Chernobyl
Kompozytor: Hildur Guðnadóttir
Rok produkcji: 2019
Wytwórnia: Deutsche Grammophon
Czas trwania: 38:38 min.

Ocena redakcji:

 

Czarnobyl – do dziś ta nazwa budzi przerażenie i grozę. Przypomina ono o największej katastrofie nuklearnej, której liczby ofiar nigdy nie poznamy. Było o tym zdarzeniu wiele dokumentów, reportaży oraz beznadziejnych horrorów, które wykorzystywały temat oraz radioaktywne skażenie jako źródło grozy. O Czarnobylu i eksplozji reaktora znów zrobiło się głośno, kiedy HBO postanowiło zrealizować mini-serial o tym wydarzeniu. Powstał ocierający się o wybitność tytuł z rewelacyjnym aktorstwem (trio Harris-Skarsgaard-Watson) oraz bardzo sugestywnym klimatem, trzymającym za gardło aż do gorzkiego finału.

 

Serial absolutnie warto obejrzeć, lecz co z muzyką? Ale zaraz, to tam była jakaś muzyka? Jeśli pojawia się takie pytanie, to już budzi poważne wątpliwości. I już wiesz, że czeka cię przeprawa tak ciężka, jak samo usuwanie skutków katastrofy w Czarnobylu. Zwłaszcza gdy za muzykę odpowiada Hildur Guðnadóttir – islandzka wiolonczelistka, znana ze skłonności do eksperymentów z dźwiękiem, ambientem oraz dronami.

 

Zapomnijcie o jakimkolwiek gwałtownym podnoszeniu ciśnienia czy underscore’owych jumpscare’ach. Kompozytorka wyruszyła do niedziałającej elektrowni w Ignalinie, zbliżonej pod względem struktury do Czarnobyla. Po co? By zebrać i nagrać wszystkie dźwięki tego budynku, które były fundamentem do całej ilustracji. Odgłosy drzwi, imitacje turbin – to miało zbudować poczucie katastrofy, w trakcie której niemal wszyscy wiedzieli, że czeka ich śmierć. Wydaje się to dobrym wyjaśnieniem tego, dlaczego „Czarnobyl” wydaje się taki spokojny, miejscami wręcz cichy, ale bardzo w stylu Hildur.

 

Że będzie inaczej niż w innych tego typu produkcjach, słyszymy już w otwierającym całość „The Door”. Na pierwszym planie wydaje się wysuwać coś jakby perkusja, do której coraz mocniej dobijają się nieprzyjazne, zapętlone pogłosy. Dźwięki te z każdą sekundą stają się intensywniejsze, by na koniec zaserwować kopniaka. Najmocniejsze fragmenty muzyki to te, gdzie dźwięki zaczynają budzić grozę, jak w „Bridge of Death” czy „Evacuation”. Pozornie słychać tylko szum, ale kolejne zniekształcenia i pętle budują poczucie tego niewidzialnego zagrożenia jakim jest promieniowanie. Niezauważalne dla naszych zmysłów, ale coraz bardziej niebezpieczne, zbierają swoje żniwo. Od nich nie da się uciec, choć bardzo byśmy chcieli.

 

Dlatego dalej będziemy słyszeć szumy, nabierające mniejszej („Turbine Hall”) bądź większej intensywności („Pump Room”), przez co przeprawa albumowa będzie wyzwaniem dla prawdziwych twardzieli. Szumy, ambient, zniekształcenia – ta muzyka poza kontekstem ekranowym wydaje się nie mieć sensu. Są jednak dwa bardziej przystępne fragmenty, o dziwo z partiami wokalnymi. „Liður” był nagrany na płycie Islandki „Saman” – oparty na głosie samej kompozytorki dodaje takiego elegijnego charakteru. Na mnie jednak największe wrażenie zrobiło pojawiające się w finale serialu „Vichnaya Pamyat”, elegia będąca hołdem dla wszystkich zaangażowanych w opanowanie tragedii.

 

Taką muzykę jak „Czarnobyl” ocenia się bardzo trudno. Zdecydowanie jest to praca świetnie budująca klimat na ekranie, potęgująca poczucie smutku oraz bezsilności. Jednak wydanie płytowe wydaje się w zasadzie zbędne, bo ilustracja traci tu na swojej mocy. Bardzo nieprzyjemna, niemal w całości bazująca na dźwiękach, stanowiących silną barierę dla mniej wyrobionych melomanów. Ode mnie mocne 2,5 nuty.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski
  • 1. The Door
  • 2. Bridge of Death
  • 3. Turbine Hall
  • 4. Vichnaya Pamyat – Lwowski Męski Chór Municypialny MONIR
  • 5. Pump Room
  • 6. Clean Up
  • 7. Dealing with Destruction
  • 8. Waiting for the Engineer
  • 9. Gallery
  • 10. 12 Hours Before
  • 11. Corridors
  • 12. Liður (Chernobyl Version)
  • 13. Evacuation
2
Sending
Ocena czytelników:
2 (2 głosów)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

All Quiet On the Western Front

All Quiet On the Western Front

Na Zachodzie bez zmian   Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Powstało i nadal powstaje wiele filmów o wojnie lub z wojną w tle. Bardziej lub mniej z nich wynika, że wojna nigdy nie przynosi niczego dobrego. Chyba, że dla kogoś dobra jest śmierć, zniszczenie...

Book of Boba Fett, The

Book of Boba Fett, The

Księga Boby Fetta   Rozszerzania uniwersum Gwiezdnych wojen na małym ekranie ciąg dalszy. Po sukcesie „Mandalorianina” część odpowiedzialnej za niego ekipy (scenarzysta Jon Favreau oraz reżyserzy Dave Filoni i Robert Rodriguez – cała trójka jako producenci) i...

Home Before Dark: Season 1

Home Before Dark: Season 1

Powoli Apple TV+ zaczyna dorównywać innym platformom streamingowym, choć nie realizuje aż tylu tytułów co Netflix czy Prime Video. Na pewno jednym z wartych uwagi jest „Home Before Dark” – kryminalna historia dziennikarskiego śledztwa Hildy Lisko, która z rodziną...