Thin Red Line, The – Chants from
Kompozytor: różni wykonawcy
Rok produkcji: 1998
Wytwórnia: RCA Victor
Czas trwania: 51:49 min.

Ocena redakcji:

Dosłownie w chwilę po wydaniu oficjalnego albumu ze ścieżką dźwiękową Hansa Zimmera do filmu "Cienka czerwona linia" światło dzienne ujrzała płyta zatytułowana "Chants from the Thin Red Line". Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Pomimo tego, że album nazywa się kompilacją pieśni z filmu, to tylko dwa z ponad dwudziestu utworów zawartych na krążku się w nim znalazły. Są to "Jisas Yu Holem Hand Blong Mi" i "God Yu Tekkem Laef Blong Mi". Cóż, prawa rynku rządzą się własnymi regułami i album ten niestety dowodzi, że sprytu specom od marketingu nie brakuje.

Drugi wspomniany utwór znany jest już nam z oryginalnego albumu, gdzie towarzyszył mu dodatkowo podkład orkiestry. Na tym albumie jednak ona nie występuje, a dotyczy to nie tylko tej, ale wszystkich pieśni. Mamy tu do czynienia z popisami a cappella dwóch chórów z regionu Guadalcanal wysp Oceanii. Są to: męski chór anglikańskiego stowarzyszenia Melanesian Brotherhood z Tabalii oraz Choir Of All Saints ze stolicy Wysp Salomona – Honiari.

Wykonywane pieśni dobrze obrazują charakterystyczne cechy muzyki Melanezji. Przede wszystkim prezentują zróżnicowaną wielogłosowość (szczególnie w technice organum) i bogate wykorzystywanie tzw. dyszkantów, a więc wysokich głosów dziecięcych. Kilkukrotnie tylko dane będzie nam usłyszeć typowe dla tamtego regionu idiofony (dzwon, grzechotki), a nawet kojący uszy śpiew ptaków, co w sumie daje ciekawy efekt przeniesienia się na krótką chwilę do wioski na odległym krańcu świata.Trzeba do tego dodać jednak parę fragmentów, w których da się usłyszeć pochrząkiwania, czy kaszlnięcia członków chórów, co może i dodaje całości odrobiny smaczku, ale w ogólnym rozrachunku jest sporą wadą. Oczywiście nie wymagam od melanezyjskich śpiewaków musztrowej precyzji chóru Aleksandrowa, ale zdecydowanie wymagam od wydawcy rzetelnie wydanego, profesjonalnego produktu. Niestety w tym przypadku niekiedy ma się wrażenie, jakby twórcy albumu odwiedzili wyspę ze sprzętem nagrywającym i poprosili o zebranie się wszystkich wokoło i odśpiewanie "pierwszej lepszej" tradycyjnej pieśni religijnej, po czym zwinęli sprzęt i bez żadnych poprawek umieścili "co im tam wyszło" na krążku.

Na szczęście pomimo pozostawiającej nieco do życzenia jakości wydania albumu, same pieśni są przyjemne dla ucha i potrafią zarazić słuchacza swoją egzotyką i ogromem pozytywnej energii. Większość z nich ma religijny, bardzo radosny i pochwalny charakter. Numerem jeden jest zdecydowanie… numer jeden na płycie "Jisas Yu Holem Hand Blong Mi" – swoją drogą powtórzony w bardziej stonowanym wykonaniu pod koniec albumu. Szkoda, że to nie ta pieśń znalazła się na wydaniu z muzyką Zimmera. Drugi kawałek "Soon My Lord" kontynuuje pozytywne wrażenie. "God Yu Tekkem Laef Blong Mi" pozbawiony podkładu orkiestry traci nieco na mocy, ale nadal pozostaje jednym z najlepszych utworów na płycie.

Pozostałymi pieśniami, które mi osobiście, najprościej mówiąc, "wpadły w ucho" są: "Holly", "Jisas, Masta Mi Save", "We are One Big Happy Family" (chyba jedyna śpiewana w języku czysto angielskim). Na uwagę zasługuje też "Traditional Lullaby" – najładniejszy z utworów nie posiadających słów – oraz dwie ostatnie kompozycje, w których grzechotki wprowadzają nieco ożywienia, sygnalizując zbliżający się koniec płyty.

Chociaż większości utworów słucha się z niekłamaną przyjemnością, to jest tu sporo pieśni bardzo do siebie podobnych. Sprawia to, że już w połowie płyty zlewają się one w jedną, mało różnorodną i nieco męczącą całość. Te 26 utworów, pomimo krótkiego czasu trwania, stanowi materiał, przez który ciężko jest przebrnąć za jednym podejściem, ale wybiórczo potraktowany wedle własnego gustu z pewnością pozostawia pozytywne odczucia.

Podsumowując, "Chants from The Thin Red Line" jest przede wszystkim doskonałą płytką dla tych, którym spodoba się pieśń umieszczona na albumie z oryginalną muzyką filmową. Jest to też dobra pozycja dla słuchaczy żądnych ciekawostek, którzy nie boją się kontaktu z muzyczną kulturą tak różniącą się od naszej i lubiących od czasu do czasu zasmakować czegoś nowego. Jeśli ktoś nie znajduje się w żadnej z tych grup może, bez większej dla siebie szkody, pominąć ten album. Ostatecznie pozostanę jednak na stanowisku zachęcającym do sięgnięcia po to, może mało związane z muzyką filmową, ale jakże oryginalne muzyczne doświadczenie. Szczególnie dlatego, że ciężko o inne tego typu pozycje zaznajamiające nas z tradycyjną muzyką Melanezji. Przed trzema nutkami w ocenie końcowej proszę więc wyobrazić sobie spory plus.

Autor recenzji: Damian Słowioczek
  • 1. Jisas yu holem hand blong mi - Choir of All Saints
  • 2. Soon my Lord - Choir of All Saints
  • 3. God yu tekkem laef blong mi - Choir of All Saints
  • 4. Early morning at Tabalia - Melanesian Brotherhood
  • 5. Procession chant 1 - Melanesian Brotherhood
  • 6. Procession chant 2 (kustom tune) - Melanesian Brotherhood
  • 7. Holly - Melanesian Brotherhood
  • 8. Procession chant 3 - Melanesian Brotherhood
  • 9. We love to sing - Choir of All Saints
  • 10. Mi go longway - Choir of All Saints
  • 11. Jisas, masta mi save - Choir of All Saints
  • 12. Procession chant 4 - Melanesian Brotherhood
  • 13. Together Be - Melanesian Brotherhood
  • 14. Sunday Service hymn - Melanesian Brotherhood
  • 15. Halleluia!, Sing to Jesus - Melanesian Brotherhood
  • 16. Jesus, you are here - Choir of All Saints
  • 17. Bybye - Choir of All Saints
  • 18. We are one big happy family - Choir of All Saints
  • 19. Traditional lullaby - Melanesian Brotherhood
  • 20. Cho Cho Wancho - Melanesian Brotherhood
  • 21. Procession chorus- Melanesian Brotherhood
  • 22. Remember - Melanesian Brotherhood
  • 23. Jisas yo holem hand blong mi - Melanesian Brotherhood
  • 24. Pray for us - Melanesian Brotherhood
  • 25. God all mighty - Melanesian Brotherhood
  • 26. Kyrie - Melanesian Brotherhood
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...