Cruel Intentions – Music Inspired by the Film
Kompozytor: John Ottman
Rok produkcji: 2000
Wytwórnia: Varese Sarabande / Colosseum
Czas trwania: 64:24 min.

Ocena redakcji:

 

W 1999 roku, pod nazwą „Szkoła uwodzenia” weszła do kin bardzo luźna, młodzieżowa wersja powieści „Niebezpieczne związki” – ociekająca seksem opowieść została przeniesiona na grunt amerykańskiej szkoły, a główne role zagrały młode gwiazdy Hollywood (Reese Whiterspoon, Ryan Phillippe, Sarah Michell Gellar), będące wtedy u szczytu swej popularności. Oczywiście wyszedł z tego dość typowy, amerykański produkcyjniak, choć trzeba przyznać, że całkiem nieźle się oglądający, głównie dzięki wspomnianym gwiazd(k)om, zdjęciom i muzyce…

 

Choć pisząc o muzyce mam tu na myśli głównie niezły zbiór piosenek, które umiliły mi seans i które znaleźć można na albumie wydanym przez wytwórnię – nomen-omen – Virgin. Na albumie tym nie znajdziecie jednak nic z muzyki instrumentalnej, którą napisał Edward Shearmur. Właściwie trudno się dziwić, gdyż ostatecznie jego wkład został ograniczony do minimum i trudno myśleć o nim po seansie, gdy w głowie wciąż brzmi „This Love” Craiga Armstronga… Jednak to nie muzyka Shearmura będzie obiektem tej recenzji, ani też piosenki. Z filmem tym wiąże się bowiem jeszcze jedna pozycja, która jest też tą najbardziej intrygującą.

 

Zanim bowiem przyszły tatuś „K-Pax” zajął się ilustracją, zadanie to powierzono Johnowi Ottmanowi, twórcy muzyki do choćby większości filmów Singera (ostatnio „Superman Returns”). Jego partyturę w końcu jednak odrzucono (co dziwi mnie bardzo) i całość zastąpiono ww papką (choć nie przeczę, że wielce atrakcyjną i do wielokrotnej konsumpcji). Rok później ten rejected score ujrzał światło dzienne dzięki Varese – wydano go pod nazwą „Music Inspired By The Film”. I na ten właśnie album pragnę zwrócić uwagę. Całość, jak to zwykle w przypadku prac odrzuconych bywa, jest dość krótka. Nie wiadomo ile ostatecznie napisał Ottman, ale na płycie mamy ledwie 10 utworów o łącznym czasie trwanie ok. 25 minut. Pewnie dlatego dorzucono jeszcze tematy Ottmana z innych, mniej popularnych filmów – ale o tym potem.

 

ottman-3715999-1590000962Muzyka Ottmana do „Szkoły uwodzenia” posiada dwie, niezaprzeczalne zalety: jest prosta i niesamowicie melodyjna, wobec czego bardzo łatwo ją sobie przyswoić. Mimo nieco tajemniczego nastroju, są to w większości fragmenty bardzo luźne, podane tak z pasją, jak i z dystansem. Całość opiera się o dwa, robiące wrażenie i po prostu piękne środki muzyczne – dźwięk fortepianu i kobiecy głos – do których dorzucono jeszcze skromną elektronikę, nadającą wspomnianej tajemniczości. Fortepian (pojawiający się już w początkowym „Pussy”) jest ładny i stonowany; a kobiecy głos, który pomaga nucić melodię przewodnią, to właśnie ten zalążek seksu tkwiącego w partyturze, który w kilku fragmentach (np.”Sibling Encounters”) wspiera jeszcze męski głos ekstazy, odpowiednio przystosowany do danej melodii. Także wspomniana elektronika, poza tajemniczością, zdaje się nieść ze sobą obietnicę odpowiedniej rozkoszy – a ponieważ wszystkie te elementy nieustannie ze sobą „kopulują”, toteż muzyka stanowi wręcz idealne odzwierciedlenie klimatu filmu. Producenci postanowili jednak obrać inną drogę – cóż, ich strata. Jak dla mnie muzyka Ottmana jest pod tym względem naprawdę wspaniała, a przy okazji niezwykle łatwo się przy niej odprężyć i dać jej się ponieść oryginalnej atmosferze, gdyż jest ona także bardzo ciepła i mimo wszystko dość pogodna.

