Blues Brothers Complete, The
Kompozytor: The Blues Brothers’ Show Band and Revue, różni wykonawcy
Rok produkcji: 2000
Wytwórnia: Atlantic Records
Czas trwania: CD 1 - 56:51, CD 2 - 60:50 min.

Ocena redakcji:

Przy okazji recenzji wydania podstawowego wspomniałem o dość rzadkim wydaniu complete – teraz mam je przyjemność opisać, gdyż w końcu udało mi się to dorwać. Wbrew pozorom nie jest o nie tak trudno – bez większego problemu można je kupić poprzez zagraniczne strony typu Amazon. Co jakiś czas pojawia się też na Allegro czy Ebay. Znak czasów jak to się mówi ;). Wydanie – jak na complete przystało – upakowane jest po brzegi i stanowi niepomiernie większą radość ze znacznie większej ilości muzyki tu zamieszczonej (co dwa cd to nie jedno ;). Niestety nie obyło się też bez (drobnych) minusów, ale o tym za chwilę. Najpierw wszystko to co najlepsze…

I tu pojawia się problem, bo najlepsze jest właściwie wszystko. To Blues Brothers, a to oznacza rhytm & blues (z dodatkami w postaci jazzu i soulu) na najwyższym poziomie. Niemal każdy kawałek robi więc niesamowite wrażenie i większość jest jak najbardziej warta, aby je odsłuchać. I nie przeszkadza fakt, że tylko połowa z nich pojawia się w filmie – reszta to po prostu wykonywane przez zespół klasyki, nie tylko bluesowe. Klimat, poziom i wykonanie jest bowiem tak samo wysokie i nie pozostaje nic innego, jak tylko dopisać sobie kolejną część filmu w myślach (nie pamiętając przy tym o "Blues Brothers 2000"). Ponieważ utworów jest aż o 24 więcej niż na podstawowym wydaniu, toteż możecie sobie wyobrazić, jakiego kopa daje wydanko complete. Z tego też powodu trudno wybrać tu jakichś faworytów. Jest jednak parę utworów, które wyróżniają się z tłumu swoją formą, wobec czego to na nie zwrócimy większą uwagę i to one zapadną nam w pamięć.

Jedną z takich ścieżek jest absolutnie bezkonkurencyjne "Rubber Biscuit" – wariacki utwór w stylu humorystycznym, gdzie żwawa linia melodyczna miesza się z tekstem zapodanym "na sucho". W uszy rzuca się także "Groove Me", czyli bluesowa przeróbka przeboju King Floyda. Nie powinien nie spodobać się również "B" Movie Box Car Blues", który – jak sama nazwa wskazuje – ma w sobie nieco filmowego klimatu z pięknych lat 70. Na płytce drugiej nie można przegapić za to "Guilty" – świetnie zaaranżowanej ballady, którą śpiewa Jake w ramach przeprosin 😉 Odstaje ona nieco klimatem od reszty, ale i tak się podoba. Podoba się też następujące po niej "Perry Mason Theme", czyli odpowiedź na słynne "Peter Gunn Theme" – tu klimat również jest nieco inny reszty utworów (trąbka przywodząca na myśl piosenkę przewodnią z Jamesa Bonda), ale wrażenie pozostaje równie duże.

To oczywiście tylko te najoryginalniejsze melodie, co wcale nie oznacza, że są najlepsze. Jak mówiłem cała płyta to nieśmiertelne klasyki bluesowe i właściwie każdego z nich słucha się co najmniej bardzo dobrze. Z plusów nadmienię więc jeszcze tylko "I Can't Turn You Loose", którego brakło mi na wydaniu podstawowym – to ta melodia wygrywana na trąbkach, która zaraz za "Peter Gunn Theme" stanowi kolejny motyw przewodni filmu. Tu występuje dwa razy – jako "Opening" na cd 1 i "Closing" na cd 2, co jest bardzo zmyślną klamerką, spajającą oba krążki. Należy także nadmienić, że większość melodii jest wykonywana na żywo – są to nagrania wzięte wprost z filmu i z trasy koncertowej. Wobec tego wyraźnie słychać reakcje publiczności i typowe dla braci odzywki. Niektórzy mogą na to narzekać, ale dla mnie to tylko podnosi klimat tego wydania i wyniesione zeń wrażenia. Zresztą przy takim filmie/zespole, jak Blues Brothers taki zabieg był, przynajmniej częściowo, nieunikniony – występy na żywo to wręcz jego esencja i wielu wykonań po prostu nie wyobrażam sobie bez tych "odgłosów".

