Mary Poppins – Special Edition
Kompozytor: Richard B. Sherman, Robert M. Sherman, Irwin Kostal
Rok produkcji: 2004
Wytwórnia: Walt Disney Records
Czas trwania: 154:35 min.

Ocena redakcji:

 

Walt Disney był geniuszem. Nawet jednak najwięksi geniusze potrzebują czasem pomocy innych utalentowanych osób. Na przykład Braci Shermanów, których niezapomniane piosenki na długie lata zdefiniowały konwencję animowanego musicalu. Swoje piętno odcisnęli również na filmie aktorskim, między innymi za sprawą niezwykłego projektu Disneya, jakim było zekranizowanie słynnej „Mary Poppins”.

 

Najwspanialsza niania na świecie otrzymała fenomenalną muzyczną oprawę. Niemal każda piosenka jest dziś klasykiem, uwielbianym przez rzesze osób, które na ogół nie sięgają po muzykę filmową. „Mary Poppins” zresztą opuściła kinowy ekran i z równym powodzeniem rozpoczęła karierę na deskach teatru od West Endu aż po Broadway. Jest to przede wszystkim zasługa właśnie przebojowych piosenek.

 

Shermanowie wykazali się ogromnym wyczuciem, jeśli chodzi o pogodzenie potrzeb dorosłej i dziecięcej widowni. Większość utworów zachwyca lekkością i wigorem. Optymistyczne „A Spoonful of Sugar” stanowi uniwersalną pociechę na wszelkie zgryzoty. Nie dziwne więc, że stało się tematem głównym całej ścieżki dźwiękowej. Większą sławę zyskało jednak oscarowe „Chim Chim Cher-Ee”, bardziej liryczny walc o równie pozytywnym przesłaniu.

 

Jako mrugnięcie okiem raczej do dorosłego widza należy traktować prześmiewczy marsz „Sister Suffragette”, z pewną pobłażliwością rozprawiający się z ruchem sufrażystek. Mógłby on doprowadzić do białej gorączki współczesne feministki. „Mary Poppins” nie tylko uczy dzieci czerpać radość z życia, ale przypomina też rodzicom, co jest w życiu najważniejsze. Nie porządek, rozsądek i zyski, jakie może przynieść inwestowanie w banku, ale radość dzielenia się z innymi. Pierwszy punkt widzenia przedstawia zasadniczy pan Banks („The Life I Lead”), o drugiej śpiewa sama Mary Poppins w pięknej balladzie „Feed the Birds (Tuppence a Bag)”. W niektórych utworach linie melodyczne z obydwu piosenek splatają się ze sobą, wskazując na znaczenie dla wymowy filmu tego konfliktu postaw.

 

Zaskakująco dobrze radzą sobie też instrumentalne fragmenty. Na płycie nie znalazło się ich zbyt wiele, zwykle zresztą płynnie łączą się z piosenkami. Wrażenie robi jednak ich plastyczność. Przy całym charakterystycznym mickey-mousingu, nie męczą, ani nie nudzą. Potrafią samodzielnie oddać naturę poszczególnych scen, poprowadzić przez meandry ich przebiegu, który czasem jest przecież dziwaczny i szalony. Irwin Kostal, który zaaranżował tematy Shermanów, wykonał pierwszorzędną robotę, kreując fantazyjny, a nie przytłaczający chaos. Słusznie otrzymał za to oscarową nominację.

 

Dwiema statuetkami Złotego Rycerza skończyła się natomiast praca przy „Mary Poppins” dla Braci Shermanów. Nim jednak nastąpił tryumf, musieli sporo się napracować, nie tylko przy komponowaniu, ale i przekazywaniu swojej wizji autorce powieści, P.L. Travers. O tym opowiada głośny film „Ratując pana Banksa”, ale dynamikę twórczego procesu można też prześledzić dzięki drugiej płycie obecnej na tym wydaniu. Znajdują się na niej fragmenty nagrań z dyskusji nad kształtem muzyki i samego filmu, dema piosenek, wreszcie wywiady. Jest to gratka niesamowita (chociaż w naturalny sposób nie dla wszystkich), szczególnie w kontekście „Ratując pana Banksa”, który bazował przecież na tych samych materiałach.

 

Nie da się oczywiście wymienić wszystkich zalet muzyki „Mary Poppins”, zaprezentowanej tu zresztą w bardzo dobry – obfity, ale bez przesady – sposób. Zresztą, naiwnością jest sądzić, iż jest ona naszym czytelnikom kompletnie nieznana. Jeśli tak, trzeba szybko nadrobić zaległości. Rozkoszna beztroska tej kompozycji, jej bezpretensjonalna wesołość wywołują uśmiech na twarzach słuchaczy już od 50 lat. Piosenki w znakomitej większości w ogóle się nie zestarzały. Oczywiście mają sympatyczny, staroświecki posmak, lecz w identyczny jak przed laty sposób oddziałują na emocje wprost genialnie.

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Buena Vista Fanfare
  • 2. Overture
  • 3. One Man Band
  • 4. Sister Suffragette – Glynis Johns, Hermione Baddeley, Reta Shaw
  • 5. The Life I Lead – David Tomlison, Glynis Johns
  • 6. The Perfect Nanny – Karen Dotrice, Matther Garber
  • 7. Air Mail / Admiral Boom / The Not-So-Perfect Nannies / Mary Poppins Arrives
  • 8. A Spoonful of Sugar – Julie Andrews
  • 9. Pavement Artist (Chim Chim Cher-ee) – Dick Van Dyke
  • 10. Jolly Holiday – Dick Van Dyke, Julie Andrews
  • 11. Jolly Holiday (Reprise) – Dick Van Dyke, Julie Andrews
  • 12. Penguin Dance – Dick Van Dyke
  • 13. The Carousel Horses
  • 14. Supercailfragilisticexpialidocious – Julie Andrews, Dick Van Dyke
  • 15. Pavement Artist (Reprise) – Dick Van Dyke
  • 16. Stay Awake – Julie Andrews
  • 17. Trouble at Uncle Albert’s
  • 18. I Love to Laugh – Ed Wynn, Julie Andrews, Dick Van Dyke
  • 19. A British Bank (The Life I Lead) – David Tomlison, Julie Andrews
  • 20. Feed the Birds (Tuppence a Bag) – Julie Andrews
  • 21. Father's Footsteps
  • 22. Fidelity Fiduciary Bank – David Tomlison, Dick Van Dyke
  • 23. Panic at the Bank
  • 24. Chim Chim Cher-ee / March Over the Rooftops – Dick Van Dyke, Julie Andrews
  • 25. Step In Time (The Chimney Sweep Dance) – Dick Van Dyke
  • 26. A Man Has Dreams (The Life I Lead / A Spoonful of Sugar)
  • 27. Mr. Banks Is Discharged
  • 28. Let’s Go Fly a Kite – David Tomlison, Dick Van Dyke
5
Sending
Ocena czytelników:
5 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...