Parada oszustów
Kompozytor: Henryk Kuźniak
Rok produkcji: 2020
Wytwórnia: GAD Records
Czas trwania: 45:51 min.

Ocena redakcji:

„…bardzo satysfakcjonujący…”

Ile było filmów i seriali opowiadających o wszelkiej maści kanciarzach i oszustach? Nie starczyłoby ani czasu, ani chęci na wymienienie wszystkich tytułów w rodzaju „Sneaky Pete’a” czy „Białych kołnierzyków”. Ale Polacy nie gęsi i swoich hustlerów mają, bo o nich opowiada nakręcona w połowie lat 70. „Parada oszustów”. Czteroodcinkowy mini serial w reżyserii Grzegorza Lasoty to antologia – każdy odcinek opowiada o innym przekręcie, w innym mieście, lecz w każdym pojawiała się niemal ta sama obsada (Piotr Fronczewski, Bronisław Pawlik, Wojciech Pszoniak, Stanisław Igar, Roman Wilhelmi, Grażyna Szapołowska). Mimo wieku, całość ogląda się znakomicie. Pomysłowa intryga, bardzo sprawna realizacja, szczegółowa scenografia i kostiumy oraz świetne dialogi – czego chcieć więcej? Może świetnej muzyki?

O wykonanie tego zadania Lasota poprosił Henryka Kuźniaka – kompozytora już wtedy z pewnym dorobkiem, tworzącego głównie do filmów dokumentalnych, ale też odpowiadającego za pierwsze produkcje Grzegorza Królikiewicza, Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego czy Feliksa Falka. Rozpoznawalność przyszła jednak później, kiedy maestro poznał Andrzeja Barańskiego oraz Juliusza Machulskiego. I jeśli do czegoś można porównać „Paradę oszustów”, to najbliżej mu do „Vabanku” tego drugiego reżysera.

Osadzenie akcji większości odcinków w czasach przedwojennych zmusiło kompozytora do stylizacji na brzmienie z tego okresu. I to w zależności od miejsca akcji, bo mamy Francję, Austrię i Polskę. Kuźniak ściągnął do pracy zespół instrumentalistów, dyrygowany przez samego Jerzego Maksymiuka, a efekt pracy został wydany po ponad 40 latach przez GAD Records. I jest on bardzo satysfakcjonujący.

Każdy odcinek operuje innym instrumentarium, a materiał ułożono chronologicznie. Pierwsza opowieść, „Mistrz zawsze traci”, dotyczy prowincjonalnego aptekarza, który jest pasjonatą szachów i wyzywa słynnego arcymistrza na korespondencyjny pojedynek. Akcja dzieje się we Francji, zatem w muzyce przewodzi akordeon, zaś utwory są tylko trzy. Te fragmenty są oparte na dwóch tańcach tego kraju – zwiewnym i szybkim valse musette („C’est la vie – Valse Musette”) oraz kontrastującej z nim jawie („C’est la vie – Java”). W obydwu tych utworach akordeon brzmi rewelacyjnie, pomagając bardzo łatwo wejść nam w klimat historii.

Druga opowieść rozgrywa się we Wiedniu i dotyczy kupna pewnego luksusowego samochodu. A skoro Wiedeń, to musi być walc. I jest taki – bardzo delikatny, z wręcz pozytywnie rozpierającą energią (wstęp jest przepiękny), dając miejsce nie tylko smyczkom, lecz także fortepianowi oraz dętym drewnianym. Motyw ten pojawia się jeszcze nie raz, zarówno w pełnej formie („Walc wiedeński – Finał”), jak i w skróconych fragmentach („Walczyk hotelowy”) czy w solo skrzypiec, jak w „W więziennej celi”. Jest jeszcze jeden temat, mający charakter budowania napięcia i związany jest z oszustem granym w tym odcinku przez Pszoniaka. Użycie kontrabasu w duecie z kongami („Salon Gaborskiego”, „Spotkanie z Kraftem”) może budzić skojarzenia z serią filmów o pewnym agencie, co licencję na zabijanie miał. Poza wariacjami obu tematów pojawia się jeszcze bardzo dynamiczny fragment ilustrujący pościg policji za oszustem, brzmiący o wiele współcześnie i funkowo („Ulicami Wiednia”).

