• Domino
  • Catch-22
  • Glass
  • Fargo: Year 3
  • John Wick: Chapter 3 – Parabellum

Sims 3, The

data publikacji: 05/12/2011

Sims 3

Sims 3, The

"...doskonale sprawdza się jako poprawiacz nastroju..."

Kompozytor: Steve Jablonsky

Rok produkcji: 2009

Wytwórnia: EA Games

Czas trwania: 49:33 min.

 

Czasy, w których muzyka z gier komputerowych była tylko cieniem filmowej odeszły w niepamięć. Dziś większość, nawet średnio-budżetowych gier ma rozpisaną na orkiestrę (choć często samplowaną) ścieżkę dźwiękową, a najlepsze pozycje od Jeremiego Soula, czy Jespera Kyda można śmiało postawić obok soundtracków autorstwa Williamsa i Zimmera. Nawet bardzo doświadczeni kompozytorzy ‘filmówki’ coraz chętniej wchodzą w takie projekty. I nie mówię tu tylko o Giacchino, dla którego jest to w pewnym sensie środowisko naturalne (w końcu stał się on popularny dzięki znakomitej serii „Medal of Honor”), ale również o Johnie Debneyu, wspomnianym Zimmerze, czy Stevie Jablonskym. Ten ostatni zilustrował m.in. trzecią odsłonę kultowej gry „The Sims” i trzeba przyznać, że efekt końcowy jego pracy jest bardzo satysfakcjonujący.

 

To, czym przed wszystkim zaskoczył mnie Amerykanin o swojsko brzmiącym nazwisku, to  niezwykła lekkość omawianej kompozycji. Soundtrack z trzecich Simsów, to 50 minut czystej rozrywki. Wszystkie utwory, jakie znajdziemy na albumie są bardzo pozytywne, a klimat muzyki idealnie pasuje do świata gry. Zdecydowanie na korzyść płyty działa też fakt, iż nie wymaga od słuchacza skupienia i wręcz doskonale sprawdza się jako poprawiacz nastroju.

 

Pykać w „Simsy” można bardzo długo, dlatego ciągłe powtarzanie jednego motywu muzycznego mogłoby znużyć gracza. Aby się przed tym ustrzec, Jablonsky skomponował wiele, bardzo przyjemnych tematów. Nie są to skomplikowane melodie, a czasami wręcz banalne, lecz ich stylistyka sprawia, że nie irytują podczas słuchania/rozgrywki. Orkiestracje autorstwa Penki Kounevej i Philipa Kleina również nie powalają zbytnim artyzmem. Mamy tutaj głównie niewielką orkiestrę wspomaganą elektroniką i, okazjonalnie, gitarą elektryczną. Natomiast najciekawszym elementem tej partytury są charakterystyczne perkusje i świetne chórki, z którymi fragmentów wciąż wyczekiwałem podczas odsłuchu płyty.

 

Zaś jeśli chodzi o zapożyczenia, jakich twórca się dopuścił, to narzucają się te z jego wcześniejszego projektu – „Desperate Housewives”. Klimat muzyki i skromne środki wyrazu są w obu przypadkach podobne. Również perkusje w „The Sims 3” mają swój pierwowzór w „Gotowych Na Wszystko”. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na to, iż score z gry ma jedną, bardzo wyraźną przewagę nad serialowym. Kompozytor, nie będąc skrępowanym przez długość trwania poszczególnych scen, mógł tu rozwinąć skrzydła. W przeciwieństwie do oprawy telewizyjnej serii, utwory z komputerowego symulatora życia mają więc czas, by się rozkręcić, gdyż nie trwają jedynie po kilkadziesiąt sekund – co oczywiście przekłada się na słuchalność.

 

„The Sims 3” to zdecydowanie udany projekt Steve’a Jablonskiego. Niezbyt oryginalny, ale wszelkie ‘inspiracje’, jakich się dopuszcza nie przeszkadzają w odsłuchu, a już na pewno nie irytują tak, jak chociażby „Transformers”. Ale choć nie ma tutaj nic, co zniewalałoby swą pomysłowością, nie ma epickich tematów i różnorakich wariacji, a i orkiestracje nie są zbyt wyszukane, to jednak płyta nie zawodzi na najważniejszej płaszczyźnie i daje bardzo dużą satysfakcję zarówno graczom, jak i melomanom. Za tę lekką i bardzo równą ścieżkę dźwiękową dodaję więc Jablonskiemu wielki plus do finalnej noty, tym samym polecając ją wszystkim – w szczególności jako remedium na kiepski humor.

Autor recenzji: Bartosz Kuśmierz


CD 1

01.

The Sims Theme

02.

Simmering Mallets

03.

Consumerism Simplified

04.

Verisimilitude

05.

Simple Assembly

06.

Aisles of Miles of Smiles

07.

Identity Check

08.

Simple Directions

09.

Some Assimbly Required

10.

Let's Assimilate

11.

Don't Be Parsimonious

12.

Constructive Simicism

13.

Maps & Simbols

14.

Amazing Facsimile

15.

Striking Similarities

16.

Cartographer's Simphony

17.

Fortissimo Personality

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 3.38  

mike 05-12-2011, 07:27

Czekam na recenzję jedynki


Mystery 07-12-2011, 18:17

Chcemy jedynki ;) A S3 to przyjemna muzyczka. Co prawda mało wartościowa, nie wiele zostaje z niej w głowie i zrobiona trochę na jedno tempo, przez co ciężko odróżnić jest poszczególne utwory, ale jako "poprawiacz nastroju" działa bez zarzutu :)


Karol 07-12-2011, 18:33

CHCEMY JEDYNKI !!! CHCEMY JEDYNKI !!!


Bartosz Kuśmierz 07-12-2011, 21:41

W planach mam "Sims Medieval", a co do jedynki to zobaczymy ;)


Karol 08-12-2011, 11:46

Uważam, że większe byłoby zainteresowanie recenzją pierwszej części (oraz ewentualnie dodatkiem Abrakadabra - moim zdaniem ma najlepszą muzykę).


mike 13-01-2012, 10:51

To kiedy panie Kuśmierz będzie ta recenzja jedynki? :)


Bartosz Kuśmierz 13-01-2012, 17:08

Jak się sesja skończy ;)


mike 21-02-2012, 07:52

Już po sesji?


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz