See How They Run
Kompozytor: Daniel Pemberton
Rok produkcji: 2022
Wytwórnia: Hollywood Records
Czas trwania: 65:07 min.

Ocena redakcji:

Patrz jak kręcą

„…jest jednocześnie hołdem dla klasyki gatunku, jak i zabawą…”

Jak się widziało jeden, to widziało się wszystkie. – takie zdanie wypowiada reżyser Leo Kopernick o kryminałach w stylu Agathy Christie. Kim jest ten człowiek? To jeden z bohaterów „Patrz jak kręcą”, mający właśnie przygotować filmową adaptację scenicznego hitu „Pułapka na myszy”. Plan jednak nie wypala z prostego powodu: zostaje on zamordowany. Sprawę zabójstwa prowadzi doświadczony, zmęczony życiem inspektor oraz aspirująca posterunkowa. Pełnometrażowy debiut Toma George’a mocno czerpie z klasyki kryminałów z gatunku whodonit, mieszając retro klimat z samoświadomą zgrywą i ironicznym humorem. Do tego doborowa obsada z Samem Rockwell i Saorise Ronan na czele czyni seans bardzo satysfakcjonującym.

W tej konwencji dobrze odnajduje się muzyka. Ale skoro zatrudniono takiego machera jakim jest Daniel Pemberton, to nie może być inaczej. Anglik jest prawdziwym kameleonem, który najbardziej oczywistą konwencję i estetykę ubarwia za pomocą eksperymentowania, kombinowania i łączenia nieoczywistych dźwięków. Nie inaczej jest w przypadku „Patrz jak kręcą”, gdzie miks jazzu z orkiestrą zaskakuje, nawet jeśli na papierze nie brzmi to oryginalnie.

Już początek pokazuje z czym mamy do czynienia. „A Lavish Affair” jest taką hybrydą orkiestry (smyczki, dęciaki) z jazzem (perkusjonalia, fortepian, kontrabas, Hammond), nadającą historii lekko ironiczny ton. Ale kiedy do gry wchodzi banjo, zaczyna się dziać dziwnie, zaś po drugiej minucie mamy wręcz wariackie solo trąbki i saksofonu. Zostaje ono potem wyciszone, zaś tempo narzuca sekcja rytmiczna z banjo, jakby zabranym Anglikowi z rąk… Alexandre’a Desplata (w szczególności z jego prac dla Wesa Andersona). Tak to trwa aż do brutalnego wejścia kotłów ze smyczkami. Maestro parę razy używa tego bombastycznego tonu, jak w „Shepperton Studios” z paroma strzałami dęciaków z kotłami, czy w pozornie wyciszonym „Mister Maker”, pełnym pstryknięć i obecności banjo.

Jest też pewien motyw związany z parą policjantów. Jego pierwsze wejście („Stoppard and Stalker”) brzmi bardzo oszczędnie, bo mamy tylko banjo i klarnet. Niby jest suspensowo, ale temat prowadzony przez fortepian brzmi komicznie. Melodia ta pojawia się przy scenach rozmów kontrastujących ze sobą bohaterów (rozbuchane, dynamiczne „Investigation Day 1”, bardzo skoczne banjo w „Commissioner, Inspector, Constable”, niemal roztańczone „Tell a Lie” stworzone przez trio: kontrabas, gitara elektryczna, perkusja). Pewnym wyjątkiem jest mieszające jazz, Hammonda i pokręcone perkusjonalia „Keep Your Eyes Peeled”, zaczynające się niepozornie, ale z czasem przyspieszające tempo.

To tylko jedna z twarzy tej pracy, bo przy budowaniu suspensu Anglik jest bardziej stonowany i sięga po niemal klasyczne elementy dla thrillera z epoki – jednostajne dźwięki harfy połączone z fletami („A Crime Scene”, „A Potential Victims”) powiązane są bezpośrednio z zamordowanym. Czasem w ich towarzystwie przygrywają w tle smyczki („A Room at the Savoy” czy intensywniejsze „The Shootout Storyboards” z krótkimi solówkami trąbki). Najbardziej nieoczywiste jest „Three Years Later”, które jest… zagrane od tyłu. Niestety, jest też odrobina tapety („A Suspicious Hat”, „Stalker Suspects”), poza ekranem pozbawiona swojej mocy.

