Star Wars, Episode II: Attack of the Clones
Kompozytor: John Williams
Rok produkcji: 2002
Wytwórnia: Sony
Czas trwania: 76:47 min.

Ocena redakcji:

 

Pierwszy Epizod gwiezdnej sagi zawiódł oczekiwania widzów. Mimo wspaniałych efektów specjalnych wielu odbiorców żałowało pieniędzy wydanych na bilet do kina. Lucas miał okazję do zrehabilitowania się już trzy lata później. Jednak "Atak klonów" okazał się jeszcze większą tandetą niż poprzednik. Przydługi, nafaszerowany akcją i zniszczony kiepską grą aktorów nie mógł stać się filmowym arcydziełem. Za to o kilka klas lepiej od reżysera sprawił się kompozytor muzyki do tego filmu – John Williams. Znów napisał świetna ścieżkę dźwiękową, która wspaniale dopełnia film.

williams-7947117-1590000941Williams uraczył nas kilkoma ciekawymi i bardzo różnorodnymi tematami. Uszom słuchacza ukazują się tajemnicze, bardzo napięte i nadzwyczaj delikatne melodie. Można wiele powiedzieć o tej płycie, ale na pewno kłamie ten, kto zarzuca jej, że nie posiada pięknego tematu miłosnego. "Across The Stars" to geniusz sam w sobie. Ma w sobie cząstkę tęsknoty, niespełnienia, jest delikatny, a zarazem potężny. Zapada w pamięć, a po kilku jego minutach nic nie jest takie jak wcześniej. Ta kompozycja zostaje w świadomości i choć tak smutna, odbiorca wciąż chce jej słuchać, wręcz nie może się od niej uwolnić. Pokazuje niespotykaną harmonię orkiestry. Nie ma chaotycznych "wyskoków" instrumentów, każda nuta partytury jest głębokim następstwem wcześniejszych. Utwór rozpoczyna się od delikatnego wejścia harfy. Potem rozwija skrzydła za pomocą oboju i innych instrumentów dętych drewnianych, a nie stroni nawet od smyczków, które w pewnym momencie są głównym motorem partytury. Należy wspomnieć o elektryzującym klarnecie, który dołączając się w najodpowiedniejszej chwili dodając napięcia i tak bardzo emocjonalnej kompozycji. Bez wątpienia to jeden z najlepszych utworów Williamsa i jeden z najgenialniejszych tematów miłosnych w historii muzyki!

Jednak kompozytor nie ograniczył się do jednego wyśmienitego motywu. Płyta to również bardzo tajemnicze i wręcz złowieszcze tematy. Wyróżnia się tu "Motyw Kamino". Świetnie charakteryzuje wodną planetę, na której produkuje się klony. Równie mroczny jest "Temat Tajemnicy Sithów". Odegrany na harfie, fagocie i innych instrumentach dętych drewnianych perfekcyjnie działa w filmie. Sześć powoli rosnących i opadających nutek to doskonałe tło pokazujące niepokój rycerzy Jedi. Williams jest twórcą najwyższej klasy, a nawet sam ją stanowi, więc nie musi bawić się formą. Jednak jako kompozytor, wciąż się rozwijający, korzysta z nowoczesnych środków przekazu, jakimi bez wątpienia są instrumenty muzyki popularnej. Gitara elektryczna w połączeniu z perkusją (Zam The Assassin and The Chase Through Coruscant) doskonale oddaje specyfikę kosmicznego miasta pełnego nieznanych i często niebezpiecznych miejsc.

"Ataku Klonów" to również liczne przywołania muzycznej spuścizny wcześniejszych epizodów "Gwiezdnych Wojen". W filmie szczególnie widoczne są wspomnienia tematów "Mrocznego Widma". W scenach bitwy większość muzyki pochodzi z wcześniejszej części sagi. Nie ma jednak, na co narzekać, gdyż action score pierwszego epizodu naprawdę świetnie prezentuje się w batalii. Porywa przebojowością, świetną grą orkiestry i rytmiką. To jednak nie koniec udanych przywołań, możemy przesłuchać też kilku kultowych melodii. Od delikatnego "Tematu Yody" przez wciągający "Luke's Theme", aż po przerażający "Marsz Imperatora". Zresztą na temat tego ostatniego Williams zrobił naprawdę prześwietną wariację. W "Confrontation With Count Dooku And Finale" przedłużył go o kilka szybkich nutek i powstał jeden z najbardziej przerażających momentów muzycznej sagi. W ten sposób Kompozytor dał słuchaczowi jeszcze jeden powód, by bał się Imperium.

 


"Atak Klonów" wydaje się też być najmniej oryginalną partyturą z serii "Gwiezdnych Wojen". Stara Trylogia, chociaż czerpała całymi garściami z Golden Age i muzyki klasycznej, to jednak niosła ze sobą muzyczny przełom i wyrwała się z ówczesnych konwencji gatunku. Nawet niezbyt oryginalne "Mroczne Widmo" i "Zemsta Sithów", wydają się być mniej wtórne, niż Epizod II, który powiela większość już istniejących schematów. Można w nim zauważyć wiele podobieństw do "Zaginionego Świata" i "Raportu Mniejszości". Co więcej jeden z lepszych utworów tego ostatniego wydaje się być bratem bliźniakiem "Anderton's Great Escape". Soundtrack z "Ataku Klonów" ma też kilka słabszych i nad ilustracyjnych momentów. Nie boję się powiedzieć, że Williams miejscami skomponował zwykłą papkę, zapychającą dziury w filmie. Jednak to, że tak marne utwory zostały wydane na krążku jest błędem wydawcy. W obrazie wyraźnie można posłuchać wielu świetnych utworów, które niestety nie znalazły miejsca na płycie, a mogłyby podnieś jakość krążka.

Muzyka z "Ataku Klonów" ma kilka wad i słabszych utworów odstaje od czterech wcześniej wydanych soundtracków z serii. Nie jest to jednak ścieżka zła, a powiedziałbym nawet, że bardzo dobra. To, iż zostaje w tyle jest spowodowane niezwykle wysokim poziomem muzyki z oryginalnej trylogii i "Mrocznego Widma". Zresztą najważniejsze jest, że coś z tej płyty pozostaje w głowie. Cudowny, idealny i genialny temat miłosny, który potrafi naprawdę zachwycić. Został napisany na miarę: "Main Theme", "Marszu Imperatora", "Duel of the Fates". I to chyba jest najważniejsze, że po drugim epizodzie nie zostanie muzyczna pustka, tylko niezwykłe pięć minut, które będzie się pamiętać i za 30 lat!

Autor recenzji: Bartosz Kuśmierz
  • 1. Star Wars Main Title and Ambush on Coruscant
  • 2. Across the Stars (Love Theme from Attack of the Clones)
  • 3. Zam the Assassin and The Chase Through Coruscant
  • 4. Yoda and the Younglings
  • 5. Departing Coruscant
  • 6. Anakin and Padmé
  • 7. Jango's Escape
  • 8. The Meadow Picnic
  • 9. Bounty Hunter's Pursuit
  • 10. Return to Tatooine
  • 11. The Tusken Camp and The Homestead
  • 12. Love Pledge and The Arena
  • 13. Confrontation with Count Dooku and Finale
  • 14. On The Conveyor Belt (Bonus track)
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...