• Så som i Himmelen (As It Is in Heaven)
  • Sling Blade
  • Stranger Things
  • Pitbull
  • Knick, The – season 2

Brazil

data publikacji: 28/10/2013

Brazil

Brazil

"...niezapomniana przygoda..."

Kompozytor: Michael Kamen

Rok produkcji: 1992 / 1993 / 2006

Wytwórnia: Milan

Czas trwania: 38:19 min.

 

Mimo bardzo bogatej i równie osobliwej, co jego charakter filmografii, opus magnum Terry’ego Gilliama stanowi wciąż wspaniałe „Brazil” z połowy lat 80. Ta niesamowita ‘bajka’, będąca swoistą wariacją na temat orwellowskiego „Roku 1984”, zachwyca pod każdym praktycznie względem – czy to od strony fabularnej i aktorskiej (znakomita obsada!), czy też czysto technicznej – a oryginalna wizja świata przyszłości pozwala dosłownie wsiąknąć na dwie godziny seansu. Również pod względem muzycznym jest to niezapomniana przygoda.

 

Dla twórcy ilustracji, nieżyjącego już niestety Michaela Kamena, to zresztą także wyjątkowy tytuł w dossier. To właśnie od „Brazil” zaczęła się przygoda tego kompozytora z dużym kinem. Maestro, znany dotychczas głównie z posępnej adaptacji „Martwej strefy” Cronenberga, dzięki owocnej współpracy z Gilliamem już rok później mógł wpisać do CV „Nieśmiertelnego”, a następnie „Zabójczą broń”. I pomyśleć, że gdyby nie upór reżysera, partytura Kamena przypuszczalnie zostałaby odrzucona przez producentów – w co trudno uwierzyć oglądając film, gdzie prezentuje się wyśmienicie i z pewnością nie pozostaje bez wpływu na jego wyjątkowy klimat i wydźwięk.

 

Co ciekawe, elementem, który najbardziej zapada w pamięć podczas seansu, i na którym opiera się myśl przewodnia produkcji jest... aranżacja cudzego materiału. „Aquarela do Brasil” to pochodząca z 1939 r. piosenka Ary’ego Barroso – Brazylijczyka, o którym świat kina usłyszał już znacznie wcześniej, bo jeszcze za jego życia. W 1945 roku otrzymał on nominację do Oscara za inny hit, „Rio de Janeiro”, pochodzący z komedii muzycznej o tytule... „Brazil”. Ta zapomniana produkcja Josepha Santleya nie ma poza tym jednak nic wspólnego z dokonaniem Gilliama. Rzeczona piosenka pojawia się natomiast w filmie dwukrotnie – jako gwizdany highlight ze środka albumu w wyk. Geoffa i Marii Muldaur oraz nieco wcześniej, w znacznie bardziej nostalgicznej, romantycznej wersji Kate Bush. Obie są znakomite, choć bynajmniej na nich się nie kończy eksploatacja tej charakterystycznej melodii.

 

Kamen proponuje nam jeszcze liczne warianty ilustracyjne, z których najbardziej atrakcyjny jest ten z samego końca albumu/filmu, zrobiony na modłę brazylijskiej samby, „Bachianos Brazil Samba”. Równie egzotycznie kompozytor rozpoczyna zresztą swą ilustrację – „The Office” to podobnie chwytliwa, taneczna aranżacja piosenki Barroso, której fragmenty młodsi widzowie z pewnością kojarzą m.in. ze zwiastuna pixarowskiego „WALL-E” lub „Filmu o pszczołach”. Ponadto, w takiej czy innej formie motyw pojawia się jeszcze w króciutkim „The Elevator”, przeciwstawnym duecie „Jill Brazil / Power Station”, spowitym elektroniką „Ducting Dream”, obu utworach z „Escape” w tytule i „Mothers Funeral”... a więc zajmuje znaczną część tracklisty. Na szczęście nie można tu mówić ani o przesycie (wszystkie wersje różnią się od siebie znacząco), ani o braku inwencji. Co zatem jeszcze ciekawego znajdziemy na tej stosunkowo krótkiej płycie?

