(500) Days of Summer – score
Kompozytor: Mychael Danna, Rob Simonsen
Rok produkcji: 2009
Wytwórnia: Sire Records
Czas trwania: 34:57 min.

Ocena redakcji:

 

Nie tak dawno przyszło mi zachwalać album z piosenkami do tego cudownego filmu. W międzyczasie światło dzienne ujrzał także i score – co prawda tylko w formie elektronicznej, ale jednak – co samo z siebie niejako narzuciło kolejną recenzję, do której zasiadłem z ochotą. Chęć była tym większa, iż wydaniu temu nie trzeba poświęcać ogromnej ilości czasu i tekstu. Zacznijmy więc!

danna_j-9283610-1590001096 Krążek rozpoczyna dokładnie ta sama melodia, co soundtrack – tyle tylko, że tym razem jest ona pozbawiona głosu narratora, a więc klarowniejsza i przyjemniejsza w odbiorze. To kawałek naprawdę uroczej, spokojnej melodii, która świetnie oddaje ducha filmu i może nie stanowi jego wielce charakterystycznego punktu, ale z pewnością łatwo ją z nim skojarzyć. I choć sam fragment jest stonowany i rozwija się powoli, to jednak jest to jeden z najlepszych i najbardziej pamiętnych momentów płyty.

 

Cała reszta zlewa się trochę w jedno, a krótkie, chwilami zbyt krótkie ścieżki sprawiają, że słucha się tego albumu ciągiem i trudno zeń wyłonić jakieś lepsze czy gorsze momenty – szczególnie, że wszystkie mają bliźniaczo podobne tempo i stylistykę i jedynie kilka ma szansę w pełni się rozwinąć.

Większość tematów kompozytorzy oparli o podobne, fortepianowe brzmienie, do którego często dołączają delikatne smyczki i pojedyńcze instrumenty, jak dzwoneczki, klarnet, flety i elementy elektroniczne, którymi łagodnie doprawiono całość (patrz choćby pierwsze nuty tej płyty, czyli przefiltrowany przez komputer gwizd). Utworów żywszych jest jak na lekarstwo – "Trouble", "Ikea", "87" i "Art Gallery" to właściwie wszystko, co można wymienić – ale w końcu nie jest to film akcji. Tak więc nawet i one nie przekraczają dozwolonej prędkości i korzystają z podobnych rozwiązań.

 

robsimonsen1-5271679-1590001172

Partytura ta została zresztą napisana trochę na jedno kopyto (co bynajmniej nie jest zarzutem – szczególnie względem filmu) i trudno doszukać się tu naprawdę wyjątkowych, czy oryginalnych brzmień (utrzymany trochę w klimatach "Małej Miss" temat numer 10; prześliczne "New Wave" z wiolonczelową wirtuozerią i optymistyczne, narastające "Train Ride Home" to moje ulubione przykłady).


To nie jest z pewnością ilustracja zła, czy też nijaka – jest miła dla ucha i odprężająca. Ale też nie wybija się ponad przeciętną i nie zapada w pamięć. W filmie spisuje się dobrze jako nienachalne tło, które świetnie współgra z pozostałymi elementami, choć niewątpliwie zostaje przytłoczone rewelacyjnymi, charakterystycznymi dla danych scen piosenkami.

 

Na płycie jest nieco gorzej – większość utworów bez odpowiedniego kontekstu nie jest w stanie się obronić i stają się one zwyczajnie nudne i miałkie, acz zachowują charakter całości. I choć nie da się nie zauważyć, że w tym samym roku spod ręki Danny wyszło podobne, acz nieco cięższe i bardziej dramatyczne "The Time Traveler's Wife", to można spokojnie przymknąć na to ucho. Te pół godziny mija szybko i bezboleśnie, a przede wszystkim naprawdę kojąco. I właśnie dlatego naciągam do pełnej trójki. Ale specjalnie polecał jednak nie będę.

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Main Title
  • 2. Trouble
  • 3. Things Were Going So Well
  • 4. I Want to Get Her Back
  • 5. Anal Girl
  • 6. Friends
  • 7. Ikea
  • 8. After Dance
  • 9. Serious
  • 10. 87
  • 11. Arm Drawing
  • 12. Nobody Can
  • 13. Art Gallery
  • 14. New Wave
  • 15. I Love Us
  • 16. Blind Date
  • 17. I'm Not Going
  • 18. Train Ride Home
  • 19. Sketching Again
  • 20. To the Architect
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Asian X.T.C

Asian X.T.C

Rocznie na całym świecie powstaje mnóstwo filmów i nie mniej ścieżek dźwiękowych jest wydawanych na płytach. Zapoznawanie się z nimi wszystkimi jest z oczywistych powodów niemożliwe, dlatego nikt tak naprawdę nie wie ile arcydzieł i naprawdę świetnych ścieżek...

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...