Wiedźmin
Kompozytor: Grzegorz Ciechowski
Rok produkcji: 2001
Wytwórnia: Pomaton EMI
Czas trwania: 45:15 min.

Ocena redakcji:

 

Wiedźmin to jeden z największych rodzimych wkładów w literaturę fantasy. Stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego bohater zajmował się zabijaniem potworów za pieniądze, a zwany był Geraltem z Rivii. Jego potencjał dostrzegli w końcu filmowcy, ale ponieważ nakręcono ten film w Polsce, efekt był po prostu tragiczny. Debiutujący na stanowisku reżysera Marek Brodzki zniszczył film bardzo kiepską realizacją, słabym scenariuszem (opartym o dwa tomy opowiadań), że o efektach specjalnych nawet nie wspomnę. Jedną z nielicznych zalet ekranizacji z 2001 roku (poza niektórymi aktorami, jak Michał Żebrowski i Zbigniew Zamachowski) była oprawa muzyczna.

 

Brodzki dokonał zaskakującego wyboru, gdyż na stanowisko kompozytora zatrudnił Grzegorza Ciechowskiego – charyzmatycznego front mana legendarnego zespołu Republika. Jednak muzyk miał już pewne doświadczenie przy komponowaniu do filmów, m.in. do „Stanu strachu” czy „Obywatela świata”. Należałoby się spodziewać potężnego, pełnoorkiestrowego score’u, jednak zamiast tego mamy elektronikę oraz ambient zmieszany z chórami, budującymi niemal mistyczny klimat. Wybór ten okazuje się strzałem w dziesiątkę.

 

Muzyka bardziej przypomina zbiór utworów i trudno tu mówić o jakichkolwiek motywach czy tematach. Struktura jest mocno serialowa, skupia się raczej na emocjach, niż podporządkowaniu się konkretnym wydarzeniom. Nastrój mroku i tajemnicy budowany jest od samego początku. Utwór tytułowy odnosi się oczywiście do postaci Geralta, a słychać w nim przerobione trąbki, flety, dziwaczne skrzypce, sample oraz potężny chór wspierający delikatny mezzosopran Alicji Węgorzewskiej. Nawet bardziej liryczne fragmenty intrygują („Pocałunek Yennefer” z orientalnymi wstawkami czy delikatne „Leczenie ran” oparte o flety i dźwięki harfo podobne), tworząc bardzo ponury świat.

 

W podobny sposób budowane jest napięcie i action score – na zasadzie dysonansów (głos Węgorzewskiej oraz mocne uderzenia perkusji wspiera męski chór w „Zewie Wilka”, a dynamiczna „Lawina” to nieprzyjemna elektronika, smyczki i dynamiczne bębny). Nie brakuje także mistycznej, niemalże religijnej atmosfery („Koniec z banda Renfri”, „Śmierć Renfri” czy chóralna „Oniria” z organami w tle). Przykład na to, że z małym zespołem można zdziałać więcej, niż z dużą orkiestrą.

 

wiedzmin2-1933438-1590001534Osobnym elementem tego świata są piosenki. Głównie są to „rady” granego przez Zamachowskiego Jaskra – barda oraz przyjaciela wiedźmina – będące trochę na jedno kopyto (lira korbowa i gitara w tle). Są one komentarzem do ekranowych wydarzeń (teksty napisał Ciechowski) oraz troszeczkę urozmaicają i rozluźniają album. Odstają jednak od reszty pracy, choć są porządnie wykonane. Oprócz nich Zamachowski wykonuje jeszcze dwa utwory na gitarę: „Jak gwiazdy nad traktem” (tekst samego Sapkowskiego do melodii, która zostanie wykorzystana w piosence finałowej) oraz „Zapachniało jesienią”, które chyba żywcem wzięto z filmowego planu (co sugeruje jakość dźwięku oraz padające pod koniec „Stop”).

 

No i na koniec przebój wykonany przez innego znanego Wilka – Roberta Gawlińskiego. Utwór „Nie pokonasz miłości” mocno dzieli melomanów. Mimo wsparcia muzycznego samego Ciechowskiego (flety), gitarzysty Zbigniewa Krzywańskiego oraz perkusisty Sławomira Ciesielskiego, brzmi on, jak wyjęty z innej bajki, ale trudno odmówić mu chwytliwości.

 

Tuż po napisaniu „Wiedźmina” Ciechowski zmarł nagle na zawał serca, mając zaledwie 44-lata, co było niepowetowaną stratą dla polskiej muzyki. Sam album spotkał się ze świetnym przyjęciem publiczności oraz krytyki, co przypieczętowała statuetka Orła w 2002 roku. I mimo upływu lat wciąż pozostaje on naprawdę solidnym, świeżym graniem – w przeciwieństwie do nieszczęsnego filmu. Mocne cztery nutki.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Wiedźmin
  • 2. Pocałunek Yennefer
  • 3. Zew wilka
  • 4. Pierwsza rada Jaskra
  • 5. Oniria
  • 6. Lawina
  • 7. Sen Yen
  • 8. Druga rada Jaskra
  • 9. Odnajde cię, Ciri
  • 10. Uciekajcie!
  • 11. Trzecia rada Jaskra
  • 12. Koniec z bandą Renfri
  • 13. Jak gwiazdy nad traktem
  • 14. Śmierć Renfri
  • 15. Bajka dla małej driady
  • 16. Leczenie ran
  • 17. Karczma w Blaviken
  • 18. Zapachniało jesienią
  • 19. Ballada dla Yen
  • 20. Czwarta rada Jaskra
  • 21. Ratuj, wiedźminie!
  • 22. Nie pokonasz miłości – Robert Gawliński
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

People Meet and Sweet Music Fills the Heart

People Meet and Sweet Music Fills the Heart

Ludzie spotykają się i miła muzyka rodzi się w sercach Krzysztof Komeda – kompozytor, o którym niby wiemy dużo, ale tak naprawdę nie wiemy nic. Najbardziej znane są jego dzieła jazzowe oraz kooperacja z Romanem Polańskim, jednak to tylko wycinek większej całości. O...

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...