Blood Diamond
Kompozytor: James Newton Howard
Rok produkcji: 2006 / 2007
Wytwórnia: Varese Sarabande / Colosseum / Geneon
Czas trwania: 61:26 min.

Ocena redakcji:

Coś ostatnio Afryka, jako kontynent drastycznych przemian i burzliwej historii, cieszy się sporym powodzeniem w świecie filmu. Jeszcze nie tak dawno w kinach rządzili dramat o wojnie domowej w Ruandzie ("Hotel Ruanda"), niemiecki i brytyjski romans ("Biała Masajka" i "Wierny Ogrodnik"), nagrodzony Oscarem obraz slumsów w RPA ("Tsotsi"), oraz historia poruszająca sprawę ingerencji Państw Zachodu w sprawy Afryki ("Tłumaczka"). Ten ostatni tytuł pojawi się w recenzji jeszcze kilka razy, a to ze względu na swoją ścieżkę dźwiękową. Muzykę do filmu Sydney'a Pollacka skomponował bowiem James Newton Howard, który po roku po raz kolejny pracował nad projektem związanym z Czarnym Lądem, "Krwawym diamentem", który jest tematem tej recenzji. "Tłumaczka" wymogła na kompozytorze wplecenie w partyturę charakterystycznych dla Afryki dźwięków. Ponieważ jednak większość akcji rozgrywała się w USA, tych akcentów było raczej niewiele, a gdy już się pojawiały, zagłuszane były niejednokrotnie przez elektronikę. Miejscami wyjątkowo agresywną. W przypadku filmu Edwarda Zwicka konieczne było znacznie większe wykorzystanie etnicznych instrumentów i śpiewów – historia w całości ma miejsce w Sierra Leone podczas wojny domowej. I efekt jest znacznie lepszy.

howard-3774569-1590000938Howarda można aktualnie uznać za jednego z najlepszych kompozytorów swojego pokolenia i to rzeczywiście słychać. Już poprzednia partytura twórcy, "Kobieta w błękitnej wodzie" potwierdziła jego status. I chociaż "Krwawemu diamentowi" daleko do ilustracji filmu Shyamalana, jest to świetny score, melodyjny, rytmiczny, wymuskany technicznie i tematycznie. Nie mówiąc już o tym jak dobrze się go słucha. Fakt, że miejscami wyraźnie inspirowany jest twórczością Zimmera, w szczególności "Helikopterem w ogniu" czy "Łzami słońca", ale można to śmiało wybaczyć, bo Newton Howard zwrócił się w stronę Niemca właściwie tylko pisząc muzykę akcji (poza jednym wyjątkiem). A jeśli już skopiować parę pomysłów, to najlepiej od mistrza. Tym wyjątkiem jest otwierający soundtrack "Blood Diamond Titles" z hipnotyzującym śpiewem Youssou N'Doura, który do złudzenia przypomina fragmenty "Łez słońca", ale bije je na głowę swoją wysmakowaną harmonią – jestem gotów porównać jej poziom ze wspomnianą wcześniej "Kobietą…". Dalszy score w tej materii również zaimponuje. Wprowadzenie w afrykańskie, egzotyczne klimaty uzupełnia "Crossing The Bridge", już od początku racząc nas miłą dla ucha melodią wygrywaną przez marimbę a dalej bębny i podkreślające je smyczki oraz niezbędny flet. Utwór wieńczy zawodzący śpiew zwiastujący jakieś przykre wydarzenia…

I rzeczywiście, bo utwór płynnie przechodzi w trzeci track, "Village Attack". Agresywny, naznaczony mocnym brzmieniem elektrycznych gitar (kolejne skojarzenie z niemieckim kompozytorem, tym razem "Helikopter w ogniu"). Howard podobnie jak w "Tłumaczce" przyłożył dużą wagę do perkusji, której wykorzystanie nadaje muzyce pazura. To o tyle stosowne, że reżyser nie oszczędzał widzowi brutalności. Szczególnie w scenach masakr w małych wioskach, gdzie ginęły całe rodziny: ojcowie, matki i dzieci – ludzie nie angażujący się w konflikt, całkowicie niewinni. Kompozytor musiał to uchwycić w swojej partyturze, oddając dramatyzm wydarzeń i zarazem budować napięcie oraz podkreślać tempo sekwencji akcji. Inspirowanie się więc "Helikopterem w ogniu", gdzie podobnie były przedstawione realia wojny, było bardzo trafne. "Fall of Freetown" oraz "Diamond Mine Bombed" brzmią więc już zupełnie jakby Zimmer maczał w nich palce. Żywiołowość, znakomite orkiestracje i to co stanowi o największym podobieństwie do Niemca – czyli zaskakująca słuchalność. Muzyka akcji "Krwawego diamentu" jest najzwyczajniej w świecie doskonale przyswajalna. Rytmiczne uderzenia bębnów wtórujące zmasowanemu atakowi pełnej orkiestry do której w ostatnim wymienionym utworze dochodzi jeszcze zawodzący męski głos podkreślający dramatyzm ilustrowanych scen… To po prostu wpada w ucho i na długo pozostaje w głowie.

