Kaze No Tani No Naushika (Image album)
Kompozytor: Joe Hisaishi
Rok produkcji: 1983
Wytwórnia: Tokuma
Czas trwania: 42:19 min.

Ocena redakcji:

 

Wszystko ma swój początek. Często dopiero z perspektywy czasu doceniamy wagę pewnych wydarzeń lub spotkań uznając ich przełomowy charakter. Takim momentem, w życiu Joe Hisaishiego, było bez wątpienia poznanie pewnego młodego reżysera anime – Hayao Miyazakiego. W 1982 kompozytor ten wydał raptem swój drugi solowy album "Information". Rok później, wydawca tego krążka, zarekomendował Hisaishiego do stworzenia Image Album do powstającej właśnie animacji "Nausicaä z Doliny Wiatru". Japończyk skomponował zatem kilkanaście utworów, zainspirowanych rysunkami koncepcyjnymi tego anime, które nastepnie zostały wydane na płycie w roku 1983. Był to pierwszy owoc współpracy tego kompozytora z nowopowstającym Studiem Ghibli. Współpracy, która trwa po dzień dzisiejszy…

hisaishi-1137695-1590000939Stworzony przez Joe Hisaishiego, ponad 25 lat temu, Image Album do "Nausicaä z Doliny Wiatru" wywarł tak wielkie wrażenie na twórcach filmu (Hayao Miyazaki i Isao Takahata), że nie chcieli wręcz słyszeć o zatrudnieniu innego kompozytora. Legenda głosi, że stanowisko to było już wtedy zajęte przez innego "znanego" twórcę, jednak pochlebne opinie sprawiły, że ostatecznie przejął je właśnie Hisaishi. Dorobkiem artystycznym, w tamtym momencie, z pewnością kompozytor nie imponował, bowiem dopiero rozpoczynał swoją karierę. Jego twórczość można by scharakteryzować jako elektroniczny minimalizm z elementami pop i New Age. Jednak już wtedy Hisaishi przejawiał tendencje to pisania długich i pamiętnych melodii. I to właśnie w takiej stylistyce utrzymany był Image Album do "Nausicaä…". Pod wieloma względami idealnie pasowała ona do wizji filmu, stając się przepustką Hisaishiego do wielkiej kariery.

"Nausicaä z Doliny Wiatru" rozgrywa się w dalekiej przyszłości, kiedy ludzie po bliżej nieokreślonym kataklizmie, próbują odbudować swoje społeczeństwo. Ich głównym wrogiem stają się gigantyczne owady i Ugór – śmiercionośna dżungla pochłaniająca ludzkie siedliska. Dźwiękowe zilustrowanie tego typu postapokaliptycznej fantastyki, za pomocą muzyki elektronicznej, w latach 80 wydawało się czymś oczywistym – stąd sukces Hisaishiego. Jego kompozycje na Image Album wykorzystują najdziwniejsze brzmienia i stylistyki. Słuchając niektórych z nich trudno sobie wyobrazić, co siedziało w głowie kompozytora gdy je tworzył. Zakręcone "The Dorok Army Strikes Back", jak i znaczna cześć płyty, kojarzy się z twórczością Danny’ego Elfmana w zespole Oingo Boingo. Hisaishi oprócz syntetycznych dźwięków chwyta też za gitary elektryczne, przedziwne wokalizy i dziecięce chórki, które całości nadają nieprzewidywalności. Każda kolejna kompozycja jest zagadką i na każdym kroku należy się spodziewać czegoś zaskakującego.

nausicaa_symphony-6386781-1590001189Współcześnie chyba tylko jeden kompozytor kultywuje tego typu muzyczne archaizmy – Susumu Hirasawa, autor niedawnej "Papryki". Szukając odpowiedniego porównania, które pomogłoby przybliżyć pierwszą płytę Joe Hisaishiego dla Studia Ghibli, trzeba by zmieszać muzykę Vagelisa, Oingo Boingo, Hirasawy i wszystko zaaranżować w stylu Italo Disco. Gdyby do tego dodać jeszcze odrobinę "Akademii Pana Kleksa" Andrzeja Korzyńskiego i "Wiedźmina" Grzegorza Ciechowskiego, moglibyśmy uzyskać w miarę pełen obraz wczesnej twórczości Joe Hisaishiego. Tym samym jedyny sposób na czerpanie przyjemności ze słuchania tej płyty to odrzucenie wszelkich schematów, zapomnienie o współczesnej estetyce i otwarcie umysłu najszerzej jak to możliwe. Wbrew pozorom, mimo dość kiczowatej stylistyki, można tutaj znaleźć rewelacyjne fragmenty, które zwyczajnie porywają ("Battle").

Image Album z filmu "Nausicaä z Doliny Wiatru" to niezwykle ważna płyta w twórczości Joe Hisaishiego. To jego pierwsza współpraca z Hayao Miyazakim, już w momencie powstawania Studia Ghibli, która wywindowała, wtedy nieznanego kompozytora, na pozycję najsłynniejszego japońskiego twórcy muzyki filmowej. Był to też przedsmak ostatecznej ścieżki dźwiękowej z "Nausicaä…", która ukazała się niespełna pół roku później.

 

nausicaa_drama-9664252-1590001191 nausicaa_piano-3699638-1590001192 nausicaa_2cd-6540618-1590001192

Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. The Legend of Wind
  • 2. Toward the Far Away Land... (Nausicaä's Theme)
  • 3. Mehve
  • 4. The God Warrior - Torumekian Army - Her Royal Highness Princess Kushana
  • 5. The Sea of Corruption
  • 6. Ohmu
  • 7. The Dorok Army Strikes Back
  • 8. Battle
  • 9. The Road to the Valley
  • 10. The Days Long Gone (Nausicaä's Theme)
  • 11. Bird Person (Nausicaä's Theme)
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...