Trzecia historyjka toczy się w Krakowie i skupia się wokół jubilera oraz podmiany naszyjnika. „Tajny detektyw” to segment najbardziej ilustracyjny z całej grupy, choć i on ma swój temat przewodni. Jest to tango, prowadzone przez skrzypce, ze wsparciem klarnetu i jego krewnych. Zapowiedź tego motywu pojawia się w „Tajemniczej klientce”, by powoli zabłysnąć w krótkim „Na rogu Floriańskiej”, a następnie ogłuszyć w fantastycznym „Finale”, gdzie swoje też robi trąbka z klarnetem. Poza dwoma fragmentami czystego tła, z nisko grającymi, nerwowymi smyczkami („Salon Floriana Winiewicza” i świdrujący „Konny pościg”) jest jedna mała perełka – „Ragtime (z epoki)”. Fragment ten opisuje scenę, w której jubiler czyta kryminalny brukowiec „Tajny detektyw”, co pokazano w formie… wycinków z prasy. Chociaż rozstrojony fortepian i perkusja mogą kojarzyć się bardziej z saloonem na Dzikim Zachodzie. Ten segment jest też o tyle istotny, że jego tematy zostaną później wykorzystane w „Vabanku” Machulskiego, także osadzonego w przedwojennej Polsce.

Największą jednak niespodziankę Kuźniak serwuje w ostatnim odcinku, osadzonym we… współczesnym Nowym Jorku. „Ładny gips” idzie w stronę jazzowo-funkową, z dynamiczną grą perkusji, organów Hammonda oraz gitary. A jak się rozpędzą smyczki, to po prostu „nie ma przebacz”. Temat ten ma swoją delikatniejszą wariację, w bardziej jazzowym tonie, gdzie rzygrywa klarnet na przemian z fletem („Kasyno”) oraz fortepianem w tle. Sporo jest tutaj minimalistycznych momentów z użyciem elektroniki („W szpitalnej sali”, „Upadek kontrolowany”), dodających odrobinę underscore’u.

Pod względem brzmieniowym „Parada oszustów” może wydawać się pomieszaniem z poplątaniem, pozbawionym jakiegokolwiek spoiwa. To jednak nie jest poważny problem, bo Kuźniak znakomicie sobie radzi w roli imitatora, sklejając różne style muzyczne w ramach jednego świata. Świata mistyfikacji, oszustwa oraz imitacji, co później wykorzysta Juliusz Machulski w swoim reżyserskim debiucie. Ale to już temat na osobną opowieść.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • C’est la vie – Valse Musette (Mistrz zawsze traci)
  • Tango a la Parisiene (Mistrz zawsze traci)
  • C’est la vie – Java
  • Walc wiedeński (Jaguar 1936)
  • Salon Gaborsky’ego (Jaguar 1936)
  • Walc wiedeński – Przejażdżka (Jaguar 1936)
  • Spotkanie z Kraftem (Jaguar 1936)
  • Walczyk hotelowy (Jaguar 1936)
  • W więziennej celi (Jaguar 1936)
  • Ulicami Wiednia (Jaguar 1936)
  • Walc wiedeński – finał (Jaguar 1936)
  • Salon Floriana Winiarskiego (Tajny detektyw)
  • Tango – Tajemnicza klientka (Tajny detektyw)
  • Ragtime (z epoki) (Tajny detektyw)
  • Tango – Na rogu Floriańskiej (Tajny detektyw)
  • Konny pościg (Tajny detektyw)
  • Tango – finał (Tajny detektyw)
  • Ładny gips – temat przewodni (Ładny gips)
  • W szpitalnej sali (Ładny gips)
  • Ładny gips pilnie poszukiwany (Ładny gips)
  • Kasyno (Ładny gips)
  • Upadek kontrolowany (Ładny gips)
  • Ładny gips – finał (Ładny gips)
4.2
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

People Meet and Sweet Music Fills the Heart

People Meet and Sweet Music Fills the Heart

Ludzie spotykają się i miła muzyka rodzi się w sercach Krzysztof Komeda – kompozytor, o którym niby wiemy dużo, ale tak naprawdę nie wiemy nic. Najbardziej znane są jego dzieła jazzowe oraz kooperacja z Romanem Polańskim, jednak to tylko wycinek większej całości. O...

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...