Secret Life of Pets, The
Kompozytor: Alexandre Desplat
Rok produkcji: 2016
Wytwórnia: Back Lot Music
Czas trwania: 51:31 min.

Ocena redakcji:

 

Studio Illumination Entertainment postanowiło zrealizować film, w którym nie pojawia się ich znak rozpoznawczy, czyli żółte Minionki z dużymi oczami. Taką próbą miało być „Sekretne życie zwierząt domowych”, gdzie widzimy to, co robią psy i koty, gdy ich opiekunowie wychodzą z domów. Sam pomysł był intrygujący, ale wyszła z tego pozbawiona polotu i stawiająca na kanonadę gonitwy kalka „Toy Story” skierowana do bardzo młodego widza.

 

Wytwórnia miała jednak nosa do wyboru kompozytora, zastępując Heitora Pereirę bardziej uznanym i cenionym Alexandrem Desplatem. Francuz rzadko zapuszczał się w rejony kina animowanego (najsłynniejszym jego dziełem są „Strażnicy marzeń”), ale, jak każdy autor muzyki filmowej, nie boi się wyzwań. I tutaj stworzył prawdziwie eklektyczną mieszankę, która powinna się ze sobą gryźć, lecz maestro żongluje stylami z prawdziwą gracją oraz brawurą.

 

desplat-8233215-1590000999Fundamentem score’u jest lekki i bardzo przyjemny jazz, ilustrujący zachowania naszych czworonogów pozostawionych bez opieki. Trąbki z perkusją odtwarzają szalony taniec („Meet the Pets”), ale dominują tutaj tak naprawdę flety, klarnety, płynące gdzieś na dalszym planie smyczki. W tym wariackim tle wybija się temat naszego bohatera, który przewija się nader często (zwiewne flety i nisko grający fortepian w „Meet Duke”, ciepłe i bardzo meksykańskie „Telenovela Squarrels” czy prześliczny saksofon w środkowej części „Gidget Meets Tiberius”). Jazz jest także podstawą całej strony lirycznej filmu, jak w uroczym „Katie’s Leaving”, początku „Meet Duke”, „Max and Gidget” i melancholijnym „Duke’s Old House”.

 

Obowiązkowy w animacji mickey-mousing tutaj jest ubrany w delikatne oraz leciutkie niczym piórka aranżacje (tuba i harfa w „Meet Duke”, „Rooftop Route”, zwiewny fortepian w „Good Morning Max” czy plumkajace smyczki w ładnym „You Have a Owner?”). Action score to – też zgodnie z obecnymi standardami – szalony galop, używający całego dostępnego arsenału w budowaniu napięcia oraz tempa: werblowej perkusji i podkręconych smyczków a la Danny Elfman w „Fetch Me a Stick” (te niepokojące solówki skrzypiec!); złowrogich fletów i niskich dźwięków fortepianu w „Initiation Time” oraz „The Viper”, które brzmi prawie jak „Godzilla”, a nawet indiańsko brzmiącego chóru i ciężkich elementów perkusyjnych pod koniec „Gidget Meets Tiberius” mocno ocierającego się o styl Ennio Morricone. No i są też podniosłe dęciaki i werble rodem z filmu superbohaterskiego („Flushed Out to Brooklyn”).

 

Jednocześnie maestro wykorzystuje jazzowe standardy Lalo Schifrina czy Johna Barry’ego (nerwowe i pędzące na złamanie karku „Hijack!”, krótkie i brawurowe „Sewer Chase” czy zrobione z jajem „Brooklyn Bridge Showdown”, gdzie pojawia nawet się elektronika). Desplat wspiera się także drobnymi elementami etnicznymi – w „Me Like What We See” i „Travelling Bossa” czuć ducha brazylijskiej samby, a o meksykańskich (trąbka i gitara akustyczna) oraz indiańskich klimatach wspominałem wcześniej. Dodają one odrobinę smaku do tej bogatej palety dźwięków.

 

Nie spodziewałem się po Francuzie tak bogatego aranżacyjnie i energetycznego score’u. Pozornie gargantuiczny i nieobliczalny, jednak w pełni czuć styl kompozytora, pełnego bardzo dzikiej wręcz wyobraźni. Koktajl jazzu, barokowego przepychu i zasuwającego niczym piłeczki we flipperze action score’u działa wstrząsająco na ekranie. Poza nim jest to przebojowa, rozluźniająca oraz pozwalająca odsapnąć muzyka – nawet w przypadku ostrej akcji. Można wręcz napisać, że „The Secret Life of Pets” pokazuje sekretne oblicze Desplata.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. Meet the Pets
  • 2. Katie’s Leaving
  • 3. Meet Duke
  • 4. Fetch Me a Stick
  • 5. Telenovela Squirrels
  • 6. Hijack!
  • 7. Gidget Meets Tiberius
  • 8. Initiation Time
  • 9. Rooftop Route
  • 10. The Viper
  • 11. You Have An Owner?
  • 12. Good Morning Max
  • 13. Sewer Chase
  • 14. Who’s with Me?
  • 15. Me Like What Me See
  • 16. Travelling Bossa
  • 17. Flushed Out to Brooklyn
  • 18. Sausages!
  • 19. Duke’s Old Hause / Captured
  • 20. Brooklyn Bridge Showdown
  • 21. Rescuing Duke
  • 22. Wet But Handsome / Blue Tai
  • 23. Max and Gidget
  • 24. Welcome Home
  • 25. We Go Together – The Sausage Factory Singers
4
Sending
Ocena czytelników:
4 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...