Dark Waves
Kompozytor: Alexander Cimini
Rok produkcji: 2016
Wytwórnia: Kronos Records
Czas trwania: 59:11 min.

Ocena redakcji:

 

Produkcje europejskie bawiące się w kino gatunkowe coraz częściej trafiają do polskich kin. Mamy francuskie kryminały, skandynawskie thrillery i hiszpańskie horrory. Ale co ciekawsze rzeczy można także wyłowić w Internecie. Tak jest w przypadku włoskiego „Dark Waves”, będącego mieszanką thrillera, fantasy i dramatu psychologicznego. To historia pary próbującej rozpocząć nowe życie w małym miasteczku, zamieszkując w latarni morskiej. Pojawiają się w niej martwi piraci, wojenna przeszłość i dużo gadania. Ale jest jeden mocny punkt tego nieoczywistego dzieła.

 

Jak się zapewne domyślacie jest nią oprawa muzyczna. Jej autorem jest urodzony w Niemczech włoski maestro i pianista Alexander Cimini, który drugi raz (po „Red Krokodil”) współpracuje z reżyserem Domiziano De Cristopharo. Pozornie jego film aspiruje do bycia horrorem, ale muzyka mało kojarzy się z tym gatunkiem. Nie usłyszymy w niej gwałtownych, agresywnych zrywów – bardziej stawia się w niej na nastrój niesiony przez klasyczne instrumentarium. Efekt finalny przechodzi jednak najśmielsze oczekiwania. Powstał album bardzo delikatny, nastrojowy, z wielce liryczną aurą.

 

Ten niezwykły klimat czujemy w „Bellerofonte” od samego początku, kiedy delikatnemu fortepianowi przygrywa smutno trąbka, a w tle przewijają się jeszcze smyczki oraz nieziemska wokaliza sopranistki Moniki Boschetti. Głos ten będzie słychać na albumie wielokrotnie, za każdym razem dodając nutom pierwiastek wręcz metafizyczny – podskórnie wzbudzający niepokój, a jednocześnie wprawiający w zachwyt. Maestro krótkimi fragmentami tworzy atmosferę romansu (spokojne „The Town”, liryczne „Love Scene” z delikatnymi dźwiękami harfy i fortepianu, krótkie „Dressing”) oraz tajemnicy (zachwycające i melancholijne „The Tower”, okraszone trąbką „The Arrival”).

 

alexandercimini-6906421-1590001554Cimini wykorzystuje do tego proste zabiegi, jednak nie idące w typowym kierunku kina grozy: przyspieszający, klasyczny fortepian w „Hidden Mysteries”, przypominającym „Dziewiąte wrota”;  ilustrujące wojenną przeszłość bohatera, pozornie ciepłe „Fragments of Memories” (wokaliza nie daje tu 100% pewności) z niesamowitym solo skrzypiec pod koniec. W tym wszystkim znajdziemy tak naprawdę tylko jeden fragment action score’u, czyli „The Fog” – na szczęście brzmi on zaskakująco świeżo. Wolne smyczki, delikatny chórek w tle, przyspieszone, coraz bardziej nasilające się takty fortepianu, a w finale zwiewne flety. Pozornie nie wydaje się to zbyt groźne, ale w ciemnościach ciarki gwarantowane. Podobnie jest z bardziej spektakularnym, pełnym dęciaków i skrzypiec „The Secrets Revealed”, gdzie każdy instrument (jeszcze kotły, organy) znakomicie buduje napięcie.

 

Jednak najlepsze i najciekawsze dostajemy na sam koniec. „Memories Lost in the Sea (End Credits)”  to popis lirycznego wyobrażenia, z bardzo delikatnym fortepianem, do którego dołączają "płaczące" smyczki, wobec których trudno jest przejść obojętnie. Zachwycają również potężnie rozbudowane wersje „Follow Me”, które stylistycznie przypominają troszkę prace… Abla Korzeniowskiego; oraz finałowa suita koncertowa, zbierająca wszystkie motywy w piękną całość.

 

Przyznaje się bez bicia, że po kompozytorze praktycznie dla mnie obcym nie spodziewałem się niczego szczególnego. A jednak „Dark Waves: Bellefotonte” okazało się kolejną niespodzianką w minionym roku. To kompozycja niezwykle liryczna (zwłaszcza jak na horror), pełna bogatej tematyki oraz świetnych aranżacji. Można się w tej muzyce kompletnie zatracić, nawet bez znajomości ekranowego kontekstu, wchłaniając ją jak gąbkę. Ode mnie solidne 4,5 nutki, aczkolwiek zastanawiałem się nad pełną piątką…

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Bellerofonte Main Theme
  • 2. The Town
  • 3. The Arrival
  • 4. The Tower
  • 5. Wine Like Blood
  • 6. Love Scene
  • 7. Hidden Mysteries
  • 8. The Fog
  • 9. Fragments of Memories
  • 10. Dressing
  • 11. Follow Me (film version)
  • 12. The Secret Revealed
  • 13. Farewell
  • 14. Memories Lost in the Sea (End Credits)
  • 15. Follow Me (Soundtrack Version)
  • 16. Bellerofonte Concert Suite
  • 17. Love Song (Opening Title Theme) – Marco Werba (bonus track)
4
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. solumen

    Ciekawa strona. Z niecierpliwoscia czekam na nastepny post

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...