Cold in July
Kompozytor: Jeff Grace
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: Milan
Czas trwania: 56:54 min.

Ocena redakcji:

 

Jima Mickle’a adaptacja książki Joe Lansdale’a z 1989 roku o tym samym tytule, nie doczekała się póki co polskiej dystrybucji, ale z pewnością warto nań czekać. To bowiem solidne, męskie kino, które mimo banalnej w sumie historii z pogranicza zemsty/dochodzenia prawdy, potrafi skutecznie przykuć do ekranu na bite dwie godziny. Duża w tym zasługa zarówno świetnie dobranej obsady (Sam Shepard, Don Johnson i Michael C. Hall, który tu w niczym nie przypomina serialowego Dextera), jak i znakomicie budującej klimat ścieżki dźwiękowej, jaka wespół ze zdjęciami dosłownie magnetyzuje odbiorcę.

 

Za muzykę oryginalną odpowiada Jeff Grace, czyli raczej drugoligowy kompozytor, dla którego największym do tej pory osiągnięciem był horror „The Innkeepers” – w tym gatunku zresztą maestro porusza się najczęściej. „Cold in July” ma spore zadatki by zmienić ten stan rzeczy, bo choć typowych momentów grozy w samym filmie nie brakuje, to kompozytor ucieka w, być może mało oryginalne, ale niezwykle sugestywne i, co ważniejsze, zapadające w pamięć rozwiązania.

 

Konkretnie mamy do czynienia ze świadomym powrotem do elektroniki lat 80. ubiegłego stulecia, bardzo w typie prac Johna Carpentera, Goblina lub Tangerine Dream. Syntezatory i beaty są tu więc główną bronią. Szczęśliwie Grace zdaje się wiedzieć, jak sprawnie się nią posługiwać. Już od pierwszych, nieprzyjemnych co prawda, dźwięków „Intruder” bardzo łatwo jest wsiąknąć w charakterystyczną aurę onirycznego brzmienia, przesyconego tyleż poczuciem zagrożenia, co silnym pierwiastkiem tajemnicy. Klimat można tutaj dosłownie ciąć siekierą, a wpływ ilustracji na odbiór filmu jest niepodważalny i – nieco paradoksalnie – wybija się na tle większości współczesnych produkcji, także tych na bazie elektroniki.

 

Nieco gorzej, ale tylko nieco, ma się sprawa z albumem. Istniejące na razie jedynie w formie cyfrowej wydanie zamyka się w zjadliwej, acz miejscami dłużącej się godzinie materiału – nie do końca w dodatku trafnego. Dowodem tego wspomniane już „Intruder”, ale także i jeszcze lepsze „The Mansion” z finałowej konfrontacji – oba te utwory składają się na kilka kozackich minut, ale i oba mocno skąpane są w mrocznym underscore, jaki bez znajomości ruchomego obrazu może irytować. Na szczęście typowej, asłuchalnej tapety jest tu niewiele, a cała praca – nawet jeśli posiada te kilka mniej ciekawych fragmentów oraz bywa na dłuższą metę zbyt monotonna – broni się zaskakująco dobrze w swej autonomicznej formie ambientu.

 

Od muzyki bije co prawda anachroniczny urok oraz pewna kiczowatość, która nie do każdego będzie w stanie przemówić, lecz fani elektronicznych nut minionej epoki powinni być wniebowzięci. Melodie są bowiem równie chwytliwe, co wyjątkowo wymowne. Grace bez problemu potrafi za pomocą syntetycznych dźwięków oddać zarówno śmiertelne zagrożenie, niepokój czy akcję z obowiązkową bronią palną w ręku, ale także i dramat jednostki, zagubienie postaci oraz smutek i żal płynące z kolejno odsłanianych kart śledztwa. „Official Protection”, „Dane's Decision”, „Dane's Cabin” czy też inna aranżacja tego samego motywu w końcowym „Father and Son” to doskonałe przykłady minimalistycznych, lecz wielce hipnotyzujących kompozycji, które – w zależności od podejścia – można łatwo pokochać lub znienawidzić.

 

I nie zmieni tego nawet fakt, że najjaśniejszym momentem albumu jest, paradoksalnie, źródłowe „Cosmo Black” duńskiego Dynatron (w rzeczywistości Jeppe Hasseriis), czyli utwór, który pojawia się już w zwiastunie filmu Mickle’a, a i w nim samym ma swoje ‘pięć minut’. Wydatnie wspierają go jeszcze dwie piosenki – odświeżone „Wait” formacji White Lion oraz wyjątkowo optymistyczne na tle reszty „Back of My Smile”, autorstwa córki Lansdale’a, Kasey. Wprowadzają one jednak tyleż zróżnicowania, co chaosu na ‘krążek’, gdzie umieszczono je w kompletnie przypadkowej kolejności („Wait” zamyka wszak film). Pominięto natomiast „Arms of a Stranger” Danny’ego Jacoba, które także przewija się w tle.

 


 

Nie ulega wątpliwości, że „Cold in July” najprościej byłoby polecić na nocne wojaże szybkim autem ‘Miami Vice style’. Jednak atmosfera tej pracy jest miejscami wręcz porażająca, a jej zgranie z obrazem perfekcyjne. To sprawia, że bardzo łatwo umieścić ją w gronie, jeśli nie najlepszych, to z pewnością najciekawszych soundtracków tego roku i jeszcze łatwiej polecić, także osobom postronnym. To bowiem na tyle specyficzna, nastrojowa kompozycja, iż trudna do wymazania z pamięci po zaledwie kilku dźwiękach. A takie sprzedają się same.

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Wait (2006 Remastered) – White Lion
  • 2. Intruder
  • 3. Whole Lot Like You
  • 4. Crank Call and Break-In
  • 5. Official Protection
  • 6. Stakeout
  • 7. He's in the House
  • 8. Following Ray
  • 9. Dane's Decision
  • 10. Cosmo Black – Dynatron
  • 11. Seeing Freddy
  • 12. Dane's Cabin
  • 13. Recon and Grave Digging
  • 14. The Mansion
  • 15. Father and Son
  • 16. Back of My Smile – Kasey Lansdale
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...