Man Who Stare at Goats, The
Kompozytor: Rolfe Kent
Rok produkcji: 2009
Wytwórnia: ABKCO
Czas trwania: 34:24 min.

Ocena redakcji:

 

Rolfe Kent to, w mojej ocenie, jeden z ciekawszych, a zarazem najbardziej niedocenianych kompozytorów muzyki filmowej. Dryfując między niezależnymi komediodramatami ("Dziękujemy za palenie"), a niespecjalnie wymagającymi wakacyjnymi komedyjkami ("Pan i pani Killer"), szlifując talent do pisania chwytliwych lekkich tematów, czasem ociera się o najwyższy poziom ("Bezdroża"), chociaż zwykle nie wykracza poza bezpieczne rewiry swojej niszy: sympatycznego ilustratora sympatycznych filmów.

 

"Człowiek, który gapił się na kozy" jest właśnie takim sympatycznym filmem, który wymagał żwawego, wpadającego w ucho tematu, miejscami trochę patosu, ale bez pretensji do nadmiernej powagi. Kent jak nikt sprawdza się tego typu projektach. Z jednej strony znakomicie podkreśla komediowy charakter filmu, z drugiej zaś, gdy trzeba, potrafi odpowiednio wzmocnić bardziej wzruszające momenty.

 

kent-8648252-1590001187Kompozytor nie zdecydował się tym razem wyjść poza ramy solidnego rzemiosła; jego pomysły trudno nazwać oryginalnymi, a ich wplecenie do filmu nie należy do szczególnie błyskotliwych. Nie po raz pierwszy niektóre fragmenty muzyki Kenta łudząco przypominają dokonania Thomasa Newmana, echem odbijają się tu elementy znane z "Jarh eada" (co ze względu na tematykę jest zrozumiałe) i… "Gdzie je st Nemo?". Podobnie jak u Newmana wiele jest tu ciekawie brzmiących instrumentów perkusyjnych i krótkich energicznych fraz. "Człowiek…" zresztą, podobnie jak większość prac twórcy "American Be auty", został rozpisany na niewielką orkiestrę. Stąd właściwie nie ma tu bardziej skomplikowanych, wielowarstwowych muzycznych konstrukcji.

 

Te analogie pozostają jednak jedynie w sferze muzyki celowo humorystycznej lub ilustrującej akcję. Tam, gdzie niezbędny jest liryzm, Kent korzysta z własnych doświadczeń. Wykorzystuje smyczki w sposób dużo bardziej niż Newman hollywoodzki. Szczególnie dobrze to słychać w patetycznym, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa "Releasing the Goats", gdzie niemal epicki temat połączony został z popowym, miarowym uderzeniem perkusji.

 

Zdecydowanie na plus należy zaliczyć Kentowi, iż zadbał o melodyczne i instrumentalne urozmaicenie partytury. Obok wspomnianych liryzmu i komediowych akcentów, pojawiają się i bardziej ponure, drapieżne momenty ("Gas Station Shootout"), w  jednym z podstawowych, energicznych tematów wykorzystane zostaje ludzkie klaskanie, Kent wplata także do muzyki bliskowschodnie zawodzenie, nie obawia się także gitary elektrycznej. Ta rozmaitość barw sprawia, że łatwo przymyka się oko na wyraźne zapożyczenia, czy nieco banalne rozwiązania.

 

"Człowiek, który gapił się na kozy" to muzyka zdecydowanie rozrywkowa, niewiele wymagająca, ale napisana w więcej niż przyzwoity sposób. Kent nie obraża inteligencji słuchacza, stara się uniknąć nadmiernego związania muzyki z filmem i różnymi metodami, z reguły skutecznie, utrzymuje zainteresowanie przez cały czas trwania soundtracku. Co bardzo istotne, spora autonomiczność muzyki nie sprawia, że traci ona w filmie. Wręcz przeciwnie, ponieważ w wielu scenach bohaterowie albo gdzieś jadą, albo się skradają, albo idą, to jest na tyle dużo miejsca na muzykę, iż po wyjściu z seansu pamięta się ją doskonale, a ze względu na jej prostotę, bez kłopotu nawet się ją nuci. Jej bezpretensjonalny charakter sprawia, iż trudno jej nie lubić, a lekka forma doskonale pasuje na wakacyjną wycieczkę. Nie mam żadnych wątpliwości, iż każdy, niezależnie jak bardzo zainteresowany jest muzyką filmową, znajdzie w jej słuchaniu sporo przyjemności, a może nawet satysfakcji. 

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Opening Titles: A Run At The Wall
  • 2. From Ann Arbor To War
  • 3. Lyn Shows The New Earth Army Manual / Bill's Epiphany
  • 4. Bill's Speech - A New Kind Of Warrior
  • 5. Cloudbursting On The Road
  • 6. Hitching A Ride / We Are Jedi
  • 7. Dolce
  • 8. The Echmaer Technique
  • 9. Escaping The Kidnappers
  • 10. Gas Station Shootout
  • 11. A Night At Mahmoud's
  • 12. Without Bill The Jedi Changed
  • 13. Desert Ride
  • 14. There Is No Mission? / The Goat Lab
  • 15. Lyn Stares At The Goat
  • 16. Oasis
  • 17. The Base, And Bill
  • 18. Do You Believe In Redemption
  • 19. Jedi Prayer
  • 20. LSD In The Water
  • 21. Releasing The Goats
  • 22. Writing The Story
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...