Notes on a Scandal
Kompozytor: Phillip Glass
Rok produkcji: 2007
Wytwórnia: Decca / Universal / Rounder / Fox Music
Czas trwania: 50:39 min.

Ocena redakcji:

 

Chyba każdy kiedyś zastanawiał się, o co tak naprawdę chodzi w muzyce filmowej? Dlaczego w każdym filmie musi pojawić się jakaś ścieżka dźwiękowa? Kiedy kilkadziesiąt lat temu w filmach niemych zaczęła pojawiać się muzyka, widzowie w salach kinowych nie mogli się nadziwić skąd ona pochodzi. Wydawało im się czymś kompletnie nienaturalnym, że obrazowi i poczynaniom bohaterów filmowych towarzyszy muzyka nie mająca logicznego pochodzenia i uzasadnienia. Z czasem okazało się jednak, że posiada ona niesamowitą siłę intensyfikowania wszystkiego, co działo się na kinowym ekranie. Niczym trzeci wymiar, którego obrazowi filmowemu zawsze brakowało, muzyka nadawała głębi – zarówno wydarzeniom jak i emocjom. I to właśnie uwypuklanie emocji jest do dzisiaj najważniejszym zadaniem muzyki filmowej. Ścieżki dźwiękowe nie wywołujące w filmie żadnych emocji to zwykłe tapety komentujące tylko to, co dzieje się na ekranie. Warstwa emocjonalna filmu nigdy nie jest jednoznaczna a jej ukierunkowanie zależy właśnie od muzyki. Kompozytorzy radzą sobie z tym na różne sposoby, jednak żaden nie robi tego tak jak Philip Glass.

Ten amerykański kompozytor jest jednym z najwybitniejszych przedstawicielu nurtu muzycznego nazywanego minimalizmem. To język, którym ostatnimi czasy zaczyna się posługiwać coraz większa rzesza kompozytorów, czerpiąc z niego to, co najlepsze. A minimalizm to przede wszystkim repetytywność – ciągłe i monotonne powtarzanie krótkich motywów melodycznych, bądź rytmicznych, które zaplatając się tworzą wielobarwne tekstury. Philip Glass w tym sposobie komponowania osiągnął istne mistrzostwo. Nie ma gatunku filmowego, w którym ten kompozytor nie mógłby sobie poradzić. Jego minimalizm, mimo sporego podobieństwa kolejnych dzieł, to tak naprawdę ciągła ewolucja. Od swojej pierwszej ścieżki dźwiękowej, "Koyaanisqatsi" aż do tej ostatniej, jaką są "Notatki o skandalu" Glass przeszedł daleką drogę zachowując jednak swój niezwykle charakterystyczny styl.

glass-6054183-1590000947"Notatki o skandalu" to zdecydowanie jedna z najbardziej rozbudowanych partytur filmowych tego kompozytora. Można odnieść wrażenie, że po raz pierwszy wykracza on tutaj poza granice minimalizmu. Większość kompozycji to oczywiście ciągle ten sam hipnotyzujący Glass, bawiący się rytmiką i harmoniką. Na ten, niemal matematyczny, szkielet minimalizmu Amerykanin nakłada harmonie i instrumenty, które całości nadają różnych odcieni i emocji. Pod tym względem to jest chyba najbogatsza ścieżka dźwiękowa tego kompozytora. Wykorzystuje on tu ogromną paletę brzmień od smyczków, perkusji, sekcji dętej drewnianej i blaszanej aż po fortepian i subtelną elektronikę. Wiele osób porównuje tę muzykę do "Godzin" jednak samo spojrzenie na instrumentarium takie podobieństwo bardzo zmniejsza. Choć oczywiście nie można go do końca wykluczyć, bowiem natura minimalizmu, sprawia, że między kolejnymi dziełami Philipa Glassa można znaleźć więcej podobieństw niż różnic.