Jak wspominałem to wydanie nie jest pozbawione minusów – niewiele ich, ale jednak są. Pierwszym jest melodia "Green Onions" – ten klasyczny już kawałek także wykonywany jest na żywo, ale tym razem muzycy się lekko zapędzili i zagadali go na śmierć, przez co radość z jego słuchania odrobinę prysła. Na szczęście to jedyny taki przypadek, gdzie sceniczne teksty i wykonanie na żywo okazały się gwoździem do trumny. Drugim minusem jest lekka chaotyczność w playliście – osoby, które szukać tu będą jakiejś chronologii sromotnie się zawiodą. Wszystko jest oczywiście spójne i ładnie poprowadzone od początku do końca, ale nie próbujcie odnosić tego albumu do kolejnych sytuacji widzianych w filmie, bo jest to po prostu niemożliwe. Ostatnim minusem jest natomiast wykonanie poszczególnych utworów. Nie chcę się tu czepiać, bo jakość stoi na bardzo wysokim poziomie, ale chwilami aż za nadto słychać, który utwór wykonują Aykroyd i Belushi, a który ich 'koncertowi odpowiednicy'. Co wprawniejsze ucho może to lekko zirytować. Na szczęście są to tylko drobne ryski na tym doskonałym wydaniu.

A jest to bez wątpienia jedno z lepszych wydawnictw, jakie miałem przyjemność słuchać. Wydanie complete absolutnie nokautuje wydanie podstawowe, bo ma po prostu więcej niesamowitej muzyki, więcej kapitalnego klimatu i więcej Blues Brothers (którzy nawet na okładce są więksi ;)! Nie ukrywam jednak, że jest to pozycja dla fanów. Rhytm & blues to jeden z przyjemniejszych gatunków muzycznych, które łatwo "załapać". Ale też pozostaje gatunkiem na tyle jednolitym brzmieniowo, że trzeba go naprawdę lubić, aby móc słuchać takie płytowe kolosy, jak ten. Tak więc to głównie fani tej muzyki i filmu Landisa (a jest ktoś, kto go nie lubi? Wystąp! 😉 powinni czym prędzej sięgnąć po wydanko complete. Pozostałym w zupełności wystarczy podstawowy krążek. Ale, co ważne, każdy będzie zadowolony.
 

 

P.S. Można też spotkać tę płytę pod nazwą "The Definitive Collection". Różni się ono nieznacznie czasem trwania, a parę utworów ("Minnie The Moocher", "Sweet Home Chicago") nagrano w innych – i w mojej opinii nieco gorszych – wersjach.
 

Teraz już na pewno widzicie światło!!

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Opening: I Can't Turn You Loose
  • 2. Everybody Needs Somebody to Love
  • 3. Gimme Some Lovin'
  • 4. Think – with Aretha Franklin
  • 5. Soul Man
  • 6. Soul Finger
  • 7. Messin' With the Kid
  • 8. Hey Bartender
  • 9. (I Got Every Thing I Need) Almost
  • 10. Rubber Biscuit
  • 11. Shot Gun Blues
  • 12. Groove Me
  • 13. I Don't Know
  • 14. "B" Movie Box Car Blues
  • 15. Flip Flop and Fly
  • 16. She Caught the Katy
  • 17. Peter Gunn Theme
5
Sending
Ocena czytelników:
5 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...