 

A gdy „Cruel intentions” się kończy, następuje niespodzianka w postaci suit i tematów z innych filmów Ottmana. Zbiór to całkiem okazały (znacznie dłuższy niż odrzucona partytura), w dodatku pokazujący tę drugą, lepszą i mniej znaną twarz kompozytora. I tak mamy tu niezwykła suitę z „Fantasy Island”, która przez niespełna 8 minut raczy nas najprzeróżniejszymi rozwiązaniami z pogranicza action score’u i rzecz jasna przygody. Może nie jest to ta sama klasa, co Hornerowski „Krull” czy „Dark Crystal” Trevora Jonesa, ale słucha się go naprawdę przyjemnie i dzielnie wtóruje on swoim wielkim poprzednikom. Także motyw przewodni z „Halloween – 20 lat później” to porządna muzyka – tym razem do filmu grozy. Ona także ustępuje oryginałowi Carpentera, lecz niemal wcale na nim nie bazuje, atakując słuchacza zupełnie innymi rozwiązaniami, aniżeli kultowy już temat elektroniczny. Również z pogranicza grozy pochodzi temat z filmu „Snow White: A Tale of Terror”, który jest bajką o królewnie Śnieżce w wersji dla dorosłych. Tu więc groza miesza się z magią, także tę muzyczną – Ottman kapitalnie wyczuł klimat filmu i postawił na odpowiednio dobrane instrumenty klasyczne, które może nie powalają, ale pozwalają po prostu dobrze się bawić (w tym miejscu polecam zresztą całą płytę z tego filmu).

 

cruel_intentions-5498210-1590001221Najlepsze zaczyna się jednak wraz z tematem przewodnim do wpadki Jima Carreya z 1996 roku, „Telemaniak”. Ta satyra na świat telewizji poległa wprawdzie w oczach widzów, ale słuchacze nie mogą narzekać – Ottman po raz kolejny wspiął się na wyżyny swoich umiejętności, tworząc zgrabną, ironiczną melodię, która przypomina nieco kołysankę z początku drugiego „Batmana” Elfmana (także dziecięce głosy i ‘niewinna’ atmosfera). Podobnie mroczny temat z „Ucznia Szatana” pozostawia po sobie spore wrażenia – narastająca melodia marszowa ze skrzypcami w tle, sięgająca czasów II Wojny Światowej nikogo nie powinna pozostawić obojętnym. A zaraz za nią, bardzo atrakcyjna i chwytliwa melodia z kolejnego filmu grozy (choć nieco pastiszowego), „Lake Placid” – mocna, rozpisana na pełną orkiestrę muzyka stanowi prawdziwie pyszny kąsek, nie tylko dla krokodyli.

 

Całość dopełnia (żeby nie powiedzieć, że dominuje) mini-zbiór z nieco zapomnianej produkcji kryminalnej „Incognito”. Ten film reprezentują tu aż trzy melodie i wszystkie są bardzo dobre (choć najbardziej podoba mi się chyba „The Creation”). To zdecydowanie jedna z lepszych i dojrzalszych prac Ottmana, o czym z powodzeniem przekonują nas te właśnie ścieżki. Muzyka jest tajemnicza, acz subtelna, posiada swoisty klimat o zabarwieniu jazzowym i sporo ciekawych rozwiązań aranżacyjnych na przeróżne instrumenty – w dodatku jest na tyle oryginalna i melodyjna, że łatwo zapada w pamięć. Z pewnością jest to jeden z najjaśniejszych punktów tej (i tak bardzo dobrej przecież) płyty.

 

Jak widać ze skromnego wydania muzyki odrzuconej zrobił się swoisty przekrój przez twórczość Johna Ottmana – kompozytora właściwie niezbyt popularnego i nie cieszącego się jakąś wielką renomą. Rzeczywiście, lwia część jego twórczości to z reguły średniej jakości rzemiosło, które ani ziębi, ani grzeje. Kiedy jednak trafia się na takie pozycje, jak ten album, nie trudno docenić talent drzemiący w tym człowieku. Dlatego płytkę polecam szczególnie przeciwnikom kompozytora – powinni się przekonać, że Ottman potrafi stworzyć coś więcej niż tylko zwykłą ilustrację. Pozostałym także polecam bez wahania, bo to kawał naprawdę dobrej muzyki filmowej w pigułce.

 

ban_pl-3668014-1590000962

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Cruel Intentions Rejected Score: Pussy
  • 2. Cruel Intentions Rejected Score: Metropolis
  • 3. Cruel Intentions Rejected Score: Confessions
  • 4. Cruel Intentions Rejected Score: Sibling Encounters
  • 5. Cruel Intentions Rejected Score: Juicy Conspiracy
  • 6. Cruel Intentions Rejected Score: Reflections
  • 7. Cruel Intentions Rejected Score: Enticing Deal
  • 8. Cruel Intentions Rejected Score: Secret Society
  • 9. Cruel Intentions Rejected Score: Jealousy
  • 10. Cruel Intentions Rejected Score: Consequences
  • 11. Fantasy Island Suite
  • 12. Incognito Theme (Reprise)
  • 13. Halloween: H20 Main Titles
  • 14. Snow White: A Tale Of Terror Theme
  • 15. The Cable Guy Theme ("This Concludes Our Broadcast Day")
  • 16. Incognito: Tricks Of The Trade
  • 17. Apt Pupil Theme
  • 18. Lake Placid Suite
  • 19. Incognito: The Creation
5
Sending
Ocena czytelników:
5 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...