Transcendence
Kompozytor: Mychael Danna
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: WaterTower Music
Czas trwania: 58:41 min.

Ocena redakcji:

 

Transcendencją filozofowie określają byt spoza świadomości. Takim poważnym tytułem swój debiutancki film nazwał uznany operator, Wally Pfister – znany głównie ze współpracy z Christopherem Nolanem. To kolejna historia o stworzeniu sztucznej inteligencji, tym razem noszącej twarz zabitego naukowca (Johnny Depp). Choć oczekiwania względem tej produkcji były spore (duży budżet, gwiazdorska obsada – poza Deppem także Rebecca Hall, Paul Bettany i Morgan Freeman), to okazała się ona zaledwie solidnym tytułem (dla mnie) lub wielkim rozczarowaniem (chyba cała reszta). Wielu liczyło jednak na przynajmniej solidną warstwę muzyczną.

 

I tu następuje szok, gdyż na tym stanowisku można było spodziewać się Hansa Zimmera. Ale Pfister miał większe ambicje i jako kompozytora zaproponował Mychaela Dannę, który raczej nie kojarzy się z blockbusterami (może poza zeszłorocznym „Życiem Pi”, które kosztowało 120 mln). Ten minimalistyczny kompozytor poszedł chyba po linii najmniejszego oporu i postawił na elektronikę oraz szczątkową orkiestrę, co ze względu na tematykę wydaje się oczywistym rozwiązaniem.

 

danna_j-3034467-1590001449Brzmi jak Hans Zimmer? Brzmi. Tylko jest znacznie gorsze. Powolne i rozciągnięte partie smyczków, trochę odrealniona perkusja (jak dzwonki), ambientowa elektronika – takich dźwięków było już w kinie multum, nie tylko u Zimmera i jego podopiecznych, ale chociażby u Cliffa Martineza. Brak oryginalności jeszcze można przeżyć, ale największym problemem jest brak tutaj melodyki i jakichś porywających tematów. Nic tutaj specjalnie nie rzuca się w uszy.

 

Choć oczywiście znajdziemy w tej kwestii pewne wyjątki, jak śladowy temat państwa Carter (smyczki i fortepian w „Will and Evelyn”). Czasem znajdzie się jakaś wokaliza („You Cannot Say”), nastąpi jakaś małe rozkręcenie akcji („Online Now” z ciągnącymi się dęciakami oraz świdrująca elektroniką czy szybsze „Why Did You Lose Faith?”), ale to są zbyt drobne fragmenty, by były w stanie przykuć uwagę na dłużej. Nawet co lepiej skrojone, syntetyczne cudeńka („Get off the Grid” z mocną perkusją) po pewnym czasie stają się zbyt monotonne, aby faktycznie mogły się spodobać.

 

Mógłbym napisać jeszcze z jeden czy dwa akapity, ale nie zmieni to faktu, że „Transcendencja” to prawdopodobnie najsłabsza praca Mychaela Danny w całej jego karierze. Zarówno w filmie, jak i poza nim jest tylko i wyłącznie kiepsko funkcjonującym tłem do wydarzeń – nudnym i miałkim bez względu na to, jak próbowanoby zmontować zeń płytę. Prawdopodobnie Amerykanie w bazie Guantanamo na Kubie grają swym więźniom ciekawszą muzykę podczas tortur. To powinno być wystarczające ostrzeżenie, by zniechęcić do przesłuchania tej marnej robótki.

 

P.S. Recenzja ta ukazała się wcześniej na Kinoblogu.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Transcend
  • 2. Far from What They Were
  • 3. Will and Evelyn
  • 4. Four, Maybe Five Weeks
  • 5. Building Will
  • 6. You Cannot Say
  • 7. Is Anyone There?
  • 8. Online Now
  • 9. Reservation Under Turing
  • 10. Get off the Grid
  • 11. We Had Crossed the Line
  • 12. Building Brightwood
  • 13. Two Years Later
  • 14. Healing the Sick
  • 15. Why Are You so Afraid of This?
  • 16. It's in the Rain
  • 17. The Only One He Trusts
  • 18. Found a Way Back
  • 19. Why Did You Lose Faith?
  • 20. I Can See Everything
  • 21. Always Was
  • 22. Garden
2
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

2 komentarze

  1. hr.dooku

    2 pierwsze utwory niezłe. Reszta – dno absolutne. Jak Danna to mógł skopać? Zresztą się nie dziwię, film sam sobie jest beznadziejny, więc wszystko jedno.

    Odpowiedz
  2. J.B.

    Zgoda, bardzo słaby Danna. 2-3 utwory do przyjęcia, a reszta kompletnie do niczego.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...