Samaritan
Kompozytor: Jed Kurzel & Kevin Kiner
Rok produkcji: 2022
Wytwórnia: Lakeshore Records
Czas trwania: 56:17 min.

Ocena redakcji:

Samarytanin

Samaritan

„…swoje podstawowe zadanie wykonuje bez zarzutu…”

Inwazji kina superbohaterskiego ciąg dalszy. Tym razem gościa z mocami zagrał sam Sylvester Stallone jako tytułowy Samarytanin w nowym filmie od Amazon Prime Video. Nasz heros od dwudziestu lat uważany jest za zmarłego i zajmuje się… zbieraniem śmieci. Na jego trop wpada mający obsesję na punkcie Samarytanina trzynastoletni Sam, zaś w mieście coraz bardziej szaleje gang Cyrusa. Ten ostatni chce powrócić jako Nemezis i dokończyć jego plan wprowadzenia chaosu. No i Samarytanin – niczym Lech Wałęsa – nie chce, ale musi wrócić. Sam film pełen jest znajomych klisz rodem z kina akcji lat 80. i 90., a fabuła jest przewidywalna niczym kolejność dni w tygodniu. Niemniej sporo tu frajdy i serca, sceny akcji wyglądają porządnie, zaś Sly ciągle jest w formie – także aktorskiej.

Podobnie można powiedzieć o ścieżce dźwiękowej, która cudów nie robi, ale swoje podstawowe zadanie wykonuje bez zarzutuOdpowiada za nią aż dwóch kolesi: znany z „Alien: Covenant” i nowego „Makbeta” Jed Kurzel oraz weteran Kevin Kiner, którego nuty towarzyszyły m.in. „Gwiezdnym wojnom: Wojnie klonów” czy superbohaterskim serialom pokroju „Superboya”, „Doom Patrolu” i „Peacemakera”.

Sam score niewiele ma wspólnego z kinem o kolesiach z mocami, noszącymi fikuśne stroje. Bliżej mu do thrillera czy nawet horroru, co jest dość nieoczywistym kierunkiem. Jednak stylistyka mieszająca orkiestrę z elektroniką jest nazbyt znajoma. Najbliżej jej do kolaboracji Harry’ego Gregsona-Williamsa z Tonym Scottem. Jasne, jest to efektywne (mocno tykające „Beaten and Delivered” na smyczki czyrozciągnięte wiolonczele w „Graphite Bombs”), co pokazuje wyraźnie motyw głównego antagonisty, Cyrusa. Oparty na rytmicznych, dynamicznych uderzeniach perkusji, dęciakach, smyczkach oraz krótkich „mruknięciach”. Pierwsza wersja jest dość powolna („Cyrus Arrived”), jednak potem coraz bardziej zaczyna zaznaczać swoją obecność oraz nabiera intensywności (falujące „Hostage”, wolno rozkręcające się „Heist”, „Beaten and Deriveled” czy początek „Samaritan Lives”, gdzie w połowie wszystko przyspiesza, dodając do zestawu trzaski smyczków).

Twórcy nie zapomnieliteż o melodii godnej herosa, gdzie mieszają się przyspieszone smyczki, dęciaki, a nawet chór się przypałęta („Samaritan vs Nemesis”, choć w połowie robi się mroczniej i ciężej). Jego mroczniejszą inkarnację prezentuje „Nemesis Nightmare”, gdzie w tle smyczki grają niczym syrena policyjna. Odrobinę patetycznie jest też pod koniec „Samaritan Lives” z krótkim wejściem chóru, przeładowanym akcją à la Zimmer intensywnym „Bad Guys” czy ilustrującym finałową konfrontację (uwaga: spoiler w tytule) „Cyrus vs Nemesis”.

„Samarytanin” to jednak nie tylko walka i rozpierducha. Kurzel z Kinerem skupiają się także na postaci Sama, wykorzystując głównie delikatne dźwięki fortepianu – jak pod koniec „Walking Home”. Ale nie tylko, co pokazuje krótkie „Sam Rescuited”, naśladujące pozytywkę „Wall of Sam” czy mieszające powagę (smyczki i dęciaki) z lekkością („pozytywka”) „Car Hit”. Takich chwil nie ma za wiele i kończą się za szybko.

Rzadko się zdarza, że film i muzyka są na tym samym poziomie. Kurzel i Kiner zrobili score, który ma swoje momenty i na ekranie spełnia swoje zadanie, ale nic ponad to. Choć duet stara się iść w innym kierunku niż standardowe kino superhero, to jednak ta thrillerowa otoczka w stylu RCP nie zostaje z nami na długo. Niemniej nie odradzam odsłuchu – ale też i do niego nie zachęcam.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • Samarytan Vs Nemesis
  • Walking Home
  • Cyrus Arrives
  • Graphite Bombs
  • Sam Rescued
  • Beaten and Delivered
  • Back Scar
  • Heist
  • Wall of Sam
  • Car Hit
  • Nemesis Nightmare
  • The Talk
  • Hostage
  • Samarytan Lives
  • War Path
  • Bad Guy
  • Warehouse Battle
  • Wipe City Dark
  • Cyrus Vs Nemesis
  • We Got This
  • Good and Bad
3.4
Sending
Ocena czytelników:
2 (1 głos)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...