Appaloosa
Kompozytor: Jeff Beal
Rok produkcji: 2008
Wytwórnia: Lakeshore Records
Czas trwania: 52:25 min.

Ocena redakcji:

 

Reżyserować każdy może, Ed Harris także. W swoim drugim filmie wybrał się na Dziki Zachód i chociaż zebrał doborową obsadę, efekt wyszedł dość mizerny. Można się rozwodzić nad wadami „Appaloosy”. Nie można jednak pominąć paru zalet. Jedną z nich jest niewątpliwie ścieżka dźwiękowa Jeffa Beala.

 

W swoim zasadniczym rysie stanowi ona powrót do bogatej muzycznej tradycji westernu. Marszowy motyw główny nie pozostawia żadnych wątpliwości. Słuchając go nawet zupełnie przypadkowo, natychmiast kojarzy się właśnie z tym gatunkiem. Beal zgrabnie łączy tu szlachetną rytmikę z pociągłymi frazami, które przywołują na myśl niekończące się prerie. Efekt udaje mu się osiągnąć bez ostentacyjnego kopiowania gigantów – Ennia Morricone czy Elmera Bernsteina.

 

Jeśli ktoś miałby jeszcze wątpliwości, dokąd Beal zabiera słuchaczy, rozwieje je korzystanie z charakterystycznych dla gatunku instrumentów. Szczególnie zaznacza się banjo, ale też znajdzie się harmonijka ustna. Niektóre utwory wyraźnie utrzymane są też w konwencji country z jej chropowatym brzmieniem smyczków i szczególną zadziornością („Dawn in Appaloosa”).

 

Na szczególną uwagę zasługują jednak momenty, kiedy kompozytor wykracza poza – nawet szeroko pojmowaną – konwencję. Beal jest w dużym stopniu kontynuatorem muzycznych myśli Thomasa Newmana. Stąd jego zamiłowanie do szczególnej roli rytmiki i specyficznych instrumentów perkusyjnych. Dobrze słychać to w „New City Marshal”, ale też w sposobie budowania muzyki akcji („Bragg Is Captured”).

 

Kreuje to nieco nowocześniejszy charakter muzyki. Takie wrażenie potęguje jeszcze chłodne brzmienie trąbki i wykorzystywanie wysokich rejestrów fortepianu. Kojarzą się one z mrocznym i zdradzieckim światem późniejszego „House of Cards”. Beal bywa pomysłowy w warstwie tematycznej. Szczególnie udał mu się kapryśny i nieco egzotyczny motyw sprytnej Allison, który potrafi ładnie objawić się też w jednoznacznie lirycznej formie. Kompozytor z wprawą operuje niewielkim zespołem, stawiając na wielobarwność brzmienia, które podąża za specyfiką wątków i kolejnych miejsc akcji.

 

Zdarzają się też szanse niewykorzystane. Motyw czarnego charakteru wypada boleśnie bezbarwnie, zwłaszcza w konfrontacji ze zwyczajowo efektowną kreacją Jeremy'ego Ironsa. Zasadniczo przy tym Beal powyżej pewnego bezpiecznego poziomu się nie wznosi. Na płycie znalazło się trochę zbędnego, ilustracyjnego materiału. Wyjątkowo mizernie prezentuje się muzyka kreująca suspens. Gratką dla miłośników Eda Harrisa są zaś z pewnością dwie piosenki w jego wykonaniu. Aktor głos ma średni, ale całkiem przyzwoicie próbuje naśladować Nicka Cave'a w „You'll Never Leave My Heart” i Bruce'a Springsteena w „Ain't Nothin' Like a Friend”.

 

„Appaloosa” prezentuje się jako dzieło rzetelne, miejscami pomysłowe i ogólnie rzecz biorąc, udane. Ma parę niezłych tematów, zachowuje wierność kanonowi gatunku, a przy tym potrafi zaskoczyć pomysłowością. Beal trochę przewietrza utarte schematy. Nie jest jednak rewolucjonistą, tylko sprytnym kontynuatorem. Dzięki temu zadowoli i konserwatystów, i poszukujących raczej nowych wrażeń w muzyce filmowej. Sztuka godna uwagi.

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Appaloosa Main Title
  • 2. New City Marshal
  • 3. Bragg's Theme
  • 4. Allison French
  • 5. Allie Teases Virgil
  • 6. Dawn in Appaloosa
  • 7. Cole and Hitch Stalk Bragg
  • 8. Bragg is Captured
  • 9. Apology Accepted
  • 10. The Kiss
  • 11. Readin' and Writin'
  • 12. Allie is Kidnapped
  • 13. Cole Ponders
  • 14. Hitch Rides
  • 15. Finding Allie
  • 16. The Indian Attack
  • 17. The Horse Trade
  • 18. Riding Into Rio Seco
  • 19. Ballad of Rio Seco
  • 20. Shootout at Rio Seco
  • 21. Allie Goes Upstairs
  • 22. Hitch Settles a Score
  • 23. Riding Off, Appaloosa End Credits
  • 24. You'll Never Leave My Heart – Ed Harris
  • 25. Ain't Nothin' Like a Friend – Ed Harris
3
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. Mefisto

    Muzyka tzw. środka, czyli 3 jak najbardziej zasłużone. Tymczasem gratuluję 170 recki.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

People Meet and Sweet Music Fills the Heart

People Meet and Sweet Music Fills the Heart

Ludzie spotykają się i miła muzyka rodzi się w sercach Krzysztof Komeda – kompozytor, o którym niby wiemy dużo, ale tak naprawdę nie wiemy nic. Najbardziej znane są jego dzieła jazzowe oraz kooperacja z Romanem Polańskim, jednak to tylko wycinek większej całości. O...

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...