• Domino
  • Catch-22
  • Glass
  • Fargo: Year 3
  • John Wick: Chapter 3 – Parabellum

We All Love Ennio Morricone

data publikacji: 07/03/2007

We All Love Ennio Morricone

We All Love Ennio Morricone

"...atrakcyjna i zdecydowania warta poznania..."

Kompozytor: Ennio Morricone, różni wykonawcy

Rok produkcji: 2007

Wytwórnia: Sony

Czas trwania: 70:01 min.

 

Ennio Morricone to bezsprzecznie jeden z najwybitniejszych kompozytorów muzyki filmowej. Swoimi ścieżkami dźwiękowymi obdarował blisko 400 filmów, z których pięć przyniosło mu nominacje do Oscara – "Bugsy", "Nietykalni", "Niebiańskie dni" "Misja" i "Malena". Jego rewolucyjne podejście do muzyki filmowej przyniosło mu sławę i ogromne zainteresowanie największych reżyserów. Współpracował z takimi sławami jak Sergio Leone, Brian De Palma, Giuseppe Tornatore czy Bernardo Bertolucci Obecnie ten skromnie uśmiechający się starszy pan w niemodnych okularach, jest uznawany za żywą legendę muzyki filmowej i idola wielu współczesnych kompozytorów. Swoje uwielbienie okazuje mu na każdym kroku między innymi sam Hans Zimmer, jak to zrobił niedawno w przypadku swojej ostatniej ścieżki dźwiękowej – "The Holiday". Morricone jest inspiracją także dla wielu innych artystów, obracających się zarówno w kręgach jazzu, muzyki klasycznej, rocka jak i popu. I to właśnie oni oddają hołd swojemu mistrzowi w postaci wydanej niedawno przez Ars Latina płyty – "We All Love Ennio Morricone".

Mimo że podobnych składanek z najlepszymi tematami filmowymi włoskiego kompozytora powstało już mnóstwo, to ta jest naprawdę wyjątkowa. Znajdziemy tutaj bowiem największe sławy muzyki popularnej wykonujące utwory inspirowane muzyką Ennio Morricone. Celine Dion, Andrea Bocello, Chris Botti, Yo-yo Ma, Bruce Sprinsteen, Roger Waters, Matallica czy Quincy Jones to tylko niektóre gwiazdy, które usłyszymy na tej płycie. Zróżnicowanie stylistyczne jest zatem dość spore jednak wcale nie oznacza to, że całość jest niespójna. Poszczególne kompozycje zostały bowiem bardzo zgrabnie połączone dzięki płynnym przejściom orkiestry, które skomponował sam Ennio Morricone.

Chociaż można się domyślić, że płyta ta powstała głównie z pobudek komercyjnych i chęci wykorzystania faktu otrzymania przez Morricone honorowego Oscara, to trzeba przyznać, że całość wyszła naprawdę dobrze. Nie jest to kolejna składanka, na którą wrzucono stare nagrania słynnych tematów Włocha, ale coś zupełnie świeżego. Większości z tych kompozycji nie można usłyszeć nigdzie indziej tylko tutaj. Nie obyło się też bez utworów premierowych, do jakich należy chociażby piosenka Celine Dion – "I knew I loved you". To właśnie ją kanadyjska piosenkarka wykonała na gali rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej na chwilę przed tym jak Ennio Morricone odebrał swojego honorowego Oscara. Oparta ona jest na "Deborah’s Theme" z filmu "Dawno temu w Ameryce" – temacie, który nie tak dawno Hans Zimmer wykorzystał też w "The Holiday". Słowa do niej napisali Alan i Marilyn Bergmanowie.

Pod względem muzycznym jest to płyta bardzo atrakcyjna i zdecydowania warta poznania. W dużej mierze jest ona utrzymana w jazzowej stylistyce, co jest sługą obecności takich wykonawców jak Chris Botti, Herbie Hancock czy Renee Fleming. Są to różne odcienie jazzu, począwszy od bardzo rozbudowanej, funkowej wersji tematu z "Dobrego, złego i brzydkiego" w wykonaniu Quincy Jonesa i Herbiego Hancocka (legendarne nazwiska), przez nastrojowe "Love Affair" w wersji Chrisa Botti (świetny trębacz) aż po klasyczny śpiew Renee Fleming w "Come Sail Away" czy fusion Danieli Merkury w "Conmingo". Każdy z tych utworów ma w sobie coś przebojowego i przykuwającego uwagę, podobnie jak ich wykonawcy – charyzmatyczni muzycy o niebywałym talencie i umiejętnościach, którzy zwyczajnie nie mogą sobie pozwolić na wydanie kiepskiego materiału. Jedynym słabym ogniwem tej płyty pod względem muzycznym wydaje się "Je Cangerais d'Avis" w wykonaniu Vanessy i The O's. To taka popowa piosenka śpiewana po francusku, która nijak pasuje do klimatu pozostałych kompozycji. Także Piosenka Rogera Watersa "Lost boys calling" pochodząca z filmu "1900: człowiek legenda", sporo odstaje poziomem, choć paradoksalnie nie jest to zły utwór - jedynie w takim towarzystwie wypada dość blado.

