Gridiron Gang
Kompozytor: Trevor Rabin
Rok produkcji: 2006
Wytwórnia: Varese Sarabande
Czas trwania: 55:12 min.

Ocena redakcji:

 

Witam państwa bardzo serdecznie! Ze stadionu w Los Angeles komentują dla państwa Mefisto i Łuk… a nie ma Łukasza. Pewnie znowu zaspał… no nieważne. Sam postaram się zrelacjonować państwu przebieg dzisiejszego spotkania pomiędzy Gangiem Gridiron a LA Music Makers. Jak wiemy GG urosło ostatnio w siłę, pokonując kolejnych przeciwników i zdobywając coraz więcej punktów. Spory w tym udział trenera Rabina, który parę lat temu osiągnął pamiętne mistrzostwo z drużyną Tytanów. Czy i tym razem będzie podobnie? Zobaczymy – wszyscy w każdym razie dużo sobie obiecują, choć Music Makers nie będą łatwym przeciwnikiem. Ale obie drużyny są już na boisku! Powoli się ustawiają – w składach obu drużyn nie widzę niespodzianek – i zaraz rozpoczną… Jeszcze ostatnie poprawki sędziego, uwagi trenerów i… zaczęli!

Rozpoczął "Camp Kilpatrick", który bardzo wolno rozwija grę drużyny, trochę jakby nie miał na nią pomysłu. Nie bardzo jest też do kogo podać. Utwór powoli zaczyna się rozpędzać prawą stroną, jest coraz bardziej dynamiczny – może coś z tego będzie. Dopiero teraz zdecydował się podać w pełnym biegu, ale chyba zbyt późno. Tak jest, nic z tego nie będzie. Piłka chwilowo znajduje się poza boiskiem, a drużyny zmieniają ustawienie. I już gramy od nowa – piłkę przejmuje "We're Better Than This (Part 1)", który bardzo ładnie ciągnie grę – jeden zwód i drugi. Zgrabnie mija kolejnych przeciwników – z tego utworu jeszcze coś będzie, wyraźnie wyrasta na motyw przewodni. Ale niestety, został powalony na 30 jardów przed linią bramkową.

 

Oj nie radzą sobie nasi chłopcy póki co – ich gra jest za wolna i za spokojna. Widać wyraźnie, że nie mogą w pełni rozwinąć skrzydeł. Teraz wprawdzie bardzo ładnie wyrwał się utwór z nr 3, ale chyba nie starczyło mu sił, bo skończył się równie szybko, jak zaczął. W dodatku będą chyba jakieś punkty karne za próbę kopiowania stylistyki Tytanów – ciekaw jestem co na to trener, który stoi z boku spokojnie i przygląda się temu wszystkiemu. Tymczasem "Roger's Dead" pogarsza sytuację na boisku i mamy przyłożenie. Music Makers prowadzą 6 punktami…

rabin-2277889-1590001038Ponowne rozpoczęcie, ładny przerzut na lewą stronę i piłkę łapie "A Baddington Game" – czy będzie wyrównujące przyłożenie?! Tak proszę państwa, to jak dotąd najlepszy i najbardziej wyrazisty utwór, ale… niestety! Było blisko, choć są pierwsze punkty dla naszej drużyny. Do gry wchodzi teraz utwór z numerem 6 – "Training Day". Od razu uprzedzam, że nie jest on spokrewniony z filmem o tym samym tytule. Niestety "Training Day" spowalnia grę, zamiast ją przyśpieszać. W końcu czasu jest coraz mniej, a jedyne co ten utwór nam oferuje, to refleksyjna melodia na smyczki i fortepian, do tego niezbyt przekonująca. Na szczęście w porę się opamiętał – rzut do "Rap Up", który także charakteryzuje się podobnym, choć bardziej podniosłym brzmieniem i zdobywamy kolejne cenne jardy. Pachnie to trochę "6th Day" z wcześniejszych sukcesów Rabina, ale da się przeboleć.

 

Niestety, znowu nieudane zagranie prowadzi do przejęcia piłki przez przeciwnika. Z wielkim smutkiem muszę powiedzieć, że taktyka drużyny – a raczej jej brak – nie prowadzi do niczego dobrego. Zarówno "Flowers", jak i "Letter Writing Montage" to jakiś cień gry z przed kilku dni. Także wprowadzenie na boisko nr 10 i 11 – "Good Job" i "Junior" – daje raczej niepożądane skutki. Kolejne przyłożenie drużyny MM i przegrywamy coraz wyżej. Następuje upragniona chwila przerwy – obaj trenerzy zwołują do siebie grające utwory. Mam nadzieję, że po ich słowach sytuacja, jaką mam nieprzyjemność obserwować, zmieni się choć trochę. Tymczasem w tle pojawiają się cheerleaderki i "Celebration Epilogue" – dość sympatyczny przerywnik, który chwilami ma do zaoferowania więcej, niż cała dotychczasowa rozgrywka, choć on także nie wywyższa się specjalnie.

