Dogma
Kompozytor: Howard Shore
Rok produkcji: 1999
Wytwórnia: Warner Bros.
Czas trwania: 41:09 min.

Ocena redakcji:

Łącząca w sobie powagę biblijnych odniesień i anarchistyczny humor zwariowana komedia Kevina Smitha szybko zyskała sobie miano kultowej. Ścieżki dźwiękowej autorstwa Howarda Shore’a nie spotkał podobny los. Nałożyło się na to kilka przyczyn, niekoniecznie wynikających ze słabości partytury. Jednakże warto się tej pracy przyjrzeć, szczególnie w kontekście niewiele późniejszego "Władcy Pierścieni".

 

Co może łączyć muzykę do ekscentrycznej komedii i epickiego widowiska? Ano okazuje się, że jej charakter jest w zasadzie podobny, ale filmowe zastosowanie zupełnie odmienne. We "Władcy…" epickość i orkiestracyjne rozbuchanie muzyki jest traktowane najzupełniej serio, dla Kevina Smitha to kolejna prześmiewcza warstwa ekranowej rzeczywistości. W oderwaniu od obrazu muzyka do "Dogmy" zaskakuje powagą, niemal nie ma tam ironicznych mrugnięć okiem do słuchacza. Wyrazisty wyjątek stanowi dziecinna, o cyrkowo-marszowym charakterze piosenka "Mooby The Golden Calf", do której słowa ułożył sam reżyser. Jednak poza tym wyszukiwanie jakichkolwiek sygnałów, iż mamy doczynienia z muzyką do komedii stanowi poważne wyzwanie. Tropem może okazać się, dzika, elfmanowska rytmika ("The Golgothan", "Stygian Triplets") czy nagłe jazzowe zakończenie "Behold the Metatron" – jednakże są to jedynie subtelne odpryski na pełnej powagi fakturze całości.

 

shore-2044542-1590000988Kanadyjczyk pozwolił sobie na wykorzystanie potężnych brzmień orkiestry, wzmocnionych jeszcze organami i chórem, co jednoznacznie sugeruje biblijne konotacje tematyki filmu. Operuje też hałasem, co niestety na dłuższą metę staje się słabością ścieżki. Shore ma tendencję do przesady i zdarzają mu się fragmenty chaotyczne, bardzo trudne w odsłuchu i męczące. Szczególnie druga połowa prezentowanego na płycie materiału obfituje w tego typu, kontrowersyjne rozwiązania. Jest to kłopotliwe zważywszy na długość niektórych utworów, a także przez niemal zupełny brak momentów wyciszenia; melodii na skromniejsze instrumentarium, o wolniejszym tempie i refleksyjnym charakterze. Wyjątek stanowi "The Last Scion", gdzie delikatne brzmienie fletu połączone jest z subtelnym, fortepianowym tłem.

 

Nie bez powodu na początku tekstu przywołałem "Władcę Pierścieni", dużo przyjemności z tej ścieżki będą czerpać ci, którzy doszukują się we wcześniejszych pracach Howarda Shore’a inspiracji i technik, z jakich skorzystał pisząc muzykę do słynnej trylogii. Kanadyjczyk przed współpracą z Jacksonem nie uchodził za specjalistę od filmowej epiki, "Dogma" udowadnia jednak, iż jego talent do pisania tego rodzaju ścieżek nie objawił się zupełnie nagle i przypadkowo. Charakter tego obrazu zaciemnia co prawda oczywiste zdawałoby się skojarzenia, ale już wysłuchanie muzyki w oderwaniu od komediowego wydźwięku filmu, pozwala szybko złapać podstawowe zbieżności i bez trudu odnaleźć łudzące podobieństwa do niektórych rozwiązań znanych z "Władcy…" ("Behold The Metatron", "A Very Relieved Deity").

 

"Dogma" nie jest jednak tylko "około-pierścieniową" ciekawostką. To ze wszech miar intrygująca partytura, w której Shore korzysta z wcale nieoczywistych dla siebie środków, miejscami porywająca tempem i mocą orkiestry, ale na dłuższą metę nieco męcząca. Tym niemniej dla miłośników talentu Kanadyjczyka stanowi konieczne dopełnienie, a i dla wielu, którym bliskie są potężne, niebanalne brzmienia orkiestry ta ścieżka sprawi sporo przyjemności. Zasadniczo jest to kompozycja na solidne trzy z plusem, ale po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się na cztery, ot, na zachętę. 

Autor recenzji: Jan Bliźniak
  • 1. Still – wyk. Alanis Morissette
  • 2. Dogma
  • 3. Behold The Metatron
  • 4. Mooby The Golden Calf
  • 5. The Golgothan
  • 6. The Last Scion
  • 7. Stygian Triplets
  • 8. Bartleby & Loki
  • 9. John Doe Jersey
  • 10. A Very Relieved Deity
4
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. DanielosVK

    Świetna muza, przyciężkawa z deczka, ale zawiera w sobie wystarczająco świetnych i ciekawych momentów, by zainteresować. 🙂

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...