• 007: Die Another Day – remastered and expanded
  • Arthur Christmas
  • Star Wars, Episode VIII: The Last Jedi
  • Brimstone
  • Silence

Rapture, The

data publikacji: 19/03/2014

Ekstaza

Rapture, The

"...klimat można ciąć siekierą..."

Kompozytor: Thomas Newman, różni wykonawcy

Rok produkcji: 1991

Wytwórnia: Polydor

Czas trwania: 42:53 min

 

Nie często widzi się na dużym ekranie, zwłaszcza w mainstreamie amerykańskim, podobną mieszankę seksu i radykalnej wiary w Boga, co właśnie w debiutanckim filmie Michaela Tolkina (nominowany do Oscara producent „Gracza” Altmana). Nieszablonowe i wcale nie łatwe w interpretacji kino (sam tytuł ma kilka różnych znaczeń i wszystkie odnajdziemy na ekranie) stanowiło wyraźne novum w repertuarze młodziutkiego Thomasa Newmana, którego nieszablonowe podejście do ilustracji zaowocowało jedną z najcięższych i najbardziej oryginalnych jego prac.

 

Mocno eksperymentalny score przypomina bowiem bardziej klimaty „Miasteczka Twin Peaks” wymieszane z estetyką Elliota Goldenthala i minimalistyczną prostotą rodem z kompozycji Zbigniewa Preisnera, aniżeli typowe dla Newmana nuty, choć oczywiście maestro nie rezygnuje tutaj z charakterystycznych dla siebie sztuczek i instrumentów. Mamy więc smutny fortepian i sekcję smyczkową oraz posępną, niekiedy hipnotyzującą elektronikę, które wywołują u widza/słuchacza przerażająco sugestywne wrażenie całkowitego osamotnienia, od którego nie sposób uciec. Często dochodzą do tego, potęgujące atmosferę tajemniczej niepewności, niewyraźne (od)głosy w tle – jak w otwierającym film/płytę „Hymn No.27”, którego klimat można ciąć siekierą.

 

Takie zabiegi sprawiają jednak, że nie jest to muzyka, jaką łatwo polubić i zrozumieć – zwłaszcza bez znajomości ruchomego obrazu, w którym notabene sprawdza się ona raczej podskórnie, bardziej oddziałując na podświadomość, niż faktycznie wywołując emocje i zachwyt. To ilustracja zimna, nieprzyjemna i w autonomicznym odsłuchu wymagająca od odbiorcy sporo zrozumienia i cierpliwości, by jakkolwiek ją docenić. Poza trudnym do podrobienia nastrojem o mocno pesymistycznym wydźwięku, nie oferuje ona zresztą wiele w zamian, częstokroć stanowiąc prawdziwe wyzwanie dla naszych uszu (wyjątkowo agresywne „Next Diaspora”). Mimo wielu elementów wspólnych z późniejszym o dekadę „Angels in America” nie jest to więc score równie angażujący i imponujący, jaki łatwo jest polecić.

 

Jego autonomicznej prezentacji nie ratują nawet dopełniające album piosenki i utwory źródłowe – co ciekawe wszystkie, jakie usłyszymy podczas seansu, co przecież nie zdarza się często. Zdecydowana większość z nich to dobre granie, które wnosi zróżnicowanie i odrobinę odpoczynku od elektronicznych eksperymentów, ergo może umilić nam odsłuch. Jednak rozstrzał gatunkowo-brzmieniowy jest zbyt duży i zamiast stosownej przeciwwagi, dochodzi do średnio zjadliwego dysonansu, w którym (z reguły znane i ograne) przeboje zabijają klimat skrzętnie wypracowany przez score i vice versa. Jedynym wyjątkiem jest wieńczące krążek „Astronaut Anthem”, którego chóralno-sakralny ton stanowi świetne uzupełnienie i swoistą puentę dla odwołującej się do absolutu partytury Newmana.

 

Ale nawet po uprzednim przeprogramowaniu tracklisty nie będzie to pozycja lekka w odbiorze i na pewno daleko jej do tytułowej ekstazy. Niemniej broni się ona osobliwym charakterem oraz nieszablonowym podejściem do tematu i nie jest tylko pustą tapetą, a przy odpowiednim podejściu można się do niej przekonać. Ponieważ jednak jest to płyta już od dawna niedostępna w oficjalnym obiegu, toteż jedynie prawdziwi fani i kolekcjonerzy mogą celować w jej nabycie z tzw. ‘drugiej ręki’ – pozostali raczej mogą odpuścić. No chyba, że ciekawość i wiara weźmie u nich górę nad rozsądkiem.

 

P.S. Po sieci krąży też bootleg z samą tylko muzyką Newmana, który poszerza ją aż o 12 minut więcej.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Hymn No. 27 (Opening Theme)

02.

Wave – Antonio Carlos Jobim

03.

Ruler of My Heart – Irma Thomas

04.

Now I Lay Down

05.

Directly from My Heart to You – Little Richard

06.

Six Years Later

07.

Aguas De Marco – Elis Regina

08.

Writhe & Wither

09.

Alarm

10.

Well Enough – Julie Christensen

11.

I'll be Your Mirror – The Velvet Underground

12.

Grace Disengaged

13.

Shallow Grave

14.

In Jail

15.

Next Diaspora

16.

Cheap Sleep

17.

Astronaut Anthem – Meridith Monk & Vocal Ensemble

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz