Murder on the Orient Express
Kompozytor: Richard Rodney Bennett
Rok produkcji: 1974 / 2003 / 2013
Wytwórnia: Capitol Records / EMI / DRG / Quartet Records
Czas trwania: 39:32 min.

Ocena redakcji:

 

Herkules Poirot to kolejna ikoniczna postać z klasycznego kryminału. Po raz pierwszy na ekranie pojawił się już w latach 30., ale jedyną adaptacją zaakceptowaną przez samą autorkę było „Morderstwo w Orient Expressie” Sidneya Lumeta. Autorce do gustu przypadł zwłaszcza grający główną rolę Albert Finney, choć po latach zdania są mocno podzielone. Zupełnie odwrotnie jest w przypadku samego filmu, który jest bardzo porządnym spektaklem z wyborną obsada oraz piętrową intrygą. Swoje zrobiła też warstwa muzyczna.

 

Początkowo Lumet chciał zatrudnić Stephen Sodenheima, jednak ten był już zajęty filmem „Stavisky”, więc zarekomendował reżyserowi Richarda Rodneya Bennetta. Wielu pewnie to nazwisko nic nie mówi, gdyż nie jest to zbyt popularny kompozytor. Jeśli ktoś kojarzy maestro, to głównie dzięki „Czterem weselom i pogrzebowi”. Sam czas akcji (lata 30.) wymusił na kompozytorze muzykę stylową, elegancką – jak bohaterowie, pochodzący w większości z wyższych sfer. Dlatego na początku reżyser chciał użyć piosenek Cole’a Portera i kompozycji George’a Gershwina. Jednak Bennett przekonał go, że nie jest to thriller, tylko „elegancka i wspaniała rozrywka”. I taka też powinna być muzyka.

 

By udowodnić swoją tezę, Bennett napisał dwa tematy: przewodni oraz walc. Motyw przewodni przypomina kompozycje Złotej Ery kina – potężne dźwięki skrzypiec i perkusji, dynamicznie grający fortepian, który w walcu robi się bardziej jazzowy i delikatniejszy, ekspresyjnie zgrywając się ze smyczkami („Overture” i „Entr’acte”, gdzie końcówka jest zdynamizowana również przez werble). Tuż po nim pojawia się underscore’owy „Kidnapping” opisujący porwanie dziecka Armstrongów – wolno rozciągające się smyczki brzmią jak syrena policyjna, przerywana uderzeniami kotłów oraz perkusjonaliami. Ten temat pojawi się jeszcze parę razy (m.in. w „Remembering Daisy”).

 

„Stamboul Ferry” opisuje przeprawę przez cieśninę Bosfor, posiłkując się zarówno mrocznym brzmieniem smyczków, jak i elementami orientalnymi (harfa, flet). Prawdziwym tour de force jest natomiast monumentalny „Orient Express”, który opisuje podróż tytułowym pociągiem oraz podkreśla charaktery pasażerów. Bazuje on na walcu, elegancko zagranym przez smyczki i trąbki, który zaczyna się rozkręcać niczym rzeczony pociąg – melodia płynie wraz z pięknymi widokami, a walc zmienia aranżacje (m.in. dzwonki, cymbałki).

 

Nie brakuje też dramatyczniejszych fragmentów (postać Ratchetta), a nawet pojawia się tango (solo na skrzypce i klarnet). Lepiej wypadają one jednak na ekranie – jak „The Body” z delikatnymi dźwiękami fletów, harfy i cymbałków, przedstawiające odnalezienia ciała; oparte na podobnym brzmieniu „The Knife” czy „Prelude to Muder”, gdzie swoje robią posępne skrzypce oraz grobowy fagot. Na szczęście te kompozycje nie psują wielkiej przyjemności z odsłuchu całej kompozycji, co rekompensuje w dodatku pogodne i liryczne „Finale”.

 

  

 

„Morderstwo…” przyniosło Bennettowi nagrodę BAFTA, nominację do Oscara oraz Grammy. Nic dziwnego, wszak na ekranie partytura ta brzmi elegancko, wybijając się w każdej scenie swojej obecności. Nie brakuje co prawda elementów czysto ilustracyjnych, jednak bardzo dobry montaż oraz krótki czas trwania płyty (niecałe 40 minut), czyni ją naprawdę interesującą. Potwierdziłby to nawet sam Poirot, gdyby tylko słuchał muzyki filmowej…

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Overture and Kidnapping
  • 2. Stamboul Ferry
  • 3. The Orient Express
  • 4. The Body / Remembering Daisy
  • 5. Entr’acte
  • 6. Princess Dragomiroff
  • 7. The Knife
  • 8. Prelude to Murder
  • 9. The Murder
  • 10. Finale
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...