Sherlock – The Abominable Bride
Kompozytor: David Arnold & Michael Price
Rok produkcji: 2017
Wytwórnia: Silva Screen
Czas trwania: 27:39 min.

Ocena redakcji:

 

Czwarta seria „Sherlocka” zaczęła się od specjalnego odcinka. W nim przeniesiono akcję do XIX-wiecznego Londynu, gdzie Holmes próbuje rozgryźć sprawę panny młodej z zaświatów. Zwłaszcza, że nasz detektyw nie wierzy w zjawiska nadprzyrodzone. Ten odcinek wniósł odrobinę świeżości i jest powiązany ze współczesnym wątkiem Sherlocka. Było klimatycznie, elegancko oraz tajemniczo, a wykonujący swoje zadanie duet David Arnold/Michael Price nie odpuścił.

 

arnold-6589074-1590000987Pierwsze, co wpada mocno w ucho to większa obecność żywego instrumentarium. Rola elektroniczno-designerskich popisów została gwałtownie zredukowana. Czuć to już w mocno przerobionej wersji tematu Watsona w „Second Afghan War”, gdzie poza fortepianem otrzymujemy wojskową perkusję, elegijną trąbkę oraz zdynamizowane smyczki. A w połowie utworu wchodzi bardziej jowialna wersja tematu Sherlocka rozegrana na solo smyczkowe i tykającą perkusję (pełnego blasku dostaje w finałowym „Two of Us”). Także temat z czołówki został lekko podrasowany (więcej perkusji, dodano trąbkę), przez co wypada jeszcze lepiej.

 

Arnold i Price skupiają się na prowadzonym śledztwie, ale jednocześnie nadal zachowują melodykę oraz znane z poprzednich odsłon, szybkie tempo. Nie boją się też sięgać po arsenał środków typowych dla horroru, z obowiązkowym, nerwowym świdrowaniem skrzypiec czy gwałtownymi trzaskami na czele. „The Abominable Bride” jest zdecydowanie najmroczniejszą odsłoną serii, przez co może sprawić wiele problemów poza kontekstem filmowym. Czuć to już w „Shooting Spree”, gdzie mamy zgrabnie wpleciony, wręcz szybki temat naszego protagonisty w trakcie działania (trąbka, fortepian i… klawesyn), by w połowie wkroczyły smyczki z wiolonczelą oraz ambient, przenosząc nas do świata underscore’u (budujące atmosferę uciekającego czasu, nieprzyjemne dźwięki klawesynu, a także gwałtowne wejścia dęciaków, zakończone… szeptami). Równie nieprzyjemne jest „Broken Windows”, idące w stronę klasycznego budowania napięcia, zaś powolne „Signing” równie dobrze mogłoby się pojawić w „Ripper Street”, tak jak oparte na klawesynie i wokalizach, niepokojące „The Maze”, zwieńczone uderzeniami kotłów.

 

michael-price-4533102-1590001442Nadal w centrum wydarzeń jest mieszkaniec Baker Street 221B, chociaż tytuły ścieżek mogą sugerować coś zupełnie innego – jak w bardzo eleganckim walczyku „Mr. Hooper”, okraszonym delikatną elektroniką w tle (to tam wybrzmiewa temat) oraz zapętlonymi smyczkami, czy okraszone melancholijnym klimatem (trąbka i wiolonczela) „Cuttings”. Nawet jeśli pojawia się liryka (poruszające smyczki w „Unveiling the Bride” i „All th Women”), to ma ona bardziej gotycki posmak i jest zmieszana z under– oraz action scorem. Niemniej ten koktajl bardzo dobrze działa na ekranie.

 

„Upiorna panna młoda” jest zdecydowanie mocniej skąpaną w realiach XIX wieku kompozycją, momentami zachowującą dynamiczne tempo poprzednich odsłon „Sherlocka”. Nie brakuje ciekawych pomysłów w budowaniu napięcia w taki sposób, aby uniknąć ściany dźwięku. Znajdzie się jednak sporo fragmentów underscore’u. Ale i tak jest to satysfakcjonujące spotkanie, stanowiące całkiem przyjemną zabawę. 3,5 nutki to ocena w sam raz.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Second Afghan War
  • 2. Opening Titles
  • 3. Shooting Spree
  • 4. Mr Hooper
  • 5. Signing
  • 6. The Maze
  • 7. Broken Window
  • 8. Cuttings
  • 9. Unveiling the Bride
  • 10. All the Women
  • 11. Two of Us
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...