Słuchając tej muzyki trudno nie wyobrazić sobie jakiejś ogromnej maszynerii, w której mnóstwo trybików wykonuje ciągle te same ruchy. Glass nakłada na siebie minimalistyczne motywy w wykonaniu różnych instrumentów, prezentujących quasi-melodie. Sprawia to, że jego muzyka kojarzy się właśnie z taką niezwykle złożoną maszynerią pełną małych motywów-trybików, z których każdy idzie swoją drogą, a mimo to tworzą zgraną całość. W pewnym sensie można by się tutaj doszukiwać niezliczonej ilości kontrapunktów, bowiem każdy z tych motywów zdaje się być pierwszoplanowym. Muzyka ta w rezultacie budzi sporo skojarzeń to nauk ścisłych z matematyką na czele. Jednak o ile matematyka to tylko bezduszne wzory, o tyle muzyka Philipa Glassa do "Notatek o skandalu" pełna jest emocji. Mamy tutaj najróżniejsze odcienie smutku, gniewu i strachu. Jest to zdecydowanie jedna z najmroczniejszych prac tego kompozytora. Doskonale ilustruje to świat pełen tajemnic i tabu, jaki można ujrzeć w filmie. Warto wspomnieć, że obraz ten to ekranizacja powieści Zoe Heller – historii czterdziestoletniej nauczycielki, która rozpoczyna romans z piętnastoletnim uczniem. Kochankowie są nieświadomi tego, iż z ukrycia obserwuje jedna z koleżanek nauczycielki skwapliwie notująca przebieg zdrady. W filmie panuje duszna atmosfera napięcia, niewygodnych tajemnic i zdrady. Muzyka Glassa doskonale się w tym wszystkim odnajduje.

Sporo tutaj także dramatyzmu, który Glass osiąga w nietypowy dla siebie sposób. W utworze "Betrayal" pojawiają się chaotyczne perkusje i smyczki, które bez żadnego ostrzeżenia burzą ten minimalistyczny wzór. Tego zdecydowanie w wykonaniu tego kompozytora jeszcze nie słyszałem i można uznać, że jest to dość śmiałe odejście od minimalizmu. Co prawda tylko chwilowe, ale jednak. To jeden z tych fragmentów "Notatek o skandalu", który wywołuje ciarki na plecach i każe się zastanawiać nad przewrotnością kompozytora. Kompozytora, który przez większą część płyty hipnotyzował nas swoim minimalizmem, aby pod koniec zburzyć to wszystko i wywołać w ten sposób dramatyczne emocje. Ten drobny, choć istotny szczegół sprawia, że to ścieżka dźwiękowa, do której warto wracać.

Ta płyta to Philip Glass w czystej postaci. Jego styl jest tak charakterystyczny i unikalny, że bez problemu można tutaj rozpoznać jego rękę. Ważne jest jednak to żeby nie dać się oszukać pozorom i umieć spojrzeć na tę muzykę świeżym wzrokiem. Może to i prawda, że Philip Glass ciągle się powtarza, jednak robi to w wielkim stylu, sprawiając, że każdej kolejnej ścieżki dźwiękowej jego autorstwa słucha się w napięciu. "Notatki o skandalu" to jedna z najbogatszych partytur filmowych tego kompozytora i choć nie przebija pod tym względem rewelacyjnego "Powaqqatsi" to nie widzę powodu żeby ją pomijać. Innymi słowy – polecam.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. First Day of School
  • 2. The History
  • 3. Invitation
  • 4. The Harts
  • 5. Discovery
  • 6. Confession
  • 7. Stalking
  • 8. Courage
  • 9. Sheba & Steven
  • 10. The Promise
  • 11. Good Girl
  • 12. Sheba’s Longing
  • 13. Someone In Your Garden
  • 14. A Life Lived Together
  • 15. Someone Has Died
  • 16. Betrayal
  • 17. It’s Your Choice
  • 18. Barbara’s House
  • 19. Going Home
  • 20. I Knew Her
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...