Old Man & The Gun, The
Kompozytor: Daniel Hart
Rok produkcji: 2018
Wytwórnia: Varese Sarabande
Czas trwania: 58:39 min.

Ocena redakcji:

 

Produkcja reklamowana jako ostatni film z udziałem Roberta Redforda (czy tak będzie w istocie, przekonamy się zapewne w ciągu kilku następnych miesięcy) to przyjemny powiew świeżości we współczesnym kinie. To dzieło oldskulowe pod każdym względem, już w samej swojej naturze stanowiące sympatyczny hołd dla „starego” kina. Słychać to także w niezwykle miłej dla ucha muzyce Daniela Harta.

 

Wydawać by się mogło, że w tym konkretnym wypadku o kompozytorski stołek powinien ubiegać się któryś ze wiekowych wyjadaczy filmówki, pokroju Lalo Schifrina, Davida Shire’a czy Randy’ego Newmana, którzy przecież dobrze pamiętają lata 70. oraz największe hity z Redfordem, do jakich film Davida Lowery’ego w końcu się odnosi. Wybór Harta jest jednak nieprzypadkowy, bowiem człowiek ten zilustrował wszystkie poprzednie filmy tego reżysera. I w każdym z nich sprawdził się znakomicie, z wyczuciem ubarwiając ruchomy obraz właśnie taką "staroszkolną" muzyką. W „Gentlemanie z rewolwerem” ponownie nie zawodzi.

 

daniel_hart-1119431-1590001647Maestro bardzo słusznie postawił tu na jazzowe klimaty, które wszak charakteryzowały tamtą epokę oraz dobrze uzupełniają się z gatunkiem kryminalnym, reprezentowanym przez „Gentlemana…”. Ponieważ film dobrze oddaje jego tytuł (zwłaszcza polski, albowiem oryginalny jest w tym wypadku trochę bardziej szorstki), to i muzyka doskonale wpisuje się w klimat całej produkcji. Oparta przede wszystkim na ciepłej liryce i lekko zawadiackim, odrobinę suspensowym, lecz bynajmniej nie zwariowanym tempie jest bytem naprawdę staroświeckim w brzmieniu oraz formie (same "żywe" instrumenty). To ilustracja chwytliwa, na dobrą sprawę pozbawiona przestojów oraz tak znienawidzonej przez melomanów czystej tapety. A więc spokojnie mogąca cieszyć zmysły także poza kontekstem. Zresztą kompozytor za jej pomocą również opowiada historię, która swobodnie płynie od nuty A do Z.

 

Ta przejrzystość oraz swoista radość dźwięków sprawiają, iż cały soundtrack jest niezwykle lotny i łatwo ujmuje. Niestety jest jednocześnie dość… ulotny i absolutnie niczym nie zaskakuje odbiorcy. Oczywiście nie taka była jego rola, ale uczciwie trzeba napisać, że, poza odpowiednio charakterystycznym tematem głównym, po seansie i/lub odsłuchu niewiele zostaje w głowie. Przyczynia się do tego nie tylko zwiewność oraz iście hipnotyzujący spokój danej ścieżki dźwiękowej, lecz także bezustanna eksploatacja rzeczonego motywu, który powraca praktycznie w co drugim utworze.

 

Jasne, Hart cały czas wprowadza różne modyfikacje melodii, serwuje też kolejne wariacje, skupiając się a to bardziej na romantycznej aurze, która zgrabnie podkreśla wątek miłosny filmu („John and Maureen”, „Jewels for Jewel”, „The Gun and The Kiss”), a to na przykład stawiając na nieco żywsze tempo uzupełnione okazjonalnymi ozdobnikami pokroju klaskania („Rub A Dub Dub”). Ponieważ jednak sam film w dużej mierze także stroni od akcji jako takiej, to i muzyka pozostaje przez większość czasu mocno jednostajna i niespecjalnie ekscytująca, ożywiając się w zaledwie kilku fragmentach (jeszcze choćby „You're Doing A Great Job” czy emocjonujące, narastające „When You Find Something You Love”).

 

Co ciekawe, ten trwający blisko godzinę soundtrack, sprawia niekiedy wrażenie klubowego koncertu – zamiast pełnoprawnego score’u rodzaj jam session. Muzyka ta jest na tyle przyjemna w obyciu oraz – co ważniejsze – tak bardzo odprężająca, że ostatecznie absolutnie satysfakcjonuje. Choć można narzekać na swego rodzaju monotonię wyrazu, która sprawia, że poszczególne ścieżki niekiedy zlewają się ze sobą w jedno Ta nietypowa dychotomia, którą uzupełniono jeszcze kilkoma użytymi w filmie piosenkami sprzed lat – w tym niezwykle kluczową dla charakteru projektu, gorzką balladą „Blues Run The Game” – składa się na naprawdę ciekawą pozycję i dobrą alternatywę dla wielu popularnych albumów z muzyką filmową.

 

To również sprawia, że płytę z „The Old Man & The Gun” jest trochę trudno ocenić. Z jednej strony jest to bowiem tytuł skierowany raczej do bardziej cierpliwych i wprawionych w bojach fanów gatunku (by nie napisać wprost, że starszych słuchaczy). Względnie po prostu dla wielbicieli jazzu i jego pochodnych, który nawet w zależnej od X muzy postaci pozostaje niezwykle czystym doznaniem. Wszyscy inni mogą już mieć z tym krążkiem problem – szczególnie, że oryginalnością bynajmniej nie grzeszy i w annałach się raczej nie zapisze. Ale jak najbardziej warto dać „Gentlemanowi…” skraść sobie nasz czas, zwłaszcza gdy dobrze wspominamy sam film. W obu przypadkach jego urokowi nie jest łatwo się oprzeć. Dlatego też, nieco wbrew zdrowemu rozsądkowi, daję pełną czwóreczkę. I serduszko.

 

 

P.S. Oprócz trzech umieszczonych na płycie piosenek, w filmie wybrzmiewają jeszcze: „Rhythm of My Heartbeat” w wykonaniu Annell Brodeur i Andrew Tinkera, „So Alone” duetu Priya Patel – Curtis Heath, „Whiskey Flats” w wersjach Bosque’a Browna oraz Andrew Tinkera, „Call 583-0212” od tego ostatniego i „Maggie and Mandy” wspomnianego Heatha.

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Theme
  • 2. The Diner Part One
  • 3. The Diner Part Two
  • 4. 30 Century Man – Scott Walker
  • 5. Three Day Bank
  • 6. John and Maureen
  • 7. More Happy
  • 8. The Over the Hill Gang
  • 9. You're Doing a Great Job
  • 10. Freeze Sailor
  • 11. Two Different Things
  • 12. West St. Louis Toodle Oo
  • 13. He Must Be Thinking of You
  • 14. Keep on Pushin’
  • 15. Lola – The Kinks
  • 16. Jewels for Jewel
  • 17. When You Find Something You Love
  • 18. The Gun and The Kiss
  • 19. Blues Run the Game – Jackson C. Frank
  • 20. Officially Retired
  • 21. Rub A Dub Dub
  • 22. Samuel Anselm
4
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

1 komentarz

  1. Radosław Ostrowski

    Oldskulowa muzyka, ale dająca mnóstwo satysfakcji oraz frajdy. Tak samo jak sam film. Czekam na kolejne prace od Harta.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...