Emoji Movie, The
Kompozytor: Patrick Doyle
Rok produkcji: 2017
Wytwórnia: Sony
Czas trwania: 62:25 min.

Ocena redakcji:

 

Emotikony – symbole mające wyrażać emocje, wykorzystywane w wiadomościach tekstowych. Ktoś w Hollywood wpadł na pomysł, że będą idealnie się nadawać na bohaterów filmu. Animowanego. O takim emotku, co wyraża więcej niż jedną emocję, przez co "życie" mieszkańców smartfona jest zagrożone. Efekt? Bardzo wysokie miejsca w rankingu na najgorszy film roku 2017, cztery Złote Maliny (w tym za najgorszy film i reżyserię), choć film jest tak naprawdę po prostu… nudny.

 

Po muzyce nie spodziewałem się niczego interesującego. Dopóki na okładce albumu nie zobaczyłem nazwiska Patricka Doyle’a. Przez długą chwilę zastanawiałem się, co skłoniło tak uznanego oraz cenionego twórcę do udziału w tym projekcie. Czy to była kwestia jakiegoś zakładu, podpisania umowy w ciemno? Nie, maestro pracował przy poprzednim filmie reżysera (animacja „Igor”), a ten poprosił Szkota o udział w tym przedsięwzięciu. Czy taki angaż pomógł filmowi czy może bardziej zaszkodził Doyle’owi?

 

doyle-2776355-1590000974Jest to bardzo przyjemny score, w którym kompozytor zgrabnie łączy elektronikę z orkiestrą, co w jego przypadku nie jest zbyt częste. Sam początek i temat naszego bohatera stylem przypomina dzieła Marka Mothersbougha z cyklu „Klopsiki…”, ale także cykl gier o… Simsach – jest równie leciutki (te płynące smyczki). Zaś w utworze „Emoji” zostaje wplecione jeszcze… „Jingle Bells” oraz „Waltzing Mathilda” czy lekko hiszpańskie klimaty (gitara, kastaniety, trąbka). Pełny obraz tego tematu dostajemy w „Gene”, gdzie dołącza się chór oraz mocniejsza perkusja. A całość zmienia się w połowie w dramatyczną, nerwową akcję, dając instrumentom dętym pole do popisu. Motyw ten powraca jeszcze w „Tentacle Chase” i w niemal finałowym „Gene Saves Textopolis”.

 

To ciepłe brzmienie przewija się nawet w takich bardziej niepozornych utworach, pokazując inne oblicze twórcy. Hybryda elektroniki z orkiestrą, jak lekko plumkające „Bathroom Life Lesson” czy bardzo delikatny, wręcz radosny „Smiler Orientation”. Dla mnie zaskoczeniem było krótkie, ale pomysłowe i zdominowane przez syntezatory „Let’s Roll!” oraz „Smiler’s Illegal Upgrade” z thereminem oraz kastanietami.

 

O dziwo, nie brakuje tutaj mocnego action score’u, co u Doyle’a jest rzadkością. Intensywnie rozpędzone skrzypce („Blitzkrieg Bots”, „Tunnel to Dance App”), dużo miejsca na "strzały" dęciaków (początek „The Wallpaper”) czy – co mnie najbardziej zdziwiło – gitarowe solówki z ciężką perkusją („Mehs and Bots” i „Candy Rescue”). Jeszcze większe osłupienie wywołała we mnie obecność wokalizy w niemal rockowym „The Trash Escape” z majestatycznym finałem. W „Tentacle Chase” czuć potężne wejścia orkiestry zmieszane z delikatną elektroniką, zaś „Delete and Rescue” z horrorowego wstępu przeobraża się w niemal epickie, podniosłe uderzenie.

 

Równie dobrze brzmi warstwa liryczna. Solo smyczkowe w „The Wallpaper”, romantyczne „The Instagram Paris”, gdzie musi pojawić się akordeon (bo jakże by inaczej!) i wzrusza jak diabli. Odrobinę oddechu daje fortepian w generalnie dynamicznym „Gene Chooses Hi-5” lub wsparte na cymbałach i fletach „Seas and While Songs”. Podobać się może także delikatne „Cloud and Confessions”, mimo ogranego instrumentarium.

 

Jedyna rzecz, która ewidentnie mi się nie podoba, to piosenka wieńcząca album. Plastikowy pop wywołujący ból głowy. Drugim problemem jest spora ilość dość krótkich utworów, które szybko się kończą. Niemniej „The Emoji Movie” to zaskakująco przyjemna muzyka, jakiej po takim filmie trudno było się spodziewać. Bogata aranżacyjnie, pełna pasji, energii i emocji – w przeciwieństwie do ilustrowanego przez nią obrazu. Może ocena jest troszkę naciągana, ale świadczy o moim wielkim zdumieniu. Tak wielkim, że żadna emotka nie jest w stanie go zilustrować.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Emoji
  • 2. Bathroom Life Lesson
  • 3. Smiler Orientation
  • 4. Gene
  • 5. Rooftop
  • 6. Boardroom Terrors
  • 7. Blitzkrieg Bots
  • 8. Let’s Roll!
  • 9. The Wallpaper
  • 10. Mehs and Bots
  • 11. Candy Rescue
  • 12. Forest Road Planning
  • 13. Tunnel to Dance App
  • 14. Gene Choose Hi-5
  • 15. Smiler’s Illegal Upgrade
  • 16. Trash and Trolls
  • 17. Instagram Paris
  • 18. Seas and Whale Songs
  • 19. The Trash Escape
  • 20. Tentacle Chase
  • 21. The Firewall
  • 22. Cloud and Confession
  • 23. A Princess Takes Flight
  • 24. Delete and Rescue
  • 25. Desperate Deletion
  • 26. Gene Saves Textopolis
  • 27. Emoji Ringtone
  • 28. Good Vibrations – Ricky Reed
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...