równie eksperymentalnie i mniej „gwiezdnowojenno”, niż w ścieżkach Johna Williamsa. Mieszanka elektroniki z hip-hopem, dubstepem oraz orkiestrą symfoniczną potrafiła zaskoczyć, zaś na ekranie sprawdzała się co najmniej świetnie. Problemem jednak było rozbuchane wydanie muzyki, oddzielne dla każdego odcinka. W przypadku drugiej serii zdecydowano się tylko na dwie płyty, trwające po 50 minut. Satysfakcja z odsłuchu powinna być zatem większa, prawda? Otóż nie do końca.

 

W zasadzie nadal dominuje temat głównego bohatera we fragmentach lub w całości – jak w agresywnym „Mando is Back”, gdzie na finał dostajemy mocarne dęciaki; podbitym gitarą elektryczną oraz bitem początku westernowego „The Marshal’s Tale” czy perkusyjnym środku „Get the Child”. Ale w pełnym blasku wybrzmiewa on w smyczkowym finale „Come with Me”, nadając bardziej melancholijnego tonu, czy w „Ashoka Lives” podkreślonym wyraźnie fletem. Wraca też znajoma melodia Baby Yody (imię jego zostaje odkryte, a brzmi… Grogu) w opartym na delikatnej elektronice „Snacks” czy krótkim „Reunited”.

 

Problemem jest jednak muzyka akcji, w większości zdominowana przez elektroniczne dziwadła. I nawet wykorzystanie żywych instrumentów nie jest w stanie uratować nas przed znużeniem, jak w za długim „Ship o hoj, Mandalorians!”, gdzie początek niemal doprowadza do bólu głowy. Po tym ataku następuje powolne wyciszenie, a następnie tykanie oraz nasilające się dźwięki ambientowych szumów i dubstepowej perkusji. Takich mniej przyjemnych fragmentów jest więcej – choćby oszczędne „Experiment” lub nieprzyjemne „The Sorcerer”. Im bliżej finału, tym mocniej przebijają się żywe instrumenty. Wtedy nawet udziwnione dodatki, jak dubstep w „Activated”, wydają się spójną całością.

 

Najbardziej zaskakujące są pojawiające się w ilustracji odniesienia do muzyki z klasycznej Sagi. Chodzi mi głównie o temat Yody, najmocniej wyraźny w „Open the Door”. Samo w sobie nie stanowi to jakiegoś poważnego problemu, lecz temat ten sprawia wrażenie wklejonego na siłę. Bo w zasadzie nie jest on tu do niczego potrzebny.

 

Niby drugiego „Mandalorianina” słucha się dobrze, ale brakuje mu tego poczucia świeżości jaki miała pierwsza seria. Selekcja materiału wydaje się sensowniejsza, zaś krótki czas trwania powinien działać na korzyść muzyki. Coś tu jednak do końca nie zagrało. Zabrakło czegoś nowego, przez co nie ma mowy o ewolucji i/lub rewolucji. To solidna robota, lecz jakaś odtwórcza.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • Mando is Back
  • Enjoy the Fights
  • The Marshal’s Tale
  • Tusken Raiders
  • Get the Child
  • Beneath the Ice
  • Snacks
  • Reunited
  • Ship o hoj, Mandalorian!
  • Back Together
  • Experiment
  • Quite a Soldier
  • The Sorcerer
  • The Story
  • A Mandalorian and a Jedi
  • Ahsoka Lives
  • The Seeing Stone
  • Capture the Flag
  • The Armor
  • Invaders on Their Land
  • Brown Eyes
  • Rest in Peace
  • Activated
  • The Sword
  • Troopers
  • A Friend
  • Open the Door
  • Come with Me
3.8
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...