 

Przede wszystkim potężny action score – jak zawsze u Kamena odpowiednio porywający, z mocną sekcją dętą, która nie ma ani chwili na odpoczynek. W takich momentach, jak „The Battle” i „Harry Tuttle” bardzo blisko maestro do późniejszej epiki „Robin Hooda”, a dosadne „Truck Drive” bez problemu przywodzi na myśl specyfikę „Lethal Weapon” i „Die Hard”. Dla mnie palce lizać, choć z pewnością niektórych odrzuci odrobinę przyciężki styl tego typu muzyki. Poza tym warto jeszcze zwrócić uwagę na przepiękny motyw saksofonowy w „Waiting For Daddy” – później wykorzystany w słynnym „Concerto For Saxophone”, gdzie wykonywał go już znany z wieloletniej kolaboracji z Kamenem, David Sanborn (tutaj na instrumencie gra Mel Collins) – oraz na złowrogie, pełne męskich chórów i eksperymentów brzmieniowych „Forces of Darkness”. Wszystkie te przykłady pokazują, jak duża jest, mimo wszystko, różnorodność i tematyka tej pracy.

 

 

 

Niestety, eklektyzm ilustracji stanowi także jej słabość, bowiem atmosfera i emocje potrafią się zmienić o 180 stopni w mgnieniu oka, co nie raz wprowadza niemiły dysonans – w zwariowanym, pełnym zwrotów akcji filmie raczej niezauważalny, na albumie już tak. Sam krążek cierpi zresztą i na sporo innych przypadłości. Bezsensownie wtrącono w muzykę fragmenty dialogów i fabularnych ozdobników (jak otwierające całość „Central Services” czy „Mr Helpmann” – przypuszczam zresztą, że nie wszystkie z tych melodii są autorstwa Kamena; swoją drogą na płycie zabrakło jeszcze słynnego „As Time Goes By” Hermana Hupfelda), które wprowadzają zwykły chaos, a słaba jakość nagrania (poprawiona nieco w edycji zremasterowanej, na której w postaci bonusa umieszczono 11-minutowy wywiad z reżyserem) i kiepski montaż tylko to potęgują.

 

Mimo to warto spojrzeć na „Brazil” przychylnym uchem. Choć prezentacja albumowa tej niezwykłej muzyki pozostawia wciąż wiele do życzenia, a sporo z zamieszczonych na płycie fragmentów niespecjalnie sprawdza się poza filmem, to w ostatecznym rozrachunku nie są to minusy, które potrafią przyćmić faktyczną jakość ścieżki i kompletnie zepsuć radość z obcowania z nią. Co więcej, w jakiś sposób wydawnictwo to idealnie odzwierciedla przecież estetykę świata Gilliama, gdzie też pośród biurokratycznego zamętu i odpychającej technologii zrodził się pewnego dnia piękny, niewinny i fascynujący sen...

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Central Services / The Office

02.

Sam Lawry's 1st Dream / "Brazil" – with Kate Bush

03.

Ducts

04.

Waiting For Daddy / Sam Lawry's Wetter Dream "The Monoliths Erupt"

05.

Truck Drive

06.

The Restaurant (You've Got To Say The Number)

07.

Mr Helpmann

08.

The Elevator

09.

Jill Brazil / Power Station

10.

The Party (Part 1) / Plastic Surgery

11.

Ducting Dream

12.

Brazil – Goeff & Maria Muldaur

13.

Days & Nights In Kyoto - The Party (Part 2)

14.

The Morning After

15.

Escape?

16.

The Battle

17.

Harry Tuttle - "A Man Consumed by Paperwork"

18.

Mothers Funeral / Forces of Darkness

19.

Escape! No Escape!

20.

Baschianos Brazil Samba

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz