Scott Pilgrim vs. The World
Kompozytor: różni wykonawcy
Rok produkcji: 2010
Wytwórnia: ABKCO Records
Czas trwania: 66:44 min.

Ocena redakcji:

 

Najnowszy (na chwilę obecną) film Edgara Wrighta nie doczekał się niestety w naszym kraju dystrybucji kinowej, wędrując wprost na sklepowe półki z dvd. Szkoda, bo ta ekranizacja oryginalnej kreski Bryana Lee O'Malleya to zdecydowanie jedna z najlepszych i najciekawszych adaptacji komiksu na potrzeby wielkiego ekranu, zrealizowana z dużą fantazją i polotem, oraz rewelacyjnie zagrana. I, co ważne, ze świetnie dobraną muzyką.

 

Ta odgrywa w filmie znacznie większą rolę, niż jedynie tło dla akcji, czy dopełnienie bohaterów – ona wręcz jest ich częścią (często stanowiąc przedstawienie danej postaci i wprowadzenie kolejnego wątku, jak w przypadku kapitalnego „Black Sheep”), a gros fabuły i cały montaż opiera się właśnie na niej. Dzieje się tak głównie za sprawą zespołu Sex Bob-omb, jaki wraz z przyjaciółmi tworzy tytułowy ‘heros’. Podczas dwóch godzin jesteśmy więc świadkami wielu ich prób, kilku koncertów i, co stanowi chyba największą atrakcję, pojedynków na instrumenty, tudzież piosenki z innymi grupami. Zarówno w filmie, jak i na płycie główną bronią są nuty rocka i okolic – z reguły jest więc dynamicznie, głośno, drapieżnie i często undergroundowo, ale przy tym znośnie (czyt. głowa nie boli i można zrozumieć, kto i co śpiewa). Czasem jedynie, jak np.: w przypadku obecnego na drugim albumie „Slick (Patel's Song)” zbaczamy na znacznie odmienne, z reguły potraktowane pastiszowo gatunki, które dobrze wpisują się w daną scenę, nie gryząc się przez to z resztą.

 

Oczywiście to, co w filmie wypada rewelacyjnie, stając się nierozerwalną częścią większej całości, na albumie nie brzmi już tak różowo, czego najlepszym przykładem mogą być króciutkie, prześmiewcze w swym znaczeniu „I'm So Sad, So Very, Very, Sad” i „We Hate You Please Die”. Są one przebojami rywali Scotta i jego ekipy, stanowiąc przy tym siłę nośną dla wszelkiego rodzaju gagów i smaczków w filmie. Natomiast na albumie stają się na dobrą sprawę zbędne – szczególnie w przypadku, gdy ktoś nie wie, o co chodzi. Na szczęście takich utworów nie ma tu zbyt wiele, dzięki czemu cały album dzielnie trzyma poziom, stanowiąc kawałek dobrego grania, z którego czerpać przyjemność mogą nie tylko scotto-maniacy.

 

beck-6197502-1590001219Właściwie największe zastrzeżenie miałbym tu jedynie do wtrętów Becka – w większości oznaczonych jednak, jako utwory bonusowe (a więc dla najbardziej zagorzałych fanów). To rzecz jasna kwestia gustu, ale mnie jego przeróbki ‘przebojów’ filmowego Sex Bob-omb zupełnie nie ruszają, a wręcz irytują. Podobnież i akustyczna wersja, całkiem udanej skądinąd ballady „Ramona”, czy też drażniące, celowo wystylizowane na fragment z jakiejś archaicznej gry „Threshold (8 Bit)” Briana LeBartona (więcej na temat tego stylu w drugiej recenzji) zdają się być niepotrzebne. No, ale koniec końców lepiej narzekać na nadmiar materiału, który to zawsze można jednym kliknięciem ustawić pod siebie, niż na niedobór tegoż. A ponieważ w przypadku Scotta Pilgrima dostajemy aż dwa, wypełnione po brzegi albumy, toteż tym razem wszelkie ganienie wydawcy uważam za bezpodstawne – zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż film nawet na siebie nie zarobił.

 

Ale skoro już przy tym jesteśmy, to muszę wspomnieć jeszcze o jednej piosence, która nie znalazła się na żadnym albumie. Bynajmniej nie jest to jednak wina producentów, gdyż rzeczona piosenka nie pojawia się także w filmie, choć ma z nim co nieco wspólnego. Mowa o „Warmth of Him” – bardzo ładnej, ciepłej piosence w wykonaniu filmowej Ramony, czyli prześlicznej Mary Elizabeth Winstead, którą aktorka nagrała w trakcie prac nad filmem, a i możliwe, że została ona tymże zainspirowana. Bez problemu można odsłuchać jej za darmo w internecie – warto. A tymczasem, dla soundtracku ze Scotta Pilgrima wędruje ode mnie solidna czwóreczka. To porządna, choć nieco jednolita brzmieniowo płyta, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie – acz nie ukrywam, że jej wartość rośnie wraz ze znajomością konkretnych scen (nie-fani filmu mogą więc sobie obniżyć ocenę o 1). Na szczęście w przypadku tak fajowej produkcji nie powinno to stanowić większego problemu.

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. We Are Sex Bob-Omb – Sex Bob-Omb
  • 2. Scott Pilgrim – Plumtree
  • 3. I Hear Ramona Sing – Frank Black
  • 4. By Your Side – Beachwood Sparks
  • 5. O Katrina! – The Black Lips
  • 6. I'm So Sad, So Very, Very, Sad – Crash and the Boys
  • 7. We Hate You Please Die – Crash and the Boys
  • 8. Garbage Truck – Sex Bob-Omb
  • 9. Teenage Dream – T. Rex
  • 10. Sleazy Bed Track – The Bluetones
  • 11. It's Getting Boring By the Sea – Blood Red Shoes
  • 12. Black Sheep – Metric
  • 13. Threshold – Sex Bob-Omb
  • 14. Anthems for a Seventeen Year Old Girl – Broken Social Scene
  • 15. Under My Thumb – The Rolling Stones
  • 16. Ramona (Acoustic Version) – Beck
  • 17. Ramona – Beck
  • 18. Summertime – Sex Bob-Omb
  • 19. Threshold (8 bit) – Brian LeBarton
  • 20. Garbage Truck – Beck (Bonus Track)
  • 21. Threshold – Beck (Bonus Track)
  • 22. Summertime – Beck (Bonus Track)
4
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. J.B.

    Filmu nie znam, ale przy czwórce pozostaję, bardzo udana kompilacja, jedna z najlepszych ubiegłego roku.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...