Alone In The Dark
Kompozytor: Olivier Deriviere
Rok produkcji: 2008
Wytwórnia: Milan Records
Czas trwania: 66:53 min.

Ocena redakcji:

Muzyka z gier komputerowych jest niczym młodsza siostra muzyki filmowej. Jak to w rodzinie bywa na pierwszy rzut oka obie wydają się podobne, ale ostatecznie jednak się różnią. Starsza jest bardziej ułożona i ściśle trzyma się pewnych reguł wynikających z filmowej akcji. To ona jest odpowiedzialna za budowanie dramaturgii konkretnych scen i ich emocjonalną narrację, pozostając w ścisłym związku z tym, co się dzieje na ekranie. Ta jej nieugiętość sprawia, że czasem trudno ją polubić. Z kolei muzyka z gier komputerowych jest bardziej swobodna. Reguły filmowej narracji jej nie dotyczą, dlatego często wydaje się bardziej przystępna niż jej starsza siostra. Sprawia to, że zainteresowanie muzyką z gier komputerowych wzrasta z zawrotną prędkością. Widząc potencjał drzemiący w tym obszarze rynku muzycznego, wytwórnia Milan postanowiła wydać swój pierwszy soundtrack z gry – "Alone In The Dark".

 

Gra ta, należąca do typu survival horror, po raz pierwszy pojawiła się na rynku w roku 1992. Od tego czasu doczekała się kilku sequeli, z których piąty ukazał się w ubiegłym roku. To właśnie z niego pochodzi muzyka, wydana przez Milan. Jej kompozytorem jest mało znany francuski twórca – Olivier Deriviere – mający już na swoim koncie muzykę do dwóch części innej, utrzymanej w podobnej konwencji, gry pod tytułem "Obscure". Francuz, aby uatrakcyjnić swoje najnowsze dzieło postanowił zaprosić do współpracy wyjątkowy chór The Mystery of Bulgarian Voices, który swego czasu zdobył nawet nagrodę Grammy. Trzeba przyznać, że było to świetne posunięcie, bowiem dzięki bułgarskim śpiewaczkom, jest tu naprawdę czego posłuchać. Niestety jest to też jedyne czego da się słuchać na tej płycie…

 

deriviere-5012262-1590001131Wsłuchując się w "Alone In The Dark", trudno odmówić Deriviere talentu i świetnych pomysłów. Francuz w zgrabny sposób łączy pewne wyznaczniki azjatyckiej i amerykańskiej muzyki filmowej. Szybka gra perkusji połączona z egzotycznym brzmieniem chóru kojarzy się chociażby z "Ghost in the Shell", "Battlestar Galactica" czy "300". Z kolei muzyka spokojniejsza, kreująca w grze suspens i niepokój, wydaje się być odbiciem typowej, hollywoodzkiej ilustracji muzycznej horroru. Trochę tu też ambientu i nawiązań do minimalizmu jednoznacznie kojarzącego się z Philipem Glassem. Najbardziej imponują jednak partie chóralne, śpiewane w języku bułgarskim. Kompozytor doskonale wykorzystał egzotyczne i nieco apokaliptyczne brzmienie The Mystery of Bulgarian Voices, tworząc kilka dynamicznych i chwytliwych tematów wywołujących skojarzenia chociażby z "Navras" ("Matrix Rewolucje"). Warstwa techniczna partii chóralnych także dostarcza sporo przyjemności zaskakując różnorodnością brzmień, rytmów i dynamiki.

 

Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie pewna gigantyczna skaza na całości. A jest nią wszystko poza chórem, który na tej płycie jest niestety jedynym zespołem autentycznie zatrudnionym do nagrań. Cała reszta to tylko i wyłącznie sample, jak głosi informacja na płycie, pochodzące z Vienna Symphonic Library. Są miejsca gdzie "sztuczna orkiestra" brzmi bardzo wiarygodnie. To zazwyczaj kompozycje kreujące suspens, w których tak naprawdę niewiele się dzieje. Jednak w utworach bardziej dynamicznych, jedno wejście sekcji dętej blaszanej, potrafi zepsuć przyjemność ze słuchania całości. Podobne wrażenie miałem słuchając jakiś czas temu "Gedo Senki", jednak tam podobne sytuacje zdarzały się tylko epizodycznie. Na płycie z "Alone In The Dark" takie zjawisko jest wprost permanentne, a huśtawka jakości brzmienia potrafi wywołać nudności szybciej niż rejs w czasie sztormu. 

 

Kompozytor jakby zdając sobie sprawę z niedoskonałości nawet najlepszych sampli, muzykę akcji oparł głównie na perkusjonaliach i chórze. I trzeba przyznać, że zrobił to ponadprzeciętnie, za co należy mu się wielkie uznanie. Tyle że nie mógł on skomponować w ten sposób całej ścieżki dźwiękowej do "Alone In The Dark" stąd zgrzytów wynikających ze sztucznego brzmienia sampli jest tu całkiem sporo. Dziwi to tym bardziej, że większość soundtracków ze współczesnych gier komputerowych, prezentuje zaskakujący rozmach wykonania, często przewyższający muzykę filmową. Pod tym względem praca Francuza rysuje się jako przedsięwzięcie niskobudżetowe. Trzeba więc przyznać, że Olivier Deriviere skomponował kawał naprawdę świetnej muzyki, która została jednak częściowo zabita przez fatalne wykonanie "sztucznej orkiestry". To sprawia, że paradoksalnie po przesłuchaniu "Alone In The Dark", wyżej ceni się samego kompozytora i jego talent niż muzykę, którą się właśnie usłyszało.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. Prelude To An End
  • 2. Edward Carnaby
  • 3. The Fissure
  • 4. Collapsing Floors
  • 5. The Facade
  • 6. Reception Hall
  • 7. The Humanz
  • 8. Who Am I?
  • 9. Central Dark
  • 10. Crying New York
  • 11. Loneliness
  • 12. Bethesda Fight
  • 13. Killing The Fissure
  • 14. No More Humans
  • 15. Truth
  • 16. Niamam
  • 17. The Light Carrier Test
  • 18. Shto Li (A Capella)
  • 19. The Final Gate
  • 20. The Choice
  • 21. An End For A Prelude
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...