Bardzo dobre jest rozmieszczenie poszczególnych artystów na płycie - nie pozwala się nawet przez chwilę nudzić. Dynamiczne i zadziorne "The Good, the Bad and the Ugly" jest świetnym kontrastem dla romantycznej Celine Dion pojawiającej się wcześniej. Z kolei "The Ecstazy of Gold" w wykonaniu Metallici z charakterystycznym głosem Jamesa Hetfielda wcale nie kłuci się z pięknym "Conradiana" Andrea Bocelli. Ten heavy metalowy zespół już od roku 1983 każdy swój koncert zaczyna właśnie tą kompozycją. Obok kolejnych piosenek można tutaj też znaleźć całkiem sporo kompozycji instrumentalnych. Na uwagę zasługuje na pewno świetne wykonanie przez Yo-yo Ma tematu z "Maleny", zaczerpnięte z nagranej w 2005 roku płyty "Yo-yo Ma Plays the Music of Ennio Morricone".

Niewątpliwie jest to płyta warta polecenia. Każdy z pojawiających się tutaj artystów na swój unikalny sposób przerobił melodie wielkiego mistrza, co w rezultacie dało przyjemny kolaż różnych styli połączony niebywałym pięknem tematów Morricone. Pokazuje to, że niezależnie od wykonawcy i aranżacji świetna melodia zawsze będzie brzmiała zjawiskowo. Szkoda, że wydawca płyty niezbyt przyłożył się do swojego zadania i strona muzyczna jest zdecydowanie głównym choć i jedynym atutem "We All Love Ennio Morricone". Takie wydanie powinno być bardziej dopracowane chociażby pod względem wykonania okładki. Otóż w okładce, która jednocześnie jest 8-stronicową książeczką, nie znajdziemy żadnych ciekawych informacji z wyjątkiem suchych danych na temat wykonawców, producentów itp. Wydaje mi się, że przy okazji takiej płyty można było pokusić się o bardziej interesujące zapełnienie tych 8 stron – jakiś krótki wywiad, rys biograficzny, opisy filmów czy występujących tu artystów. Tym czasem nigdzie nie znajdziemy tak podstawowej informacji jak chociażby to, z jakiego filmu pochodzą wykorzystane tutaj tematy. Przez to niedopatrzenie wydawcy w mojej opinii została zaprzepaszczona szansa na wydanie naprawdę świetnej i znaczącej kompilacji, która mogłaby dostarczyć więcej informacji o jej bohaterze – Ennio Morricone. Zawartość tej płyty zdecydowanie zasługiwała na lepszą oprawę.

Mimo że słucha się tego naprawdę dobrze i przy niektórych bardziej emocjonalnych kompozycjach można się szczerze wzruszyć, to płyta ta pokazuje jedynie mały wycinek z twórczości słynnego Włocha. Wycinek, jakim są piękne i niezwykle popularne melodie. To co jest esencją legendy Morricone, a więc jego innowacyjne podejście do muzyki filmowej i rozwiązań instrumentalnych, zostało przyćmione osobowością wykonawców i ich przeróbkami aranżacyjnymi. Ale w końcu nie można mieć wszystkiego, dlatego polecam tę płytę wszystkim tym, którzy lubią posłuchać naprawdę dobrej muzyki. Osobowości samego Morricone jest tutaj naprawdę niewiele, ale i tak wystarczy, aby poczuć satysfakcję z posiadania tego krążka.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski


CD 1

01.

Knew I Loved You – Celine Dion

02.

The Good, The Bad and The Ugly – Quincy Jones feat. Herbie Hancock

03.

Once Upon a Time in the West – Bruce Springsteen

04.

Conradiana – Andrea Bocelli

05.

The Ecstasy of Gold (The Good, The Bad and The Ugly) – Metallica

06.

Maléna – Yo-Yo Ma

07.

Come Sail Away – Renée Fleming

08.

Gabriel's Oboe (The Mission) – Ennio Morricone & Roma Sinfonietta

09.

Conmigo – Daniela Mercury feat. Eumir Deodato

10.

La Luz Prodigiosa – Dulce Pontes

11.

Love Affair – Chris Botti

12.

Je Cangerais d'Avis – Vanessa and The O's

13.

Lost Boys Calling – Roger Waters

14.

The Tropical Variation (Nostromo) – Ennio Morricone & the Bulgarian Symphony Orchestra

15.

Could Heaven Be – Denyce Graves

16.

Addio Monti (I promessi sposi) – Taro Hakase

17.

Cinema Paradiso – Ennio Morricone & the Accademia Nazionale Italiana

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz