Escape from Tomorrow
Kompozytor: Abel Korzeniowski
Rok produkcji: 2013
Wytwórnia: Sugar Free Media
Czas trwania: 22:01 min.

Ocena redakcji:

 

Dziwny to film, który został zrealizowany po partyzancku. Bohaterem „Ucieczki od jutra” jest młody mężczyzna, który po utracie pracy zaczyna uciekać w świat fantazji, w trakcie rodzinnej wycieczki do Disneylandu. Sama fabuła sprawia poczucie dziurawego, niespójnego dziwadła, w którym reżyser nie może się zdecydować, jaki kierunek obrać. Efektem jest tylko i wyłącznie rozczarowanie. Jedyną dobrą rzeczą w tej produkcji – poza możliwością zwiedzenia Disneylandu – jest muzyka.

 

Jej autorem jest uznany już polski kompozytor, Abel Korzeniowski, który wykonał swą pracę za darmo. Została ona wydana jedynie w formie elektronicznej – zawiera tylko dziewięć utworów i trwa raptem 22 minuty. Niewiele, ale żeby oczarować odbiorcę w zupełności wystarczy. Zwłaszcza, iż jest to ilustracja napisana w starym, dobrym stylu, przywołującym na myśl lata 40. i 50. ubiegłego stulecia.

                                

korzeniowski-8912767-1590001430Słychać to już w otwierającym całość „Gates of Tomorrow”, o delikatnych,  charakterystycznych pasażach smyczkowych, jakie wspierają łagodne flety, trąbki oraz harfa. Piękno w najczystszym wydaniu, podane tak elegancko, że nie sposób się nie zachwycić. Dopiero pod koniec utworu specyficzne pociągnięcia trąbek wywołują lekki niepokój. „The Fantasy Girl” brzmi już bardziej podniośle, co jest zasługą werbli oraz instrumentów dętych. Wyjątkowo krótki (nawet jak na ten album) utwór czaruje zwłaszcza swym środkowym fragmentem – rodem z pełnokrwistego kina przygodowego. Lirykę mocno czuć za to w obu częściach „Magic Kingdom”, z których ta druga jest już wyraźnie mroczniejsza.

 

Nie brakuje tu także czystej akcji. Do takowej można zaliczyć niesamowite „Fireworks” na dynamiczną sekcję smyczkową, strzelające dęciaki oraz potężne uderzenia kotłów. W środku dołączają do tego również dzwony oraz… wrzaski dzieci, a skrzypce opadają jak w klasycznym horrorze. Nietypowo, jak na Korzeniowskiego, brzmi z kolei elektroniczny „Mystery Man”, jaki ociera się o dokonania Angelo Badalamentiego. Syntezatory są w tym utworze wielce niepokojące, zmysły gwałtownie atakują smyczki, a serce łagodnie uspokajają cymbałki oraz jazzująca perkusja. W podobnym tonie utrzymane jest „Lost In The Caves”, ciut łagodniejsze, oparte na delikatnej elektronice i wspomnianych cymbałach.

 

Na sam koniec dostajemy dwa mocne utwory. „The Grand Finale” to romantyczny walc, którego nie powstydziłby się sam Wojciech Kilar. Poruszające (jak zawsze) smyczki, szybko grający fortepian oraz przyspieszające w tle kotły, trąbki i perkusja (a pod sam koniec jeszcze werble), uderzają słuchacza z nieprawdopodobną siłą. Drugim jest pieśń „Imaginate!” w wykonaniu grupy dzieci i z takim też, niesfornym brzmieniem. Mimo marszowego rytmu wydaje się bardzo łagodna, co jest zasługą figlarnych perkusjonaliów, przyjemnych  dźwięków dętych drewnianych oraz pogodnego śpiewu maluczkich.

 

Korzeniowski potwierdził tą pracą swój nieprzeciętny talent i mam nadzieję, że jeszcze nie raz nas zaskoczy. W filmie jego muzyka błyszczy i odpowiednio podkręca abstrakcyjność historii. Jednak bardzo krótki czas trwania albumu powoduje spory niedosyt. Dlatego ostatecznie ‘tylko’ mocne cztery nutki.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Gates of Tomorrow
  • 2. Fantasy Girl
  • 3. Fireworks
  • 4. Magic Kingdom, Part 1
  • 5. Mystery Man
  • 6. Lost In The Caves
  • 7. Magic Kingdom, Part 2
  • 8. The Grand Finale
  • 9. Imaginate!
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...