2046
Kompozytor: Shigeru Umebayashi, różni wykonawcy
Rok produkcji: 2005
Wytwórnia: Virgin Music
Czas trwania: 57:58 min.

Ocena redakcji:

Filmy Wong Kar-Waia zdecydowanie do łatwych nie należą. To kino wymagające skupienia oraz znajomości wcześniejszych prac reżysera – dopiero po spełnieniu tych warunków można w pełni docenić ich kunszt. "2046" jest jednym z tych dzieł, które wiele zyskuje kiedy pozna się jego powiązania ze wcześniejszymi "Spragnionymi miłości". Oba te filmy łączy bowiem cienka nić spleciona z detali, jakie Wong Kar-wai podrzuca uważnym widzom. Każą one szerzej spojrzeć na jego twórczość, co znacznie ułatwia zrozumienie całego dzieła. "2046" łączy w sobie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość ukazując różne relacje między kobietą a mężczyzną. Relacje pełne pasji, niepewności i strachu.

 

W "Spragnionych miłości" Wong Kar-wai pokazał swoją muzyczną erudycję łącząc w jedną całość kompletnie różne stylistyki. Ścieżka dźwiękowa z jego filmu była niczym krzykliwy witraż – złożony z kawałków szkła o najróżniejszych kolorach, a mimo to tworzących zaskakującą jedność. Film "Spragnieni miłości" był także znaczący dla japońskiego kompozytora Shigeru Umebayashiego. Dzięki wykorzystaniu "Yumeji's Theme" – znacznie wcześniejszego dzieła tego kompozytora – Wong Kar-Wai przyczynił się do rozkwitu kariery Japończyka poza Azją. "2046" był tak naprawdę pierwszym filmem obu twórców, w którym Umebayashi mógł twórczo się wykazać, pisząc od podstaw całą muzykę.

 

umebayashi-7895915-1590001091Oczywiście, jak to w przypadku Wong Kar-Waia bywa, muzyczny głos Japończyka nie jest jedynym jaki można usłyszeć w filmie. Pochodzący z Hong Kongu reżyser wyraźnie kreśli tutaj pewne segmenty opowieści, które różnią się nie tylko stroną wizualną, ale i dźwiękową wykorzystując kompozycje z różnych źródeł. Główny bohater filmu snuje wspomnienia trzech kobiet, z którymi łączyły go jakieś relacje – platoniczne, emocjonalne, seksualne. Każda z tych kobiet posiada swój muzyczny głos, który niejako opisuje charakter związku i panujące w nim emocje.

 

Najłatwiej zauważyć to na przykładzie bohaterki o imieniu Wang Jing Wen, której na ekranie towarzyszą praktycznie tylko dwie kompozycje: "Adagio" duetu Secret Garden i "Casta Diva" z opery "Norma" Vincenzo Belliniego. Utwory te idealizują relację między dwojgiem bohaterów tworząc niezwykle lekki i romantyczny klimat. Zupełnie inaczej zilustrowany jest związek głównego bohatera z Bai Ling (w tej roli Zyiy Zhang). Ich relacja, oparta głównie na seksie, jest bardziej namiętna, ale i dramatyczna. Tę mieszankę oddają takie utwory jak dededanckie "Sibonei" Connie Francis czy przejmujące "Julien At Barbara" Georgesa Delerue pochodzące z filmu "Vivement dimanche!".

 

Najbardziej tajemnicza jest trzecia z kobiet, której związek z głównym bohaterem jest niejasny, pełen niedopowiedzeń, a przez to bardzo mroczny. To właśnie tutaj najwięcej do powiedzenia ma muzyka Shigeru Umebayashiego. Pod kątem muzycznym to powrót do "Spragnionych miłości" i pojęcia Hong Kong Noir. Japoński kompozytor kreuje tu duszną atmosferę, pełną dramatyzmu i namiętności, jaką dało się zapamiętać z poprzedniego filmu Wong Kar-Waia. Tym razem jednak Umebayashi skomponował temat oparty na parzystym metrum, który podąża przez film nieco je zmieniając. Można go usłyszeć między innymi w postaci rumby – to nawiązanie do tańca latynoamerykańskiego związane jest z miejscem i czasem akcji filmu, a więc nocnymi klubami Hong Kongu i Singapuru lat 60’. Temat Umebayashiego pojawia się też jako polonez, zadziwiająco przypominając muzykę Alberto Iglesiasa z "Porozmawiaj z nią".

 

W porównaniu ze "Spragnionymi miłości" muzyka w "2046" jest zdecydowanie spójniejsza stylistycznie. Nie ma tutaj tak wielkich kontrastów, jak to miało miejsce przy zestawieniu amerykańskiej klasyki z chińskim folklorem. Niemniej Wong Kar-Wai mruga okiem do uważnego słuchacza/widza serwując kompozycje Nata Kinga Cole’a, który miał kolosalne znaczenie w jego wcześniejszym filmie. Na płycie pojawia się również polski akcent w postaci fragmentu Zbigniewa Preisnera z "Krótkiego filmu o zabijaniu". "2046" to jednak przede wszystkim bardzo udany pokaz umiejętności Shigeru Umebayashiego – jego muzyka doskonale wpasowuje się w wizję Wong Kar-Waia, ale bez problemu radzi sobie także poza obrazem, przywodząc na myśl klasyczny, europejski styl – oszczędny, trafny, przesiąknięty romantyzmem i namiętnością.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski
  • 1. 2046 Main Theme - Shigeru Umebayashi
  • 2. Siboney - Instrumental - Xavier Cugat
  • 3. Sway - Dean Martin
  • 4. The Chrismas Song (Fast Version) - Shigeru Umebayashi
  • 5. Julien Et Barbara - Georges Delerue
  • 6. Siboney - Connie Francis
  • 7. Interlude I - Shigeru Umebayashi
  • 8. Polonaise - Shigeru Umebayashi
  • 9. Casta Diva - Vincenzo Bellini
  • 10. Perfidia - Xavier Cugat
  • 11. 2046 Main Theme (Rumba Version) - Shigeru Umebayashi
  • 12. Lost - Shigeru Umebayashi
  • 13. Dark Chariot - Peer Raben
  • 14. Sisyphos At Work - Peer Raben
  • 15. Decision - Zbigniew Preisner
  • 16. Long Journey - Shigeru Umebayashi
  • 17. Adagio - Secret Garden
  • 18. Interlude II - Shigeru Umebayashi
  • 19. The Chrismas Song - Nat King Cole
  • 20. 2046 Main Theme - Shigeru Umebayashi
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...