Wish I Was Here
Kompozytor: różni wykonawcy
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: Columbia
Czas trwania: 56:28 min.

Ocena redakcji:

 

Po blisko dekadzie Zach Braff powrócił jako reżyser. Jego drugi film to idealny przykład coraz popularniejszego systemu niezależnego finansowania – kasę na produkcję (blisko 6 milionów $) wyłożyli bowiem fani, za pomocą tzw. crowdfundingu. Ta nie zwróciła się jednak w kinowych kasach. Być może dlatego, że Braff, prócz zabawy formą, nie proponuje widzowi niczego nowego względem – kultowego już wszak – „Garden State”. Ten sam klimat, te same spostrzeżenia, podobni, nie mogący odnaleźć się w życiu bohaterowie…

 

Nawet muzyka zdaje się być taka sama, choć i jej brak podobnej świeżości, co soundtrackowi z debiutanckiego filmu. Mimo iż twórca znów zgrabnie podobierał hity do konkretnych scen, a i album stanowi niezłą godzinę przyjemnego grania, to wydźwięk i emocje towarzyszące ścieżce dźwiękowej nie mają już tej siły rażenia.

 

A zaczyna się od znajomych dźwięków, bowiem album otwiera nikt inny, jak grupa The Shins – i raz jeszcze ich piosenka stanowi jeden z najmocniejszych punktów programu. Innym jest bez wątpienia „Holocene” w wyk. Bon Iver – pojawiający się nie tak dawno również w „The Judge”, acz nieobecny na albumie z muzyką Thomasa Newmana. Nie zawodzi także Paul Simon i jego „The Obvious Child”, a do listy ulubionych niejeden meloman doda z pewnością także „The Mute” formacji Radical Face. Oczywiście, w zależności od gustów, ta lista może powiększać się także i o inne utwory, jak chociażby tytułową piosenkę, w której siły łączą Coldplay i Cat Power.

 

Gros muzyki wpisuje się jednak w zbliżoną, jednorodną atmosferę ‘hipsterskich’ rytmów indie rocka – w większości jest to więc przyjemne, acz miejscami mocno ulotne, nieinwazyjne granie. ‘Brzdękanie’ które potrafi odnaleźć się na ekranie bez problemu, ale również i zatracić pośród kolejnych propozycji dźwiękowych, jakie co chwila pojawiają się podczas seansu.

 

Nie jest to zatem zły soundtrack, a wręcz przeciwnie – jestem w stanie ciepło go polecić na każdą chwilę, gdyż jest to niezwykle przyjemna pozycja, od której miejscami aż bije serducho i pasja. Daleko jednak do unikalnego oraz niezwykle spójnego klimatu „Garden State”, który sprawiał, że do płyty chciało się raz za razem wracać, a ona sama jakoś wyróżniałaby się z tłumu innych składanek. Stąd jedynie 3,5 nutki ode mnie.

 

wishwashere-1145468-1590001512

 

P.S. Na płycie zabrakło jeszcze czterech utworów źródłowych: „Tangled Up In Blue” Boba Dylana, „Sweet Baby James” Jamesa Taylora, „Fallin'” w wyk. Cary Brothers oraz „Kilo” grupy Bonde do Rolê.

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. So Now What – The Shins
  • 2. Broke Window – Gary Jules
  • 3. The Mute – Radical Face
  • 4. Cherry Wine (Live) – Hozier
  • 5. Holocene – Bon Iver
  • 6. The Shining – Baldy Drawn Boy
  • 7. Mexico – Jump Little Children
  • 8. Wish I Was Here – Cat Power & Coldplay
  • 9. Wait It Out – Allie Moss
  • 10. The Obvious Child – Paul Simon
  • 11. Breathe In – Japanese Wallpaper feat. Wafia
  • 12. Heavenly Father – Bon Iver
  • 13. Raven’s Song – Aaron Embry
  • 14. Mend – The Weepies
  • 15. No One to Let You Down – The Head & The Heart
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...