Absolutnym przeciwieństwem tego jest finał, w którym Pemberton wykorzystuje wszystkie swoje sztuczki. Zapowiedzią tego jest niejako „A Night at the Theatre”, gdzie pozorny spokój miesza się z wyczekującym napięciem. Perkusja i flet niemal odmierzają czas niczym zegar, zaś po drodze dołączają dęciaki, smyczki i harfa. „Murder at the Mousetrap” zaczyna się mieszanką harfy z organami Hammonda, jednak w połowie robi się bardziej jazzowo, co jest zasługą pstryknięć, perkusjonaliów, fletów i smyczków. Te ostatnie nasilają się razem z dęciakami, przypominając klasykę kina Złotej Ery i kończąc całość mocnym uderzeniem. „A Drink in the Woods” opisuje dość surrealistyczną scenę snu inspektora uderzonego w głowę. Dlatego brzmi dość awangardowo i odpowiednio psychodelicznie (perkusja, fortepian, flety i wchodzący w drugiej połowie Hammond).

Chyba was wpuściłem w maliny, bo to była jedynie podbudowa pod finał. W nim samym więcej miejsca ma orkiestra, czerpiąca ze stylistyki kina lat 40. i 50., jak w przypadku „Arrival at Agatha’s”, „Full House” (zwłaszcza druga połowa) czy „Reveal with a Rifle”, które brzmi najbardziej monumentalnie, szczególnie od marszowych uderzeń perkusji. Jest jeszcze inspirowane „Autorem widmo” dynamiczne „Chase to Winterbrook House” oraz perkusyjno-werblowe „A Shootout…” z zaskakującymi dźwiękami fletów i bombastycznym zakończeniem, które zostaje wyciszone zadziwiająco melancholijnym „…And a Big Explosion” oraz niemal marszowo-fortepianowym „See How They Run”, będącym triumfalną puentą z nutką ironii.

Nie wiem jak Daniel Pemberton robi, że nawet z oczywistych inspiracji tworzy oryginalny koktajl dźwiękowy, ale niech nadal tak działa. Pod względem filmowym, jak i muzycznym „See How They Run” jest jednocześnie hołdem dla klasyki gatunku, jak i zabawą zrobioną z dystansem, lekkością, finezją. To tylko potwierdza moje podejrzenia, że Anglik jest muzycznym Midasem: czego nie dotknie, staje się co najmniej dobre i zawsze warte sprawdzenia. Dla mnie ta sprawa jest zamknięta, zaś album dostaje ode mnie czwórkę.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • A Lavish Affair
  • Bumped Off
  • Stalker and Stoppard
  • A Crime Scene
  • Potential Victims
  • Investigation Day 1
  • Commissioner, Inspector, Constable
  • A Room at the Savoy
  • Three Weeks Later
  • Storyboard Shootout
  • Tell a Lie
  • Shepperton Studios
  • Keep Your Eyes Peeled
  • Woolf’s Office
  • A Suspicious Hat
  • Silver Tongue
  • Audition Line Up
  • Mister Mover
  • The Tarot Cards
  • Platonic
  • Stalker Suspects
  • Bakewell’s Biscuits
  • A Night at the Theatre
  • Murder at the Mousetrap
  • A Drink in the Woods
  • A Private Conversation, Betrayed
  • Arrival at Agatha’s
  • Full House
  • A Bit of an Over Reaction
  • Reveal with a Rifle
  • Chase to Winterbrook House
  • Owed an Apology
  • A Shootout…
  • …And a Big Explosion
  • See How They Run
3.9
Sending
Ocena czytelników:
3 (1 głos)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...