blood_diamond2-8177506-1590001051Nie byłby to jednak James Newton Howard gdyby zabrakło kompozycji stricte emocjonalnych, tak jak chociażby kultowa już "Tarawa" z "Cedrów pod śniegiem". Co prawda "Solomon Finds Family" czy "London" nie dorastają ładunkiem emocjonalnym do wspomnianego tytułu, ale ich odsłuchanie i tak robi swoje. Oba tematy są jeszcze powtarzane kilkukrotnie na płycie. Drugi z nich można by określić mianem tematu głównego łączącego w sobie pewnego rodzaju optymizm ale i melancholię. Wzruszający chórek podkreśla etniczny wymiar muzyki, a wieńczące utwór bębny wywołują wcale nie irytujące uczucie wzniosłości. I choć przywodzą na myśl "My Name Is Lincoln" z "Wyspy", to biją pracę Jablonsky'ego na głowę, chociażby ze względu na żywą orkiestrę z krwi i kości a nie bezpłciowe sample. Bardzo spokojny utwór towarzyszy wątkowi rodzinnemu, ale także miłosnemu, "Maddy & Archer" odstaje jednak od reszty stylem, bo pozbawiony jest całkowicie elementów afrykańskich. Do tego, napisany na pianino i skromne smyczki jest przygnębiająco smutny. Zdecydowanie ciekawiej wypada wspomniane "London", czy "Goodbyes,". W opozycji do optymizmu i smutku stoi jeszcze przygnębienie jakie kompozytor buduje w najmroczniejszej kompozycji filmu, "G8 Conference".

Najgorzej na płycie prezentują się trzy wieńczące ją piosenki. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, nie bardzo pasują do ścieżki dźwiękowej, a to czy się podobają, zależy tylko od słuchacza. Pierwszy kawałek to "Ankala" Sierra Leone's Refugee All Stars. Przyznam szczerze że liczyłem raczej na coś w rodzaju twórczości zespołu Worldbeaters, którą szeroko wykorzystano w chyba najlepszym "afrykańskim" soundtracku, czyli w "Duchu i mroku" Goldsmitha. Zamiast tego mamy jednak lekkostrawną przyśpiewkę, której towarzyszy gitara. Przedostatnia pozycja soundtracku to coś na kształt afrykańskiego rapu – dla fanów gatunku. Za to na finał, wydawca zafundował nam średnio udany mix rapu i metalu. Podobne brzmienia mogliśmy słuchać już we francuskich filmach akcji, gdzie taki agresywny hip hop robi furorę. Lubię brzmienie elektrycznej gitary, ale zdecydowanie w innych rękach (np. Beltrami'ego – "Resident Evil"), a nie podrzędnych hip hopowców. Niestety, Howard ma pecha do podobnych zestawień jego score'u z niezbyt szczęśliwie wybranymi kawałkami muzyki popularnej (vide "Kobieta w błękitnej wodzie", którą wieńczą instrumentalne wybryki natury). Na szczęście w żadnym razie nie psuje to odbioru "Krwawego diamentu", który spokojnie zaliczam do ciekawszych tytułów roku. Przynajmniej w swoim gatunku.

Autor recenzji: Jakub Kośla
  • 1. Blood Diamond Titles
  • 2. Crossing the Bridge
  • 3. Village Attack
  • 4. RUF Kidnaps Dia
  • 5. Archer & Solomon Hike
  • 6. Maddy & Archer
  • 7. Solomon Finds Family
  • 8. Fall of Freetown
  • 9. Did You Bury It?
  • 10. Archer Sells Diamond
  • 11. Goodbyes
  • 12. Your Son is Gone
  • 13. Diamond Mine Bombed
  • 14. Solomon's Helping Hand
  • 15. G8 Conference
  • 16. Solomon & Archer Escape
  • 17. I Can Carry You
  • 18. Your Mother Loves You
  • 19. Thought I'd Never Call?
  • 20. London
  • 21. Solomon Vandy
  • 22. Ankala - Sierra Leone's Refugee All Stars
  • 23. Baai - Emmanuel Jal & Abdel Gadir Salim
  • 24. When Da Dawgs Come Out to Play (Album Version) - Bai Burea feat. Masta Kent & Bullet Rhymes
4
Sending
Ocena czytelników:
0 (0 głosów)

2 komentarze

  1. Wojciech

    5 na 5, nie trzeba o tej muzyce nic pisać, trzeba ją posłuchać

    Odpowiedz
  2. bzyczek881126

    muzyka po prostu cudowna. brak słów. idealnie odzwierciedla klimat filmu. można słuchać non stop 🙂 jedyny minus według mnie to piosenki dodane w końcowej części score’a. więc dlatego 4 😛

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Anna” i wampir

„Anna” i wampir

„Wampir z Zagłębia” – to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych PRL-u lat 70. Niby schwytano sprawcę i skazano go na śmierć, ale po wielu latach pojawiły się wątpliwości, co pokazały publikowane później reportaże czy nakręcony w 2016 roku film „Jestem mordercą”....

Bullitt

Bullitt

There are bad cops and there are good cops – and then there’s Bullitt Ten tagline mówi chyba wszystko o klasyce kina policyjnego przełomu lat 60. i 70. Film Petera Yatesa opowiada o poruczniku policji z San Francisco (legendarny Steve McQueen), który ma zadanie...

Halston

Halston

Roy Halston – zapomniany, choć jeden z ważniejszych projektantów mody lat 70. i 80. Człowiek niemal cały czas lawirujący między sztuką a komercją, został przypomniany w 2021 roku dzięki miniserialowi Netflixa od Ryana Murphy’ego. Choć doceniono magnetyzującą rolę...