Enter the Dragon – extended edition
Kompozytor: Lalo Schifrin
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: Aleph Records
Czas trwania: 59:24 min.

Ocena redakcji:

 

Bruce Lee – był taki moment, że niemal każdy młodzik po obejrzeniu filmu z nim, chciał zostać karateką. Status herosa popkultury przyniosło mu, pokazane już pośmiertnie, „Wejście smoka”. Historia jest prosta, jak konstrukcja cepa i służy jedynie temu, by Bruce pokazał swoje umiejętności posługiwania się obydwoma kończynami oraz nunchaku. Ten film to już legenda – podobnie zresztą, jak ścieżka dźwiękowa.

 

schifrin-4826964-1590001561Przyniosła ona nieśmiertelność jej autorowi – Argentyńczykowi, Lalo Schifrinowi, przyćmiewając jego wcześniejsze dzieła, jak „Bullitt” czy „Brudny Harry”. Kompozytor postanowił połączyć świat Zachodu (popowa, jazzująco-funkowa melodyka) ze Wschodem (etniczne instrumentarium) i ta mieszanka sprawdza się na ekranie bez zarzutu. Efekty słychać już na samym początku „Prologue”, gdzie do potężnych dęciaków oraz powolnego fortepianu dołączają popisy perkusji, kotły i cymbałów.

 

Esencją ścieżki jest pamiętne „Main Title” – jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w historii kina. Funkowa gitara i organy Hammonda zmieszane z ‘rozciągniętymi’ dęciakami i szybkimi smyczkami. Ta mieszanina będzie nam towarzyszyć do samego końca, tworząc klimatyczny, intrygujący koktajl. Przeplatanka etniki oraz underscore’u najmocniej słyszalna jest w „Sampans and Flashbacks”, w którym poznajemy przeszłość głównych bohaterów. Jazzowe perkusjonalia i łagodna gitara elektryczna miesza się z mocnymi wejściami dęciaków i fletów. Schifrin dobrze buduje nastrój w wyciszonych momentach (lekki i etniczny „The Banquet” czy „Headset Jazz”) i nielicznych przykładach liryki (saksofon wpleciony w „Han’s Island”, delikatny flet w „The Gentle Softness”).

 

Ale, jak w każdym filmie akcji, nie może także zabraknąć action score’u. Skupiony jest on głównie wokół melodii z tematu przewodniego, granej w wolniejszym tempie (m.in. szpiegowski „Into the Night” z rytmicznym basem i plumkającym wibrafonem), gwałtownych partiach skrzypiec (dramatyczne „Su-Lin”) oraz typowo jazzowych wejściach (druga część „Bamboo Birdcage”). Pojawiają się też mniej przyjemne w odsłuchu momenty, jak perkusyjne „Goodbye, Ohara” z wyjątkowo wolną grą pozostałych instrumentów (smyczki, klawisze, dęciaki, kotły), czy ślamazarne „Han’s Cruelty”.

 

Najlepsze dostajemy jednak na sam koniec. „The Big Battle” to dynamiczne i opierające się na funkowej gitarze, szybkiej perkusji oraz kapitalnych dęciakach zmieszanych z bębenkami granie. Z kolei „Broken Mirrors” to muzyka z ikonicznych scen z lustrami – niepokojąco wolne brzmienie drobnych perkusjonaliów, fletów, cymbałków i fortepianu tworzy gęsty klimat, w połowie którego odzywa się popowa nuta z chwytliwym basem, podkreślająca napięcie. Sam finał to natomiast przeróbka tematu głównego w „End Titles”, w którym błyszczą dęciaki oraz smyczki. Dodatkowo są też dwie wersje bonusowe tej melodii – z wrzaskami karateków oraz w nieco innym tempie i alternatywnej aranżacji.

 

„Wejście smoka” to dziś ikoniczna ścieżka, która przyniosła Schifrinowi wielką popularność i pomogła w późniejszej karierze (to dzięki niej Brett Ratner zatrudnił maestro do serii „Godziny szczytu”). Miks dalekiego Wschodu ze światem Zachodu okazał się znakomitym koktajlem, który nawet po wielu latach smakuje znakomicie. A rozszerzone wydanie Aleph Records – od poprzednich bogatsze o blisko pół godziny materiału – jest wielce satysfakcjonujące. Co za tym idzie, finalna ocena może być tylko jedna.

 

  

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Prologue: The First Fight
  • 2. Main Titles
  • 3. Su-Lin (The Monk)
  • 4. Sampans and Flashbacks
  • 5. Han’s Island
  • 6. The Banquet
  • 7. Headset Jazz
  • 8. The Gentle Softness
  • 9. Into the Night
  • 10. Goodbye Oharaa
  • 11. Bamboo Birdcage
  • 12. Han’s Cruelty
  • 13. The Human Fly
  • 14. The Big Battle
  • 15. Broken Mirrors
  • 16. End Titles
  • 17. Theme from Enter the Dragon
  • 18. Main Titles (Alternate)
5
Sending
Ocena czytelników:
5 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...