• Split
  • Ballerina
  • Secret Life of Pets, The
  • Storks
  • Trolls

Inside Llewyn Davis

data publikacji: 07/03/2013

Co jest grane, Davis?

Inside Llewyn Davis

"...znakomicie dobrana..."

Kompozytor: Oscar Isaac, różni wykonawcy

Rok produkcji: 2013

Wytwórnia: Nonesuch Records

Czas trwania: 41:58 min.

 

Najnowszy film braci Coen nie zawojował tym razem Oscarów (jedynie dwie nominacje techniczne), ani nie wywołał zachwytów u publiki, niemniej to bardzo dobre, hipnotyzujące dzieło. Krytycy porównują je do starszego o ponad dekadę „Bracie, gdzie jesteś?”, z czym trudno się nie zgodzić. W obu filmach mamy bowiem do czynienia z ‘wieczną’ retro tułaczką po amerykańskiej ziemi, ubarwioną mitologicznymi (i nie tylko) odniesieniami. W obu bardzo ważną, by nie powiedzieć główną, rolę gra także muzyka, znakomicie dobrana do obrazu i pod wieloma względami nawet ważniejsza od fabuły.

 

W przypadku „Co jest grane, Davis?” (swoją drogą polski tytuł jest wcale niegłupi i nie stanowi jedynie nawiązania do ww produkcji z Georgem Clooneyem) ścieżka dźwiękowa składa się z nut folkowych – i to zarówno tych starszych, tradycyjnych melodii i piosenek, jak i zupełnie nowych, napisanych specjalnie lub przynajmniej przearanżowanych na potrzeby filmu. Jeśli więc ktoś jest uczulony na ten, bądź co bądź dość niszowy gatunek muzyki, powinien poważnie rozważyć zakup albumu. Chociaż trudno odmówić zawartym nań przebojom swoistego uroku i prostoty, jaka przekłada się na dużą atrakcyjność (popartą w dodatku krótkim czasem trwania) krążka, to jednak nie każdemu przypadną do gustu ballady o posępnych z reguły tekstach, jednostajnym brzmieniu i częstokroć leniwym tempie.

 

Główną gwiazdą jest tu Oscar Isaac. Aktor bezbłędnie wykonał większość piosenek – czy to sam, w towarzystwie jedynie swej gitary, czy też w duecie. Zdecydowanie największe wrażenie robi tu aranżacja XVIII-wiecznej ballady angielskiej „Fare Thee Well”, która wraz z mocno dosadnym „Hang Me, Oh Hang Me” stanowi swoisty motyw przewodni. Możemy ją usłyszeć wpierw w nieco żywszej kolaboracji z frontmanem grupy Mumford & Sons, Marcusem Mumfordem (który poślubił grającą w filmie Carey Mulligan w parę tygodni po zakończeniu zdjęć), a następnie w przejmującej solówce Isaaca, w której artysta daje z siebie wszystko.

 

Niejako w opozycji do jego pieśni stoi łagodne „Five Hundred Miles” śpiewane m.in. właśnie przez Mulligan i Justina Timberlake’a oraz nominowane do Złotego Globu, prześmiewcze zarówno w tekście, jak i, przede wszystkim, w niesamowitym wykonaniu „Please Mr. Kennedy”, które po prostu trzeba zobaczyć na (niekoniecznie dużym) ekranie – trio Timberlake-Isaac-Driver jest wręcz bezbłędne i szkoda, że panom nie było dane powalczyć także i o Oscara.

 

Z ciekawszych rzeczy warto wymienić też irlandzką pieśń „The Auld Triangle” a cappella, czy też osobliwe, wieńczące płytę „Green, Green Rocky Road” (obecne także w nieco krótszej wersji Isaaca) nieżyjącego już Dave’a Van Ronka, który stanowił bezpośrednią inspirację i podstawę dla historii Coenów. Zresztą nad całą ścieżką dźwiękową w taki czy inny sposób unosi się duch wielu znakomitości amerykańskiej sceny muzycznej lat 60-ych ubiegłego stulecia. Za jej produkcję odpowiada sam T Bone Burnett (Oscar za „Crazy Heart”), więc jakość stoi na bardzo wysokim poziomie, nawet jeśli niektóre hity zdają się być wyraźnie słabsze od pozostałych („The Roving Gambler” zdecydowanie wymaga przekonania się do charakterystycznej estetyki).

 

Można mieć trochę żalu, że nie zdecydowano się zamieścić tu wszystkich przebojów z filmu (zabrakło „Cocaine”, oczywiście w wyk. Isaaca), lecz album jako taki zdaje się być idealnie skrojony. Nie czuć bowiem ani przesytu, ani niedostatku tą zaledwie 42-minutową składanką nastrojów. I choć koniec końców – dokładnie tak, jak w przypadku „O Brother, Where Art Thou?” – i tak wszystko rozbija się o osobiste upodobania, to trudno nie docenić wyjątkowo specyficznej atmosfery, przepełnionej ironią mozaiki muzycznej oraz siły jej oddziaływania w obrazie. I tym trudniej przejść obok niej obojętnie. Ja dałem się zauroczyć obu tym mediom, stąd moja ostateczna ocena wynosi aż 4,5 nutki.

 

 

P.S. W filmie przewijają się jeszcze fragmenty muzyki klasycznej: „3 Romances, Op. 28: No. 2 in F Sharp Major” Schumanna, „Symphony No. 4 in G: IV” Mahlera, „Piano Sonata No. 15 in D Major, Op. 28” Beethovena, „Ballade No. 2 in F Minor, Op. 38” Chopina i „Requiem in D Minor, Lacrimosa Dies” Mozarta, a także krótkie „Leaving the Cat” Todda Kasowa, który z współpracuje braćmi Coen od czasu ich debiutu, jako montażysta muzyki.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Hang Me, Oh Hang Me (traditional) – Oscar Isaac

02.

Fare Thee Well (Dink’s Song; traditional) – Oscar Isaac & Marcus Mumford

03.

The Last Thing on My Mind – Stark Sands with Punch Brothers

04.

Five Hundred Miles – Justin Timberlake, Carey Mulligan & Stark Sands

05.

Please Mr. Kennedy – Justin Timberlake, Oscar Isaac & Adam Driver

06.

Green, Green Rocky Road – Oscar Isaac

07.

The Death of Queen Jane (traditional) – Oscar Isaac

08.

The Roving Gambler (traditional) – John Cohen with The Down Hill Strugglers

09.

The Shoals of Herring – Oscar Isaac with Punch Brothers

10.

The Auld Triangle – Chris Thile, Chris Eldridge, Marcus Mumford, Justin Timberlake & Gabe Witcher

11.

The Storms Are on the Ocean – Nancy Blake

12.

Fare Thee Well (Dink’s Song; traditional) – Oscar Isaac

13.

Farewell – Bob Dylan

14.

Green, Green Rocky Road – Dave Van Ronk

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

Radosław Ostrowski 07-03-2014, 19:49

Zgadzam się całkowicie z oceną.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz