• Doctor Strange
  • Miss Peregrine’s Home for Peculiar Children
  • Sing – score
  • Sing – Deluxe Edition
  • Split

Dark Souls

data publikacji: 29/01/2014

Mørke sjeler

Dark Souls

„...sugestywny, mroczny klimat, uzupełniony znacznie bardziej przystępnym liryzmem...”

Kompozytor: Wojciech Golczewski

Rok produkcji: 2010

Wytwórnia: Howlin' Wolf Records

Czas trwania: 55:54 min.

 

Wojciech Golczewski jest zapewne dla większości naszych czytelników postacią nieznaną, co jednak nie powinno dziwić. Jako młody kompozytor, budujący swoją pozycję w branży, musi dopiero wywalczyć sobie rozpoznawalność. Nie mniej istotne wydaje się to, że swoją karierę związał z zagranicznymi, niezależnymi produkcjami. W jego filmografii znajdziemy więc obrazy z Australii, Kanady, Islandii i Norwegii.

 

W ostatnim z tych krajów powstał thriller „Dark Souls”. Jest to kino specyficzne, które z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Krwi w nim nie brakuje (filmowy morderca sprawnie wkręca się wiertarką w głowy swoich ofiar), ale całość ma raczej niespieszny rytm. Sama fabuła budzi mieszane uczucia, a nad całością unosi się kampowy duch.

 

Szczególnie w kontekście tej ostatniej cechy zaskakuje pewna staranność w wykorzystaniu muzyki. Ścieżkę dźwiękową zasadniczo można podzielić na dwa bloki. Pierwszy z nich związany jest z gatunkową tożsamością filmu, a zatem służy on budowaniu napięcia i pełnej grozy atmosfery. Golczewski unika tu sztampy, sięgając po raczej eksperymentalną formę. Ucieka od tematów, gęstych faktur, czy natrętności perkusji ku dość luźno splecionym ze sobą dźwiękom. Tworzą one rodzaj niepokojącego, ale zarazem irytującego podkładu. Są to bowiem dźwięki celowo nieprzyjemne, budzące niezbyt sympatyczne skojarzenia (z nieszczęsną wiertarką na czele). Co ciekawe, pomysł ten kojarzy się z o rok późniejszą „Dziewczyną z tatuażem” Trenta Reznora i Atticusa Rossa.

 

Drugi blok jest znacznie bardziej przystępny. Wiąże się z liryczną warstwą filmu. Golczewski, jak na polskiego kompozytora przystało, opiera go na wyrazistym fortepianowym motywie. Łagodność podszywa przy tym niepokojem, dzięki zadziornym brzmieniom smyczków („30 Days”). Kompozytor jawi się zresztą jako sprawny melodysta. Nie siląc się tu na formalną, ani stylistyczną oryginalność, tworzy tematy o indywidualnym rysie i sporej dawce, niewymuszonych emocji. Czuć w nich ciężar uczuć, ale i swego rodzaju romantyczną lekkość. Te dwa elementy najlepiej łączą się w poruszającym „Ordinary Day”. Utwór ten karze zresztą myśleć o przyszłości Golczewskiego nie w thrillerach, ale raczej wymagającym kinie obyczajowym.

 

W kontekście samego filmu liryczna warstwa muzyki wypada również bardziej korzystnie. Reżyserzy sprezentowali kompozytorowi kilka naprawdę długich sekwencji, których właściwie jedyną rolą jest towarzyszenie muzyce. Mroczny underscore znacznie łatwiej ginie, ale i taka jest jego funkcja – ma raczej podskórnie budować napięcie, niż po herrmannowsku epatować horrorem, czy mocnymi dźwiękami podkręcać akcję. Zdarzają się oczywiście mocniejsze momenty, jak industrialne „Factory”. Większe wrażenie w obrazie robi jednak wyciszone „Morgue”.

 

„Dark Souls” jest przy tym dość trudne do przełknięcia. Dużo, ciężkiej, celowo nieprzyjemnej muzyki odstrasza. Wydanie powinno zresztą zostać nieco skrócone. Niektórym słuchaczom może jednak przypaść do gustu sugestywny, mroczny klimat, uzupełniony znacznie bardziej przystępnym liryzmem. Z pewnością nie jest to praca banalna i pokazuje spory potencjał drzemiący w Golczewskim – utalentowanym melodyście, z tendencją do eksperymentowania. Jestem ciekaw, co z takiego połączenia jeszcze wyniknie.

Autor recenzji: Jan Bliźniak


CD 1

01.

Dark Souls

02.

Johanna

03.

Morgue

04.

At Morten’s

05.

Couple

06.

Brainscan

07.

What Have You Done to Her?

08.

Sewers

09.

30 Days

10.

Crime Scene

11.

Ordinary Day

12.

It Was Him

13.

The Chase

14.

The Witness

15.

A Favor

16.

Substance

17.

Poor Bastard

18.

Johanna Attacks

19.

Awaken

20.

Askestad’s Death

21.

In Hiding

22.

Feeding

23.

Factory

24.

One Makes Two

25.

End Credits

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz