Year of the Comet
Kompozytor: Hummie Mann
Rok produkcji: 1992
Wytwórnia: Varese Sarabande / Colosseum
Czas trwania: 35:12 min.

Ocena redakcji:

 

Hummie Mann jest, mimo wyjątkowości swego imienia, jednym z wielu hollywoodzkich kompozytorów drugiego sortu, jakich mało kto, o ile w ogóle, kojarzy. Twórca ten, często pełniący rolę orkiestratora i/lub dyrygenta m.in. u Christophera Younga i Marca Shaimana, przewija się głównie przez ekrany telewizji, co zresztą zaowocowało jedynymi w karierze nagrodami (z czterech nominacji zyskał dwie statuetki Emmy). W kinie najbardziej znaczącą przygodą okazało się zilustrowanie dwóch ostatnich filmów Mela Brooksa, gdzie niejako zastąpił w roli nadwornego kompozytora Johna Morrisa. Być może do tego angażu przyczyniła się właśnie ścieżka dźwiękowa do, dziś już zapomnianego, przygodowego filmu Petera Yatesa, z czarującą Penelope Ann Miller i awanturniczym Timem Daly (z wąsem a la Tom Selleck) w rolach głównych.

 

Już otwierające album „Maggie Goes To Scotland” udowadnia zasadność ulokowania Manna w produkcji pokroju „Robin Hood: Faceci w rajtuzach”. Przyjemna liryka, zabarwiona chwytliwą, lecz nie narzucającą się tematyką – tutaj odpowiednio zaprawioną szkockim brzmieniem, celnie odzwierciedlającym miejsce akcji – oraz bardzo przyjemny klimacik wielkiej przygody, to dokładnie te cechy, które znajdziemy potem w parodiach Brooksa. Nawet i komediowe zacięcie jest obecne w „Roku komety”, choć muzycznie potraktowane jest z podobną powagą, co w „Robinie…” (za wyjątkiem może zbyt dosłownego „Formula On The Box”). Główna różnica polega właściwie na skali ilustracji, która mimo dobrego początku i drzemiącego w niej potencjału, nie zostaje niestety wykorzystana w pełni.

 

Co ciekawe, na dużym ekranie nie rzuca się to bardzo w uszy. Choć film nie grzeszy ani oryginalnością, ani nie wychodzi powyżej przeciętnej, to jednak zgrabnie korzysta z partytury Manna i tam, gdzie ma być akcja, tam muzyka staje się odpowiednio głośniejsza, dynamiczniejsza i atrakcyjniejsza, a tam, gdzie ma iskrzyć jedynie pomiędzy aktorami, tam kadr wypełnia zgrabne ‘plumkanie’. Niedosyt pojawia się dopiero na krótkim, gdyż jedynie 35-minutowym albumie od Varese.

 

W autonomicznym odsłuchu okazuje się, iż niezbyt angażująca dramaturgia (na szczęście pozbawiona nieprzyjemnego underscore’u) oraz wspomniana strona liryczna stanowią element dominujący. Przez to muzyka nie wypada już tak fajnie, jak w filmie i nie jest też równie atrakcyjna poza kontekstem. Owszem, nutom romantycznym trudno odmówić uroku, ale raz, iż nie wychodzą one poza pewien ilustracyjny standard, a dwa, że jedynie w kilku momentach potrafią wybić się w naszej świadomości (oprócz „Maggie Goes To Scotland” taka jest choćby końcówka „The Seduction” i „It's Gotta Be Love!”). Reszta jest ładna, ale trochę bez wyrazu i w dodatku potrafi bardzo szybko zlać się w jedno.

 

Tym samym najwięcej frajdy daje skromny action score. Oparty na jednej i tej samej melodii, niezbyt w dodatku zróżnicowanej aranżacyjnie, jest po prostu zbyt przyjemny i wkręcający, by nie dać mu się porwać. Także i w nim zawarto najwięcej atmosfery szkockich plenerów. Niestety, oprócz highlightu płyty w postaci „Helicopter Chase” możemy usłyszeć go jeszcze tylko w zdecydowanie za krótkich „Driving Through Scotland” i „Chasing The Greeks” (ten ostatni to przy tym najbardziej dosadna wariacja danego tematu). Inny moment akcji, czyli „Fight On The Lake” podchodzi już pod standardową narrację sytuacyjną, a więc świdrujące smyczki mieszają się tu z wybuchami sekcji dętej. Niespecjalnie to ciekawe.

 

Szkoda, że Peter Yates – autor przecież takich hitów, jak „Bullitt” czy „Krull” – nie potrafił z tej zawadiackiej historii wykrzesać czegoś więcej. Czegoś, co pozwoliłoby Hummie Mannowi napisać bardziej odważną i pamiętną muzykę, która mogła by stawać w szranki z tematami Schifrina i Hornera z ww filmów. Pomysł na to i potencjał słychać bardzo wyraźnie. Ostatecznie wyszła jednak ścieżka bardziej ujmująca, niż zachwycająca, która poza ‘szkockim brzmieniem’ nie oferuje słuchaczowi zbyt wiele. Za ten urok (bijący wszak już z bajecznej okładki), oraz za rewelacyjnie zmontowane, będące esencją całej kompozycji „End Title”, moja finalna nota sięga aż trzech i pół nutek. Dla wielu może się to jednak okazać zbyt słabym wabikiem, by sięgnąć po cały album. O portfelu nie wspominając…

 

P.S. W filmie pojawiają się jeszcze trzy utwory źródłowe: „(I Need A Pick Axe To Break Your) Heart Of Stone” Susan Marder, „A Lot Of Livin’ To Do” duetu Adams/Strouse oraz „Eine kleine Nachtmusik” Mozarta, w aranżacji Charlotte Georg.

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Maggie Goes To Scotland
  • 2. The Seduction
  • 3. Finding The Bottle
  • 4. Helicopter Chase
  • 5. MacPherson Castle
  • 6. In Pursuit Of Jamie
  • 7. Fight On The Lake
  • 8. Nico Comes On Strong
  • 9. Driving Through Scotland
  • 10. Formula On The Box
  • 11. Maggie's Dive
  • 12. Chasing The Greeks
  • 13. It's Gotta Be Love!
  • 14. The Injection
  • 15. Philippe Flips Out
  • 16. End Credits
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...