Tymczasem przerwa dobiega końca. Zawodnicy już są ustawieni i sędzia daje znak do wznowienia gry. Ponownie piłka trafia do "We're Better Than This" – tym razem Part 2, który jest jak na razie najlepszym utworem, jaki dziś słyszałem. Nadal jest jednak za spokojnie – czas ucieka Panowie!! Może teraz, może teraz… Tak! Wyraźnie widać, że przy grze tego utworu zmienia się cała postawa płyty. Zdobywamy kolejne jardy – sytuacja nabiera rumieńców. Strata piłki przez przeciwnika i "We're Better Than This" biegnie przed siebie ile sił!! To niesamowite, jak w ciągu chwili sytuacja potrafi się zmienić na lepsze. Podniosła melodia i porządna dynamika prowadzą do tego, że mamy kolejne – tym razem mocne przyłożenie! Świetna zagrywka, która pokazuje co Rabin potrafi mając do dyspozycji odpowiednie instrumenty! Raz jeszcze rozpoczęcie gry od środka i świetne wejście "We're Better Than This", który podaje natychmiast do "Calvin Gets Shot" z numerem 14 na trackliście. Gra nabrała rozpędu, a nasza drużyna, mimo ciągłej straty punktów gra coraz lepiej!!

Kolejny niesamowity zwód! Zgubił na chwilę piłkę, ale ta odbiła się tak, że znów jest w jego posiadaniu. Calvin spowalnia na chwilę grę, biegnie teraz spokojnie w bok, co wprowadza małe zamieszanie wśród drużyny przeciwnej. Szybka wymiana piłki z nieustępliwym "We're Better Than This" i kolejny atak. Z początku wciąż spokojnie, ale coraz bliżej pola bramkowego. Zupełnie niespodziewany wykop! Piłka leci, leci i leci… i GOL!!! Remis proszę państwa! Ależ on to pięknie zrobił! Zdecydowanie najlepsza akcja tego meczu! I mamy remis! A do końca jeszcze parę minut – może Rabin odniesie kolejne zwycięstwo. Na razie piłka w posiadaniu przeciwnika, ale doskonały blok naszych niweczy plany Music Makers. Piłka trafia do "Forgiveness", ale ten utwór znowu gra zbyt ostrożnie i delikatnie – trafia na blok. Do końca już tylko 5 minut! Czy uda się?! Ależ gdzie ten sędzia ma oczy!? Był faul!

 

gridirongang-9486213-1590001038

 

Kolejne nachalne odniesienia do poprzednich zwycięstw Trevora Rabina uszły bezkarnie. A na domiar złego "Forgiveness" zawodzi, mimo ładnej końcówki! Nr 17, czyli "Junior Returns" próbuje jeszcze rozruszać płytę w końcówce, ale poza niespecjalnie porywającymi i przewidywalnymi zagraniami nie pokazuje zupełnie nic… To już końcowe sekundy meczu. 20 jardów dzieli nas od zwycięstwa. Piłka trafia w ręce "Mustang Challenge" – ten od razu prze do przodu. Bardzo chwytliwa melodia zbliża się do celu! Będzie przyłożenie proszę państwa! I tak! Jest! Ale nie! Nie ma! Skończył się czas! "Mustang Challenge" wprawdzie zakończył na linii, tak jak trzeba, ale czas się skończył!! To koniec! Nie ma zwycięstwa, jest tylko remis…

No cóż proszę państwa… trzeba chociaż pochwalić drużynę za ich starania i za to, że nie przegrali. Remis nie jest moim zdaniem satysfakcjonujący, ale lepsze to jak pełna porażka. Sporo jednak mam do zarzucenia trenerowi, który nie wprowadził nowej taktyki, a czerpał z poprzednich pomysłów, które już dawno zostały przestudiowane przez chłopaków z Music Makers. Szkoda, bo w tym meczu był wielki potencjał i otwarta droga do mistrzostwa. A tak pozostaje nam się cieszyć jedynie z 3-gwiazdkowego remisu, który nic nie zmienia. Były momenty, szczególnie na koniec, ale to zdecydowanie za mało i zbyt późno, żeby cokolwiek wygrać i kogoś zachwycić. Możemy mieć tylko nadzieję, że następnym razem będzie lepiej! Ja w każdym razie żegnam się z państwem. Następny mecz będzie komentował Łukasz, bo ja to pier… ekhm potrzebuję przerwy na moje skołatane tym występem nerwy… Z bardzo płaskiego krążka w LA komentował dla państwa Mefisto. Do usłyszenia!

Autor recenzji: Jacek Lubiński
  • 1. Camp Kilpatrick
  • 2. We're Better Than This (Part 1)
  • 3. Sorry, Football Is Over
  • 4. Roger's Dead
  • 5. A Baddington Game
  • 6. Training Day
  • 7. Rap Up
  • 8. Flowers
  • 9. Letter Writing Montage
  • 10. Good Job
  • 11. Junior
  • 12. Celebration Epilogue
  • 13. We're Better Than This (Part 2)
  • 14. Calvin Gets Shot
  • 15. We're Better Than This (Part 3)
  • 16. Forgiveness
  • 17. Junior Returns
  • 18. Mustang Challenge
3
Sending
Ocena czytelników:
3 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...