Hereafter
Kompozytor: Clint Eastwood
Rok produkcji: 2010
Wytwórnia: WaterTower Music
Czas trwania: 34:03 min.

Ocena redakcji:

 

Paranormalny dramat „Medium” jest być może najbardziej wyjątkowym filmem w karierze Clinta Eastwooda. Ten zwykle mocno stąpający po ziemi reżyser postanowił opowiedzieć trochę o życiu po śmierci, biorąc na warsztat tekst wybitnego scenarzysty, Petera Morgana. Pod względem fabularnym „Medium” jednak mocno rozczarowuje, gdyż niewiele pyta, a zbyt często udziela odpowiedzi. Warto je natomiast obejrzeć dla sposobu, w jaki Eastwood prowadzi narrację – trzy oddzielne historie, których przeznaczeniem jest spleść się w finale, toczą się niejako mimochodem i chociaż nie brakuje w nich dramatycznych zwrotów bardziej przypominają realistyczne impresje niż precyzyjnie prowadzone wątki. Efekt jest co najmniej intrygujący, być może „Medium” stanowi jeden z najlepiej opowiedzianych filmów tego twórcy.

 

eastwood-8786047-1590001058Pewne nowości fabularne i narracyjne nie przenoszą się niestety na nowości muzyczne. Clint Eastwood, jak wielokrotnie wcześniej, sam napisał ścieżkę dźwiękową i oparł ją na tym samym pomyśle, co zawsze. Kręgosłup kompozycji stanowi skromny, liryczny temat, rozwijający się nieśpiesznie i jakby niepewnie, sporadycznie wzmacniany akompaniamentem pojedynczych akordów. To bardzo ładna, ciepła melodia, aczkolwiek nieszczególnie zwracająca uwagę. Towarzyszy ona całej trójce bohaterów, z rzadka wspierana jeszcze jednym krótkim, meandrycznym temacikiem. W filmie pojawia się więc wielokrotnie i często w eksponowanych momentach. Ładnie współgra z obrazem, dodaje mu łagodności i akcentuje poczucie bliskości, jakie rodzi się między bohaterami.

 

Przy słuchaniu płyty nie ma to jednak żadnego znaczenia. Eastwood jest może mistrzem narracji filmowej, ale w muzyce nie stara się nawet opowiadać historii. Mechanicznie powtarza tylko skomponowany przez siebie temat i to powtarza bez umiaru. Pojawia się on w niemal wszystkich 25 utworach w nieszczególnie pomysłowych aranżacjach. Dominuje ulubiony przez kompozytora fortepian, parokrotnie pojawia się gitara, zdarza się harmonijka i raz niespodziewanie odzywa się klarnet. Smyczki budują tylko łagodne, nieangażujące tło. Króluje więc monotonia i frustrujące uczucie przesytu.

 

W nielicznych momentach, gdy główny temat milknie jest niestety jeszcze gorzej. Ciekawych, jak Eastwood poradził sobie z dramatyczną sceną śmiertelnej walki z falą tsunami, spotka pewnie zawód. Zadowoliło go jednostajne buczenie i tak zresztą jest za każdym razem, gdy nie może być już ciepło i lirycznie, a należy wspomóc się muzycznym podkładem. Zdecydowanie brakuje ilustracyjnej pomysłowości, jaka cechowała niedawno „Oszukaną”. Dodatkowo jeszcze cały materiał został na potrzeby płyty bezmyślnie pocięty i zdarzają się takie dziwadła jak siedemnastosekundowy „Sad George”, złożony jedynie z dwóch akordów gitary.

 

Trudno wskazać adresatów takiej ścieżki dźwiękowej. Nawet miłośników Eastwooda, czy samego filmu szybko znuży powtarzanie na okrągło jednego tematu. Jak na ironię, właściwie cały materiał mieści się w ostatnim na krążku ponad sześciominutowym „End Credits” – wszystkie aranżacje udaje się tam w pełni zaprezentować. Rozciąganie tego na półgodzinną płytę jest po prostu bezcelowe. Nie ma więc sensu zawracanie sobie głowy 30 minutami i wystarczy poprzestać na sześciu, ale i to propozycja raczej dla fanów kompozytora lub filmu. Pozostali mogą bez żalu ten tytuł zignorować.

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Beginning Credits
  • 2. Tsunami
  • 3. Embrace
  • 4. Jason Dies
  • 5. Marie Back Home
  • 6. Sad George
  • 7. Jason's Ashes
  • 8. Mom Leaves
  • 9. Talk of the Hereafter
  • 10. George Watches Her Go
  • 11. Two Beds
  • 12. Bonjour
  • 13. Marie's Research
  • 14. Without a Partner
  • 15. Multiple Attempts
  • 16. Hat Chase
  • 17. Used to Be Happy
  • 18. George Eats Alone
  • 19. George's Letter
  • 20. Book Signing
  • 21. Marcus Waits
  • 22. Marcus Goes Home
  • 23. A Letter to Marie
  • 24. Marie and George
  • 25. End Credits
2
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. Mefisto

    Pełna zgoda – End Titles i nic poza tym. Dwója z litości, bo płytowo ten tytuł zasługuje na ocenę najniższą.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...