Jack Ryan: Shadow Recruit
Kompozytor: Patrick Doyle
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: Varèse Sarabande
Czas trwania: 73:12 min.

Ocena redakcji:

 

Kenneth Branagh zasmakował w komercyjnych produkcjach. Po sukcesie „Thora” podjął się reanimacji Jacka Ryana – agenta, który przyniósł kinu kilka porządnych filmów sensacyjnych, ale nie doczekał własnej serii z prawdziwego zdarzenia. Pewnie zresztą nie doczeka się i teraz, bo „Teoria chaosu” wyniki finansowe miała raczej rozczarowujące.

 

Początkujący w tym gatunku Branagh sprawdził się jako reżyser i chociaż film ma sporo niedorzeczności, wynika to raczej z konwencji niż niedbałości. Dla Patricka Doyle’a nie była to natomiast wycieczka w zupełnie nieznane rewiry, jednakże dość odległe w stosunku do codziennej twórczości. Zwłaszcza, że rozrywkowe kino sensacyjne – mocno zdominowane przez spółkę Hansa Zimmera – wyrobiło sobie ostatnio dość charakterystyczny muzyczny trend.

 

doyle-2776355-1590000974Doyle zabrał się do sprawy w starym stylu. Wymyślił na potrzeby „Teorii chaosu” szereg tematów. Można nawet stwierdzić, że więcej niż przy tego rodzaju obrazie potrzeba. Najważniejsze dwa ilustrują kluczowe aspekty sensacyjnej intrygi. Pierwszy z nich odnosi się do terroryzmu ekonomicznego. Ci źli (czyt. Rosjanie) wymyślają chytry plan finansowego wykończenia Stanów Zjednoczonych. Ponieważ rzecz ma czysto wirtualny charakter, Doyle posiłkuje się niewielkim, ale udanym, elektronicznym motywem o szczególnej, lekko egzotycznej barwie („Rooftop Call”).

 

Drugi aspekt jest już znacznie mniej skomplikowany i dotyczy terroryzmu całkiem zwyczajnego, który może powstrzymać agent z pistoletem. Nie dziwne więc, że towarzyszy mu temat znacznie bardziej ekspresyjny. Agresywne frazy smyczków w połączeniu z elektronicznym podkładem dają wystarczający dynamizm i pozwalają utrzymać napięcie („Moscow Car Chase”). Ścieżka dźwiękowa opiera się na tych dwóch filarach pod względem tematycznym i aranżacyjnym. Dominuje właśnie elektronika i wyraziste pasaże smyczków. Motywów jest jednak znacznie więcej. Wyróżniają się staroświecki temat miłosny na fortepian („Picking This Life”) i związana z głównym antagonistą podniosła pieśń, stylizowana na chóralne utwory religijne („Faith of Our Fathers”).

 

Wydaje się, że liczne tematy, dobrze podkreślające różne aspekty obrazu, wystarczą do osiągnięcia sukcesu. Otóż nie. „Teorii chaosu” wiele do niego brakuje. Przede wszystkim Doyle nie mówi tu własnym głosem. Kopiuje, w sposób czasami żenujący, styl kompozytorów kojarzonych ze współczesnymi blockbusterami. Pulsująca elektronika, niby eleganckie, ale lekko kiczowate smyczki, miejscami mocne uderzenia perkusji – to wszystko już było i to dziesiątki razy. Jakby podkreśleniem tej wtórności jest zamykający krążek i film utwór „Shadow Recruit”. Nowoczesny dynamizm, utrzymany w lekko popowej estetyce, sprawia dobre wrażenie, tyle że od początku do końca brzmi jak kompozycja Briana Tylera. Sytuacja, w której Doyle – artysta mający może ostatnio słabszy okres, ale jednak z imponującym dorobkiem – naśladuje kompozytora z niższej półki jest cokolwiek dziwaczna, jakby trochę niestosowna.

 

Trzeba przy tym Doyle’owi przyznać, że jego praca świetnie wypada w filmie. Branagh ma doskonałe wyczucie co do muzyki, a panowie pracują ze sobą od lat. Ścieżka dźwiękowa znakomicie uzupełnia poszczególne sekwencje, podbija napięcie i, co ważne, nie ginie pod nadmiarem innych atrakcji. Szkoda tylko, że kompletnie nie przekłada się to na płytę. Ponad godzina materiału szybko nuży. Wszystko utrzymane jest w jednolitej, miałkiej stylistyce. Mechaniczne stosowanie znanych chwytów nudzi.

 

Z uwagi na dobre funkcjonowanie w filmie i kilka przyzwoitych utworów trudno nazwać „Teorię chaosu” spektakularną klęską. Jest to jednak zdecydowanie najsłabsza ścieżka dźwiękowa, jaką Doyle napisał dla Branagha i jedna z najsłabszych w jego karierze. Kompletnie anonimowa i wtórna, z pewnością rozczaruje miłośników kompozytora. Pozostaje wierzyć, że stanowi jedynie niefortunną wpadkę i kolejna współpraca obu panów – przy baśniowym „Kopciuszku” – okaże się sukcesem.

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Flying Over Afghanistan
  • 2. The United Nations
  • 3. Shadow Accounts
  • 4. The Window Reflection
  • 5. Rooftop Call
  • 6. Second Great Depression
  • 7. Faith of Our Fathers
  • 8. Cheverin Meets Ryan
  • 9. Plan In a Van
  • 10. The Activation
  • 11. Aleksandr
  • 12. The Engagement
  • 13. Stealing The Data
  • 14. Get Out
  • 15. Moscow Car Chase
  • 16. The Lightbulb
  • 17. Unravelling The Data
  • 18. CIA Recruitment
  • 19. Chopper To NYC
  • 20. Bike Chase
  • 21. Jack And Aleksandr
  • 22. Picking This Life
  • 23. Ryan, Mr. President
  • 24. Shadow Recruit
2
Sending
Ocena czytelników:
2 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...