Shrek the Third
Kompozytor: różni wykonawcy
Rok produkcji: 2007
Wytwórnia: Geffen Records / Universal
Czas trwania: 46:56 min.

Ocena redakcji:

 

Shrek powraca! Jest wielki, zielony, ma nieświeży oddech, a mimo to zawojował wyobraźnię milionów widzów na świecie. Świetny dowcip, lekka fabuła i animacja na najwyższym poziomie w poprzednich filmach, sprawiły, że trzecia część przygód Shreka była jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Kiedy już w końcu pojawiła się w polskich kinach ustanowiła rekord otwarcia, gromadząc w trakcie pierwszych trzech dni blisko 800 000 widzów.

Tego typu blockbusterom zazwyczaj towarzyszy ogromna kampania reklamowa i setki gadżetów, do których bez wątpienia można zaliczyć także płyty z muzyką filmową. Razem z premierami wszystkich części "Shreka" na rynku muzycznym pojawiały się odpowiednie soundtracki. Były to przede wszystkim albumy z piosenkami wykorzystanymi w filmie, bądź nim zainspirowanymi. W "Shreku Trzecim" pojawia się sporo piosenek, które odpowiednio dopasowane do kontekstu i dynamiki sceny, mogą wydawać się idealne i niezastąpione. Problem polega na tym, że nawet najgorsza piosenka odpowiednio dobrana do świetnego filmu, będzie w nim brzmiała dobrze. Jednak, kiedy zbiór takich piosenek wyda się na płycie, powstaje album, którego zadowolonym odbiorcą może być tylko oddany miłośnik filmu.

Soundtrack ze "Shreka Trzeciego" jest gadżetem, który kupuje się dziecku po wyjściu z kina – podobnie jak to się robi z balonikami w kształcie głowy zielonego ogra. Zresztą płyta ta niewiele różni się od owego balonika. Nadmuchana znanymi nazwiskami i tytułami, ładnie wyprodukowana, w środku jest kompletnie pusta. Prezentowane tu zestawienie piosenek jest nijakie i dziwnie nienaturalne.

now_thats_shrek-2713688-1590001088W porównaniu z poprzednimi soundtrackami, ten jest zdecydowanie bardziej rockowy. Dominują ostre, gitarowe brzmienia takich zespołów jak Led Zeppelin czy Wolfmother, choć nie brakuje też popowych kawałków. Jest tu też kilka smaczków, jak chociażby cover przeboju Paula McCartney’a "Live And Let Die" pochodzącego z jednego z filmów o Jamesie Bondzie. Tradycyjnie na albumie pojawiła się także piosenka w wykonaniu Eddie’ego Murphy – odtwórcy roli Osła w oryginalnej wersji językowej. Jest to nowa wersja "Thank You (Falletin Me Be Mice Elf Again)" zespołu Sly & The Family Stone. Bliżej jednak temu utworowi do popisów Murphy’ego w "Dreamgirls", niż poprzednich części "Shreka". Zdecydowanie nie ma tutaj tej przebojowości i komizmu, co w przypadku "Livin' la Vida Loca" ("Shrek 2") czy "I'm A Believer" ("Shrek"). Obok tej kompozycji, najciekawszą na płycie wydaje się nowa wersja "Barracuda" formacji Heart, tutaj wykonywana przez Fergie.

Płytę wieńczy, krótki popis muzyki instrumentalnej Harry’ego Gregson-Williamsa. Niestety jest to ogromnie rozczarowujący fragment, który kompletnie nie zachęca do zapoznania się z partyturą Anglika wydaną przez Varese Sarabande. W trwającym niespełna trzy minuty utworze usłyszymy jedynie kilka nut świetnego tematu przewodniego, będącego znakiem rozpoznawalnym Shreka. Cała reszta to seria nic nieznaczących harmonii ujętych w typowo bajkowe orkiestracje.

Album ze "Shreka Trzeciego" wypada potraktować wyłącznie jako ciekawostkę, gadżet mający na celu szersze wypromowanie filmu. Mimo lawiny znanych wykonawców i coverów wielkich przebojów, to płyta kompletnie anonimowa. Stworzono ją według schematu poprzednich soundtracków z filmów o Shreku, toteż nie ma co liczyć na jakieś rewelacje. Trudno się tutaj doszukiwać też radiowego hitu, jak te, które pojawiały się przy okazji poprzednich części. Fragmenty zamieszczonych tu piosenek, wykorzystane w filmie brzmią świetnie, jednak poza obrazem soundtrack ze "Shreka Trzeciego" to ponad 45 minut przeciętności. Nie polecam.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. Royal Pain – Eels
  • 2. Do You Remember Rock 'N' Roll Radio? – The Ramones
  • 3. Immigrant Song – Led Zeppelin
  • 4. Barracuda – Fergie
  • 5. Live And Let Die – Paul McCartney & Wings
  • 6. Best Days – Matt White
  • 7. Joker and The Thief – Wolfmother
  • 8. Other Ways – Trevor Hall
  • 9. Cat's In The Cradle – Harry Chapin
  • 10. Losing Streak – Eels
  • 11. What I Gotta Do – Macy Gray
  • 12. Thank You (Falletin Me Be Mice Elf Again) – Eddie Murphy & Antonio Banderas
  • 13. Final Showdown – Rupert Everett & Maya Rudolph
  • 14. Charming's Plan – Harry Gregson-Williams
2
Sending
Ocena czytelników:
2 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...