Deadpool 2 – score
Kompozytor: Tyler Bates
Rok produkcji: 2018
Wytwórnia: Sony
Czas trwania: 37:02 min.

Ocena redakcji:

 

Nasz najemnik z nawijką musiał też otrzymać odpowiednią ilustrację. Osławionego "Śmiecia XL" zastąpił najlepszy kumpel reżyseraDavida Leitcha – Tyler Bates. Kiedyś kompozytor wyklęty i uważany za jedno z najgorszych wcieleń muzycznego Szatana, teraz zaskakujący solidnością, rozwijający swoje rzemiosło.Napiszę to od razu: jest lepiej niż poprzednio, chociaż poprzeczka wydawała się nie być zbyt wysoko zawieszona.

 

Już na sam początek dostajemy chwytliwą fanfarę, która jednak ilustruje… X-Menów. Orkiestra daje kopa, jest odpowiednio podniośle (smyczki, dęciaki, chór), mocarnie oraz typowo dla tego kina. Ale też zaskakująco krótko. Jeszcze ta heroiczna melodia powróci zarówno w bardziej dramatycznym tonie („Sorry for Your Loss” oraz „Let Me In”), jak i bardziej pastiszowym stylu (finałowe „Courage Mother Fucker” oraz przesadnie podniosłe „Docking”).

 

bates-3556632-1590001077Bates robi jeszcze jeden złośliwy numer, który pojawia się również na songtracku, a mianowicie wykorzystuje chór. Ten element w kinie superbohaterskim pojawia się od dawien dawna (zazwyczaj to coś niezrozumiałego po łacinie albo same wokalizy) i nie jest to nic nowego, niemniej maestro postanowił pójść o krok dalej. Umieścił w ustach chórzystów bluzgi, co wywołuje ogromny efekt komiczny („Holy Shit Balls” oraz „You Can’t Stop This Mother Fucker” – ta melodyjka pojawia się jeszcze w „Fighting Dirty”, lecz bez słów) i… nadaje albumowi odpowiednie oznaczenie na okładce. Tego żadna ścieżka dźwiękowa jeszcze nie dokonała – brawo, panie Bates!

 

Sam action score jest taki, jakiego należało się spodziewać po kinie o bohaterach w lateksie. Dominuje tutaj mieszanka elektroniczno-orkiestrowa, jaką kompozytor stworzył choćby w „Strażnikach Galaktyki”, ale tutaj jest to zrobione z większym przytupem. I nie chodzi o mocne wejścia dęciaków czy szybkie, wręcz falujące smyczki, lecz elektronikę („Escape”, „Weasel Investigation”) oraz skręty ku hard rockowi z dynamiczną perkusją oraz gitarą elektryczną – jak w „Hello Super Powers”, „Ice Box” czy, najdłuższym w zestawie, „Mutant Convoy”. W tym tonie wybrzmiewa też temat Cable’a, który jest bardzo podobny do tematu przewodniego z „Ajron Mena 3

 

Jest tylko jeden bardzo poważny problem: dokonanie Amerykanina, choćby nie wiadomo jak dobre (a są dobre) w filmie nie ma zbyt wielu momentów chwały. Nie tylko dlatego, że jest zdominowane przez piosenki, ale zwyczajnie zagłuszają je dźwięki typowe dla kina akcji: wybuchy, strzelaniny, wyzwiska, serwowane ciosy, efekty specjalne. Bardziej można tą warstwę docenić poza albumem, gdzie wypada bardzo przyzwoicie.

 

Żeby jednak nie było aż tak ostro, musi wejść jeszcze emocjonalna liryka. Bo relacja Wade’a z Vanessą też bardzo istotna jest dla całości. Niby nic, czego w tej stylistyce nie słyszeliśmy wcześniej, bo jest delikatny fortepian, z bardzo wyciszonymi dźwiękami dookoła, tworzącymi mroczny klimat („Vanessa”), jak i dramatyczne, podniosłe fragmenty („Pity Dick” – szkoda, że tytuł taki chamski), po których wracamy do początkowych aranżacji, tym razem oddającym pole łagodnym smyczkom („Let Me In”).

 

Trudno jednoznacznie ocenić nowego „Deadpoola”. Bo czuć ten pastiszowy charakter tytułu, czerpiącego garściami z wszelkich dźwiękowych klisz. Jednak samo dokonanie Batesa pozostaje w cieniu filmu i poza bluzgającym chórem nieszczególnie zapada w pamięć. I co mam z tym fantem zrobić? Więcej niż trójki dać nie mogę, ale, mam nadzieję, że pan Pool nie wścieknie się i będę mógł pisać dalej.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. X-Men Arrive
  • 2. Fighting Dirty
  • 3. Hello Super Powers
  • 4. Escape
  • 5. Vanessa
  • 6. Weasel Interrogation
  • 7. Holy Shit Balls
  • 8. Mutant Convoy
  • 9. The Name is Cable
  • 10. Sorry for Your Loss
  • 11. You Can’t Stop This Mother Fucker
  • 12. Ice Box
  • 13. Docking
  • 14. Make the Whole World Our Bitch
  • 15. Pity Dick
  • 16. Knock Knock
  • 17. Let Me In
  • 18. Maximum Effort
  • 19. The Orphanage
  • 20. Cable Flashback
  • 21. Genuine High Grade Lead
  • 22. Courage Mother Fucker
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...