Tom à la ferme
Kompozytor: Gabriel Yared
Rok produkcji: 2014
Wytwórnia: MK2
Czas trwania: 41:53 min.

Ocena redakcji:

 

Xavier Dolan – to nazwisko ostatnimi laty elektryzuje kinomanów na całym świecie. Kanadyjski reżyser i aktor zrobił wielkie zamieszanie, gdy pokazał swój debiut („Zabiłem swoją matkę”), który nakręcił w wieku 19 lat (a mógł w tym czasie pójść na studia). Każdy tytuł wywoływał furorę i zachwyt – zwłaszcza „Wyśnione miłości” – oraz intrygował wybranymi kierunkami. Nie inaczej było z „Tomem” – opartym na sztuce teatralnym thrillerze o mężczyźnie przyjeżdżającym na pogrzeb swojego kochanka do jego rodzinnej wsi. Czuć tu inspiracje kameralnymi filmami Romana Polańskiego, gdzie powoli odkrywano niepokojące tajemnice.

 

„Tom” jest o tyle istotnym dziełem w dorobku filmowca, że po raz pierwszy postanowił on zatrudnić kompozytora do napisania muzyki. Realizacji tego zadania podjął się uznany i ceniony twórca z Oscarem na półce – Gabriel Yared. Współpraca przy tym filmie poszła na tyle dobrze, że Dolan zaczął zatrudniać Libańczyka przy swoich kolejnych tytułach, ale to temat na osobną historię. Skupmy się na początku tej drogi.

 

yared-8674020-1590001051Ponieważ jest to thriller, całość podbudowana jest niepokojącym klimatem, a osadzenie filmu w małej wsi tylko potęguje poczucie osaczenia. Podporą całości jest temat oparty na uderzeniach sekcji smyczkowej, bardzo przypominającej styl Bernarda Herrmanna, gdzie dochodzą kolejne partie smyków, by w finale razem zaatakować, niemal chwytając za gardło. Standard dreszczowców sprzed wielu, wielu lat, ale nadal efektywny. Ten sposób budowania napięcia jeszcze powróci (środek „Jeu de roles”, bardziej podkręcona końcówka „Francis”, gdzie wchodzą dęciaki oraz przemielony fortepian czy „Une nouvelle familie”), ale nie jest jedyną metodą stosowaną przez maestro. Mamy jeszcze powolne, niemal falujące skrzypce (początek „Demi-tour”), mocniej podkręcające poczucie niepokoju wejścia wiolonczeli („Jeu de pouvoirs”) czy wykorzystanie fortepianu, ale nie po to, żeby pędził na złamanie karku, lecz by coraz bardziej uderzał krótkimi seriami (połowa „Defigure”), wręcz świdrując w głowie.

 

Jedyne, co wyróżnia score Yareda od wielu innych thrillerów, to warstwa liryczna. Zapowiada ją „Agatha” z delikatnie wybijającym się klarnetem oraz fortepianem na pierwszym planie, tworząc opis kobiety, która pozostaje w ciągłej nieświadomości, jakby izolowana od najbliższych. W ten sam nurt wpisuje się smutne „Funerailles” z solówką skrzypiec oraz łagodną elektroniką i wejścia fortepianu w dość niepokojącym „C'est toi qui decides”. Jest nawet harfa w onirycznym „Syndrome de Stockholm”.

 

Ale z tą muzyką mam jeden poważny problem: jako całość kompletnie nie porywa. Maestro korzysta z niemal ogranych sztuczek znanych w gatunku, przez co muzyka niespecjalnie zapada w pamięć. Owszem, funkcjonuje na ekranie i z tego zadania wywiązuje się bez zarzutu, trudno też odmówić jej efektywności w kilku miejscach. Jednak mimo wszystko nie mogłem pozbyć się poczucia niedosytu, troszkę jakby pójścia na łatwiznę.

 

Więc jak tutaj ocenić „Toma”? Jest to typowa ilustracja pod thriller, zrealizowana w staroszkolnym stylu, co stanowi tu broń obosieczną. Bo poza kontekstem nie jest to muzyka dająca wiele satysfakcji słuchaczowi. Oparta niemal w całości na popisach sekcji smyczkowej, działa tak, jak w setkach innych filmów z tego gatunku. Niemniej ma swoje dobre momenty, za które mogę dać (maksymalnie) trzy nutki.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Tom
  • 2. Agathe
  • 3. Jeu de Rôles
  • 4. Francis
  • 5. Demi-Tour
  • 6. Funérailles
  • 7. Défiguré
  • 8. Jeu de Pouvoirs
  • 9. C'est toi qui decides
  • 10. Sarah
  • 11. Symdrome de Stockholm
  • 12. Une Nouvelle Famille
  • 13. Révélations
  • 14. La Fuite
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...